Wraz z partnerami możemy śmiało atakować pozycję numer 1 w Polsce

Nie jesteśmy już uzależnieni od rozwiązań globalnych dostawców i w każdej warstwie naszej sieci możemy instalować własne urządzenia i usługi – mówi Szymon Ruman, wiceprezes firmy Exatel.

Publikacja: 13.06.2023 03:00

Wraz z partnerami możemy śmiało atakować pozycję numer 1 w Polsce

Foto: M. Łobaczewski

Materiał powstał we współpracy z firmą Exatel

Firma Exatel zaprezentowała własne rozwiązanie SDN (Self-Defined Network). Dlaczego, jak zapowiadacie, jest to „telekomunikacyjna rewolucja” i wejście na nowy poziom łączności?

To faktycznie jest rewolucja. Sieć składa się ze światłowodów, ale i urządzeń w różnych warstwach, od tej najwyższej agregacyjnej po te, które każdy może mieć w domu czy firmie, np. router końcowy. Wiąże się to z ogromnymi kosztami dla każdego telekomu, który musi utrzymywać, modernizować czy wymieniać te urządzenia, by sieć mogła działać. Kilka lat temu zadaliśmy sobie pytanie, co zrobić, by zmniejszyć koszty, ale i zapewnić sobie wyższą jakość urządzeń i większą kontrolę nad nimi. Obecnie kupujemy je głównie od dostawców globalnych i są to tzw. black box, czyli gotowe, zamknięte rozwiązania, w których nie mamy pełnej kontroli nad oprogramowaniem. To wysokiej klasy rozwiązania, ale jednak zamknięte.

Pokazaliśmy właśnie efekty naszych pięcioletnich prac w naszym centrum badań i rozwoju. To nasze własne oprogramowanie do zarządzania siecią. Cały świat telekomunikacyjny idzie w kierunku softweryzacji (programowalności). W duchu tej filozofii wytworzyliśmy własny system zarządzania siecią, własny sterownik SDN i własny interfejs dla użytkownika, czyli tego inżyniera, który zarządza siecią i urządzeniami. Do tego wprowadziliśmy własne rozwiązania sprzętowe od brzegu sieci po jej rdzeń. Wprowadzamy do nich nasze oprogramowanie, uzyskując zupełnie nową jakość, bo tego nikt w Polsce nie robił od wielu lat, a i w Europie de facto nie ma takich projektów na takim poziomie zaawansowania. Mogę śmiało powiedzieć, że teraz nie jesteśmy już uzależnieni od rozwiązań globalnych dostawców i w każdej warstwie naszej sieci możemy instalować własne urządzenia i usługi.

Czy tradycyjne telekomy nie mają już przyszłości? Stąd wasza przemiana?

Powiedziałbym nieco inaczej. Złote czasy, gdy klienci dobijali się po jakąkolwiek usługę, po światłowód czy internet, skończyły się. Teraz telekomy, by konkurować na tym bardzo trudnym rynku, muszą być bardziej sprytne i elastyczne i to starają się robić. Jest ogromna presja Komisji Europejskiej, czyli regulacyjna, na obniżanie cen, które już są niższe od tych w USA, Korei Płd. czy Szwajcarii. Tak niskich cen jak w Europie nie ma nigdzie. To wyzwanie dla operatorów, bo przy niskich marżach trzeba ciąć koszty i szukać optymalizacji rozwiązań. To robimy i taki wymiar ma też projekt SDN. Ale ważne jest też to, że naszą usługę można łatwiej dostroić do oczekiwań klienta. Nasi inżynierowie mogą stworzyć odpowiednie rozwiązanie, na zamówienie klienta, w ciągu kilku tygodni. To nie jest możliwe w przypadku zakupu od globalnego dostawcy. Nie będzie on pod jednego klienta dokonywał zmian w ofercie.

Telekomy nie kończą się, ale takie jak my, głównie dostarczające transmisję danych i internet, muszą naprawdę bardzo przemyśleć swoją strategię, by móc konkurować na rynku, gdzie obok telekomów karty rozdają tacy giganci jak Amazon czy Google, którzy dostarczają usługi z pominięciem telekomów i budują własną infrastrukturę telekomunikacyjną.

Chcecie zmienić się w firmę technologiczną. Co to znaczy? Jaki wpływ ma to na firmę?

To już się dzieje. Na 600 osób zatrudnionych w Exatelu 100 osób przypada na dział R&D. W kwietniu tego roku uruchomiliśmy główne węzły naszej sieci na naszych urządzeniach. Hasło Self-Defined Network definiuje naszą firmę na dziś i na kolejne lata. Sami zarządzamy własną siecią i sami ją tworzymy, rozwiązania od globalnych dostawców pozostaną, głównie jako backup. Zyskujemy niezależność i to dotyczy też naszych klientów. Przychodzą do nas i nie muszą się zastanawiać, czy Exatel im dostarczy pudełka firmy A czy B. Mamy własną technologię, możemy dostarczyć usługę na miarę. To jest przeskok technologiczny. Jesteśmy telekomem, zawsze nim byliśmy i będziemy, ale i firmą technologiczną, z własną technologią, nie tylko SDN-ową, o której rozmawialiśmy, ale choćby TAMA własne oprogramowanie do ochrony przed atakami DDoS, co jest krytyczną sprawą w obecnych czasach. Te w 100 proc. nasze rozwiązania zabezpieczają wielu klientów.

Jesteście wskazywani jako operator strategicznej sieci bezpieczeństwa. Z czym się to wiąże?

Zgodnie z projektem ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa Exatel może być wyznaczony przez premiera na operatora strategicznej sieci bezpieczeństwa (OSSB) dla służb i infrastruktury krytycznej. Takie sieci działają w większości krajów Europy czy w USA. Jeśli ustawa wejdzie w życie, będziemy mieli zadanie postawienia tej sieci już w standardzie 5G w paśmie 700 MHz, de facto dla klientów, których już obsługujemy w innych obszarach usługowych.

W czerwcu ma być aukcja częstotliwości 5G. Zgodnie z projektem Polskie5G Exatel miał odegrać ogromną rolę we wprowadzaniu tej technologii do Polski. Teraz dominuje inna koncepcja.

Kilka lat temu położyliśmy na stole propozycję, która polegała na budowie jednej sieci 5G w paśmie 700 MHz zamiast czterech czy pięciu osobnych sieci. Chodziło o to, by obniżyć koszty inwestycji. Z takiej wspólnej sieci, obsługiwanej przez spółkę Polskie5G, korzystaliby wszyscy, także my jako sieć bezpieczeństwa i w tej sprawie mieliśmy list intencyjny z PFR i czterema operatorami działającymi na rynku. Wykonaliśmy kawał roboty, analizując na polu technicznym, biznesowym i prawnym ten pomysł, ale nie osiągnęliśmy porozumienia w gronie tych sześciu podmiotów co do realizacji projektu.

Prawodawca poszedł w innymi kierunku i zaproponował rozwiązanie, w którym Exatel, jeżeli zostanie wyznaczony na OSSB, otrzyma 10 MHz w paśmie 700 MHz i skupia się na stworzeniu strategicznej sieci dla bezpieczeństwa, co nie wyklucza oczywiście współpracy z działającymi na rynku operatorami w dziedzinie infrastruktury.

Właśnie ogłosiliście strategiczne partnerstwo z Play. Na czym ma polegać?

To pokazanie, w jakim kierunku idziemy. Mamy podpisaną na siedem lat bardzo dobrą umowę, która pozwala świadczyć naszym klientom już dziś kompleksowe usługi telekomunikacyjne, również te, których nie mieliśmy, czyli usługi mobilne. Możemy korzystać z 22 tys. km naszych światłowodów i 16 tys. km Grupy Play. Możemy korzystać z sieci dostępowej Play, co pozwala docierać do klientów jeszcze skuteczniej. Play po akwizycjach, jak przejęcie UPC czy 3S, dysponuje też bogatą infrastrukturą data center w całym kraju, co daje nam duże możliwości oferowania rozwiązań data center czy chmurowych klientom. W drugą stronę my oferujemy Play, naszą sieć szkieletową, z czego Play już korzysta.

W grę wchodzi też stworzenie wirtualnego operatora MVNO na bazie sieci Play.

MVNO jest kolejnym potencjalnym etapem naszej współpracy z Play. Już teraz świadczymy usługi mobilne , co ważne z własną numeracją, z własnym wyróżnikiem sieci. Umówiliśmy się z kolegami z Play na analizę różnych modeli od lekkich po pełny MVNO. Będziemy to komunikowali do rynku i mediów w odpowiednim czasie. To wymaga czasu, przygotowania i analiz.

Nasze usługi mobilne są skierowane do biznesu, administracji publicznej i służb w bardzo szerokiej formie. Karty SIM nie są używane tylko w telefonach, nasi klienci używają ich do wielu innych usług, m.in. M2M.

Play jest jednak mocno uzależniony sprzętowo od chińskiego dostawcy Huawei, a państwo zamierza, wzorem amerykańskim, utrudnić mu życie ze względu na kwestie bezpieczeństwa. To może być przeszkodą?

Prawie wszystkie sieci w Polsce są w większym lub mniejszym stopniu oparte o rozwiązania tej firmy. W Play są one w istocie obecne, obok technologii szwedzkiego Ericssona. Temat zaufanych dostawców jest wyzwaniem dla wszystkich europejskich operatorów. Wielka Brytania pierwsza zakazała używania chińskich urządzeń w sieciach 5G, teraz robią to Niemcy, ale chodzi o przyszłe zakupy, a nie natychmiastowy zakaz. Co do sprzętu, który już działa, prawdopodobnie mógłby obowiązywać okres przejściowy. Nie da się wymienić sprzętu na tysiącach masztów z dnia na dzień. Jednak każdy telekomów już powinien myśleć o tym i w swej strategii przewidywać, że Polsce przepisy dotyczące zaufanych vendorów, mogą wejść w życie w I kw. 2024 roku.

Jaka jest przyszłość Exatela? Jaki jest wasz długoterminowy cel?

Zawiera się w jednym zdaniu. Chcemy, by sieć i usługi Exatela były usługami pierwszego wyboru dla biznesu. I to już nie tylko biznesu energetycznego, bankowego czy administracji. To od nich zaczynaliśmy 30 lat temu, potem doszły usługi dla wojska, MSWiA czy MSZ. Łączymy też rejestry państwowe z każdą gminą w Polsce, dzięki czemu możliwe jest budowanie e-usług, takich jak m-dokumenty.

Obsługujemy też klientów komercyjnych, którzy potrzebują wysokiej jakości i przepustowości. Takich firm np. z e-commerce raczej przybywa, niż ubywa. Wchodzimy w kolejne sektory, oferując kompleksowe usługi dla biznesu.

Jakie macie największe atuty?

Najniższe opóźnienie na łączu wschód–zachód. Dwie trzecie ruchu na tym kierunku idzie przez naszą sieć i to nie jest przypadek. Jako pierwsi w Europie mamy rozwiązania, które pozwalają na transmisję 800 gigabitów na sekundę. Na tę chwilę na własnych urządzeniach dajemy 400 gigabitów na sekundę, co z pewnością wystarczy, by zrealizować usługi dla naszych klientów. Jako jedni z nielicznych w Polsce możemy świadczyć usługi z SLA 99,99%. To tylko nasze podstawowe przewagi, które pozwalają nam startować z sukcesem w każdym przetargu dla wojska, banku, sieci energetycznej, e-commerce czy tych związanych ze wsparciem Ukrainy. Z nowymi partnerami, jak Play, możemy śmiało atakować pozycję numer 1 w Polsce.

Materiał powstał we współpracy z firmą Exatel

Materiał powstał we współpracy z firmą Exatel

Firma Exatel zaprezentowała własne rozwiązanie SDN (Self-Defined Network). Dlaczego, jak zapowiadacie, jest to „telekomunikacyjna rewolucja” i wejście na nowy poziom łączności?

Pozostało 98% artykułu
Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie