Materiał powstał we współpracy z Siemens Polska

W 2022 roku wyliczany przez firmę Siemens wskaźnik Digi Index wzrósł do najwyższego od startu badań poziomu 2,4 pkt (z 1,8 przed rokiem). Oznacza to, że po pandemicznym okresie niepewności ruszyła cyfryzacja polskiego przemysłu. To bardzo dobry sygnał dla polskiej gospodarki, bowiem świadczy o jej rosnącej konkurencyjności.

Digi Index to barometr nastrojów osób zarządzających produkcją, który Siemens opracowuje od 2020 roku. Wskaźnik bada cyfrową świadomość polskiego rynku. Określa podejście firm do digitalizacji w czteropunktowej skali. Rezultat poniżej 2 pkt oznacza bardzo niski wynik, nawołujący do pilnych wdrożeń. Przez ostatnie dwa lata mieliśmy w Polsce do czynienia właśnie z taką sytuacją.

Tak więc tegoroczny wynik – mimo relatywnie niskiego stopnia cyfryzacji – jest pozytywnym sygnałem. Pokazuje zmianę: wyjście ponad poziom 2 pkt uwidacznia, że większość firm przeszła już z etapu przygotowań do tworzenia podstaw cyfryzacji. W przypadku wybranych branż można nawet mówić o stosowaniu w praktyce digitalizacji w niektórych procesach produkcyjnych i zarządczych.

Firmy dostrzegają korzyści z cyfryzacji

– Niepewność rynkowa nie wpłynęła negatywnie na stosunek do digitalizacji. Wręcz przeciwnie, pogłębiła jedynie zainteresowanie rozwiązaniami zgodnymi z ideą przemysłu 4.0 – komentuje Maciej Zieliński, prezes zarządu (CEO) oraz dyrektor Digital Industries w Siemens Polska. – Oszczędność czasu, zasobów, optymalizacja procesów produkcyjnych czy zwiększanie własnej konkurencyjności to tylko kilka głównych korzyści wynikających z digitalizacji. Polski przemysł w coraz większym stopniu zdaje sobie z nich sprawę. Wciąż jednak obserwujemy umiarkowane tempo rozwoju cyfryzacji – dodaje.

Stawia także diagnozę miejsca, w którym jest polski przemysł, jeśli chodzi o wykorzystanie nowych technologii. – Automatyzacja, którą klasyfikujemy jako domenę przemysłu 3.0, rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Jak na razie nie możemy tego samego powiedzieć o cyfryzacji, choć również i tutaj dostrzegamy pozytywne zmiany – mówi Maciej Zieliński. – W kolejnych latach spodziewamy się największej dynamiki zwyżek właśnie w tym sektorze. Potwierdzają to wyniki tegorocznej, trzeciej już, edycji autorskiego badania Siemensa Digi Index. Mimo wciąż relatywnie niskiego poziomu cyfryzacji polskiego przemysłu widzimy trendy świadczące o przełamaniu fazy opóźnienia i przejściu do etapu tworzenia podstaw digitalizacji na miarę przemysłu 4.0. Nasze badanie jednoznacznie potwierdza rosnącą świadomość korzyści wynikających z transformacji cyfrowej – podkreśla.

Jak podkreślają autorzy raportu, pozytywny trend, na który wskazują wyniki badania, zauważalny jest przede wszystkim w widocznej w przedsiębiorstwach chęci zwiększenia budżetów na inwestycje związane z cyfryzacją działalności przedsiębiorstwa oraz w rosnącym wskaźniku dotyczącym zarządzania danymi. „Firmy w coraz większym stopniu są przekonane o korzyściach, jakie daje cyfryzacja. Niepewność pandemiczna minęła, a biznes wrócił do dynamicznego rozwoju, więc producenci mogą skupić się na inwestycjach, które zoptymalizują ich wyniki” – czytamy w raporcie.

Digi Index bierze pod lupę procesy cyfryzacyjne w firmach. Ale korzyści z digitalizacji są ogromne także w ujęciu szerszym, w skali całej gospodarki. Jak wyliczała firma McKinsey & Company w raporcie „Polska jako Cyfrowy Challenger. Cyfryzacja nowym motorem wzrostu dla kraju i regionu”, dzięki pełnemu wykorzystaniu potencjału cyfryzacji polski PKB może być wyższy aż o 64 mld euro do 2025 roku. „Umożliwiłoby to Polsce zwiększenie konkurencyjności na globalnych rynkach, poprawę sytuacji ekonomicznej obywateli, a nawet awans do grona najbardziej zaawansowanych cyfrowo gospodarek w Europie” – oceniali autorzy raportu.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Wzrost efektywności procesów

Transformacja cyfrowa w skali przedsiębiorstwa oznacza implementację technologii cyfrowej we wszystkich obszarach biznesu. To również sięganie po rozwiązania cyfrowe do tworzenia nowych modeli biznesowych i strategii pozwalających na monetyzację danych, którymi dysponuje każda firma, a których potencjał często pozostaje niewykorzystany. Wreszcie to także zmiana kulturowa, która wymaga eksperymentowania i dostosowywania się do nowej rzeczywistości.

Efektem digitalizacji jest zmiana sposobu działania firmy, dużo szybszy przepływ informacji. Przekłada się na podniesienie współczynnika efektywności wszystkich procesów w firmie i możliwości oferowania i dostarczania klientom nowych wartości w nowy sposób.

Wyniki badania Digi Index wskazują, że polskie firmy w coraz większym stopniu zdają sobie z tego sprawę, choć wiele jest jeszcze do zrobienia, jeśli chodzi o przełożenie tego myślenia na praktykę biznesową. Różna jest przy tym sytuacja w poszczególnych branżach, a także w zależności od wielkości przedsiębiorstwa.

– Raport pokazuje, że systematycznie wzrasta rola cyfryzacji procesów produkcyjnych w znacznej części firm średniego szczebla. Dostrzegają one potrzebę digitalizacji i tworzenia podstaw cyfrowych swoich biznesów – komentuje wyniki raportu Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan. – Optymizmem napawa, że wspomniane firmy przechodzą od etapu zidentyfikowania potrzeby cyfryzacji do etapu podejmowania działań służących zwiększeniu ich wydajności dzięki narzędziom cyfrowym. Coraz poważniej podchodzą do kwestii m.in. przygotowania strategii transformacji digitalowej, zbudowania zespołu odpowiedzialnego za jej wdrożenie oraz zabezpieczenie odpowiedniego budżetu na ten cel – uważa.

Przekrojowe spojrzenie

Autorzy badania tradycyjnie przyjrzeli się czterem sektorom przemysłu: automotive, food & bewerages (żywność i napoje), machinery (maszynowy) i chemistry & pharmacy (chemia i farmacja).

Digitalizacja rozwija się znacznie szybciej w dużych firmach. Przedsiębiorstwa zatrudniające 150–249 pracowników istotnie częściej deklarują, że transformacja cyfrowa jest wdrażana, a do realizacji tego zadania wyznaczono co najmniej jeden departament. W takich firmach w sposób zautomatyzowany przebiega ok. 41–60 proc. operacji.

Podobnie wygląda kwestia strategii – największe podmioty, zatrudniające 200–249 osób, na ogół mają już opracowany plan działania, o którym powszechnie informują. Z kolei w przypadku małych przedsiębiorstw (50–99 pracowników) najczęściej w ogóle nie omawia się tej kwestii w sposób formalny.

Z kolei przedsiębiorstwa prowadzące działalność eksportową znacznie częściej przyznają, że mają dokładny program rozwoju cyfryzacji i go realizują. Takie firmy istotnie częściej oceniają stopień digitalizacji produkcji na przedział 41–60 proc. Natomiast przedsiębiorstwa działające tylko w Polsce dopiero rozważają opracowanie takiego programu, co wskazuje na związek profilu eksportowego firmy z tempem cyfryzacji. Tego typu podmioty szacują swoją digitalizację na poniżej 20 proc.

Jeśli chodzi o nakłady na cyfryzację procesów, to w 2022 roku aż 70 proc. firm deklarowało, że inwestuje w digitalizację i jest w stanie dokładnie określić procent nakładów na ten cel. Oznacza to ogromny skok w porównaniu z poprzednią edycją, kiedy takich odpowiedzi było zaledwie 28 proc.

Co więcej, z tegorocznych badań wynika, że 39,3 proc. firm zamierza zwiększyć budżet przeznaczony na cyfryzację w najbliższych 12 miesiącach; w ubiegłym roku takich deklaracji było 16 proc. Z kolei 34,7 proc. chce go utrzymać na dotychczasowym poziomie (68 proc. w 2021 roku). 8 proc. respondentów zamierza zmniejszyć wydatki na cyfryzację.

Choć te deklaracje są pozytywne, to jednak obraz w skali całej gospodarki w ocenie ekspertów daleki jest od celu, do którego powinniśmy dążyć. – Martwimy się coraz niższym poziomem nakładów na środki trwałe brutto w gospodarce. Ich udział w PKB w 2015 roku przekraczał 20 proc., w 2021 roku było to już tylko 16,6 proc. Zmniejszał się też cały czas udział w PKB inwestycji przedsiębiorstw 10+ (małych, średnich i dużych) – z prawie 8,5 proc. w 2015 roku do 6,9 proc. w 2021 roku. Techniczne uzbrojenie pracy (wartość aktywów trwałych na jednego pracującego) poprawiało się co prawda, ale „nominalnie”, ale nie realnie. Nie byłby to aż tak poważny problem, gdyby rosły nakłady na inwestycje, które nazywam „cyfrowym uzbrojeniem pracy” – analizuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.

– Dzisiaj cyfryzacja biznesu jest kluczowym czynnikiem sukcesu, niezależnie od wielkości firmy i branży. Tymczasem przedsiębiorstwa chyba nie do końca mają tego świadomość. W 2020 roku na każde 100 mln zł zainwestowane w rzeczowe aktywa trwałe (techniczne uzbrojenie pracy) firmy zainwestowały jedynie 5 mln zł w ICT. W 2021 roku tylko 1,4 proc. firm 10+ w Polsce wykorzystywało technologie automatyzujące procesy i wspomagające podejmowanie decyzji, 2,9 proc. monitorowało cyfrowo procesy produkcji i tylko 0,6 proc. firm wykorzystywało technologię sztucznej inteligencji do zarządzania przedsiębiorstwem i wspomagania procesów decyzyjnych (dane GUS). A świat ucieka. Gospodarka cyfrowa to, po inwestycjach w energię odnawialną, drugi obszar o największym i najszybciej rosnącym poziomie bezpośrednich inwestycji zagranicznych (FDI) na świecie – zwraca uwagę Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Średnioroczny procent zysków, jakie producenci przeznaczają na rozwój digitalizacji, wynosi niespełna 7,67 proc. średniorocznych zysków. Większe nakłady deklarują w tym zakresie machinery (8,76 proc.) oraz automotive (8,36 proc.). Skromniej pod tym względem wypadają chemistry & pharmacy (7,1 proc.) oraz food & beverages (7,02 proc.)

Główną barierą dla wdrażania transformacji i digitalizowania swoich zakładów, podawaną przez badane firmy, jest brak finansowego wsparcia (53,3 proc. wskazań). Warto jednak pamiętać, że wewnętrzny audyt pozwala firmom określić swoje potrzeby i teoretyczne straty wynikające z aktualnych procesów. Dzięki współpracy w tej kwestii z dostawcą cyfrowych rozwiązań możliwe jest oszacowanie ROI. To właśnie na tym etapie przedsiębiorstwa często dowiadują się o tym, że inwestycja sama się sfinansuje w akceptowalnym dla nich okresie.

Z kolei największe korzyści płynące z cyfryzacji to według ankietowanych firm oszczędność kosztów (38,7 proc. wskazań), wyższa wydajność (38 proc.) i większe bezpieczeństwo (27,3 proc.).

Mobilizująca niepewność

Badanie Digi Index przeprowadzone zostało w wyjątkowo burzliwym okresie, kiedy to próba szybkiego odrabiania strat wynikających z pandemii Covid-19 została dodatkowo poddana wpływowi czynników wynikających z ataku Rosji na Ukrainę.

Wskutek pandemii w ostatnich dwóch latach producenci ze wszystkich sektorów doświadczali przestojów w produkcji, zaburzeń łańcucha dostaw, absencji pracowników spowodowanych chorobą, a także dużych zmian zachowań konsumenckich. Teraz doszła do tego niepewność rynkowa wywołana konfliktem w Ukrainie.

– Okres całego, trzyletniego badania miał charakter wysoce wyjątkowy. Przypadł na czas spowodowanych pandemią wielopoziomowych, rozległych zakłóceń funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki, w swojej skali niemających odpowiednika w ostatnich kilkudziesięciu latach. To radykalnie zmieniło warunki funkcjonowania i perspektywę strategiczną analizowanych sektorów i firm. Trudność generalnej oceny tego wpływu wynika też stąd, że jest on zapewne różny dla każdego z czterech opisywanych obszarów gospodarki. Autorzy raportu zdają sobie z tego sprawę – wskazuje prof. dr hab. Piotr Płoszajski z Katedry Teorii Zarządzania Szkoły Głównej Handlowej.

Z danych przedstawionych w tegorocznej edycji raportu wynika, że niepewność rynkowa wpłynęła wręcz mobilizująco na firmy, które w coraz większym stopniu są świadome korzyści płynących z digitalizacji. Gdy minęły przestoje pracy, biznes mógł rozpocząć odrabianie strat, pozwalając producentom skupić się na inwestycjach, które zoptymalizują ich wyniki.

Branże pod lupą

Przy wspomnianej już średniej Digi Index na poziomie 2,4 branże, które zanotowały najwyższy odczyt wskaźnika, to automotive i machinery (po 2,6 pkt). I choć wskaźnik nadal jest relatywnie niski, to jego poziom świadczy o tym, że większa część firm z tych sektorów jest już na etapie tworzenia podstaw cyfryzacji i w praktyce wprowadza digitalizację (przynajmniej w odniesieniu do niektórych procesów produkcyjnych i zarządczych). Największy wpływ na te wyniki miał obszar „zarządzania danymi”, odpowiadający za gromadzenie i wykorzystywanie w organizacji danych odnoszących się do produkcji i działań operacyjnych.

Z kolei najniższy wskaźnik odnotowała branża food & beverages (2,2 pkt). „Wynik ten wskazuje na konieczność przyspieszenia wdrażania cyfrowych rozwiązań. Branża, ze względu na swoją wielkość w Polsce oraz charakter, ma ogromny potencjał na rozwój przy zastosowaniu digitalizacji” – czytamy w raporcie.

W ogólnym zestawieniu ponad połowa respondentów deklaruje stopień cyfryzacji w firmie na poziomie 21–60 proc. Zaledwie 0,7 proc. firm ocenia ten wskaźnik na poziomie przekraczającym 80 proc. Stosunkowo najlepiej wypada branża automotive, w której skumulowany wynik stopnia cyfryzacji powyżej 40 proc. wynosi 50 proc. Generalnie autorzy raportu oceniają stopień digitalizacji firm jako umiarkowany.

Badanie zostało przeprowadzone w całej Polsce na próbie 150 firm produkcyjnych zatrudniających 50–249 pracowników. Badanie przeprowadzono wyłącznie wśród firm prowadzących aktywną działalność, z wyłączeniem podmiotów w stanie zawieszenia lub upadłości likwidacyjnej. Badanie opracował Instytut Keralla Research.

Na wartość wskaźnika Digi Index składa się wynik z sześciu obszarów. Są to: planowanie strategiczne, organizacja i administracja, integracja systemów, produkcja i działania operacyjne, zarządzanie danymi oraz zastosowanie procesów cyfrowych.

Materiał powstał we współpracy z Siemens Polska