Przyszłość autonomicznych aut wykuwa się w… Krakowie

W Krakowie powstają innowacyjne technologie dla autonomicznych aut. Spółka Aptiv współpracuje z BMW i Intelem. Dzięki kooperacji pierwszy w pełni autonomiczny samochód firmy wyjedzie na ulice już w 2021 r.
mat. pras.

Sztuczna inteligencja, kamery 3D, systemy rozpoznawania gestów kierowców, opracowane specjalnie dla przemysłu motoryzacyjnego – tym zajmują się rodzimi inżynierowie z laboratorium Aptiv.

W krakowskim Centrum Technicznym Aptiv rozwijany będzie przy wsparciu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju system Interior Sensing Platform. To innowacyjne rozwiązanie, którego głównym zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa drogowego. W przyszłości stanie się on jednym z filarów autonomicznych samochodów. Aptiv to jeden z wiodących graczy na rynku technologii samojezdnych na świecie. Prowadzi badania i testy nad autami bez kierowców m.in. w Las Vegas czy Singapurze.

Komputer oceni, czy kierowca może jechać

Aptiv – irlandzka firma, następca spółki Delphi Automotive – wyrosła ze struktur General Motors. W branży autonomicznych pojazdów to wiodący gracz, obok Tesli, Ubera, koncernu NVIDIA, należącej do Google’a firmy Waymo, związanego z Amazonem startupu Aurora czy izraelskiego Mobileye. Działa na rynku, którego wartość sięga 55 mld dol., a według prognoz Allied Market Research w 2026 r. przekroczy 556 mld dol. Aptiv posiada w Las Vegas 75 samochodów autonomicznych (flota składa się ze specjalnie zmodyfikowanych sedanów od BMW), które – jeżdżąc dla operatora aplikacji przewozowej Lyft – wykonały już około 40 tys. kursów. Co więcej, spółka jako pierwsza dokonała rzeczy wyjątkowej – jej autonomiczny pojazd przejechał od zachodniego do wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych (przez ponad 90 proc. trasy pracując w trybie self-drive).

CZYTAJ TAKŻE: Goldman Sachs wsparł ekspansję polskiego startupu. Będzie o nim głośno

Duża w tym zasługa inżynierów z Polski. To właśnie pracownicy centrum badawczo-rozwojowego w stolicy Małopolski są bowiem jednym z motorów napędowych tej globalnej firmy. W Krakowie pracują nad systemem Interior Sensing Platform. To oparta na sztucznej inteligencji platforma monitorowania wnętrza pojazdu, której głównym zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa drogowego, m.in. poprzez wykrywanie spadku koncentracji kierowcy. System monitoruje wnętrze pojazdu i z pomocą czujników – wspieranych przez oprogramowanie – nie tylko sprawdza, czy kierowca patrzy na drogę, ale także „rozumie”, czy prowadzący auto jest fizycznie i emocjonalnie „dostępny”, czyli np. czy nie jest skupiony na trzymanym w rękach smartfonie.

System obsługuje wiele funkcji, w tym personalizację i identyfikację na podstawie twarzy kierowcy, sterowanie gestami i wzrokiem. W razie wykrycia niebezpieczeństwa np. zasypiającego kierowcy, wykona działania, które pomogą zminimalizować ryzyko wypadku (np. w sytuacji, gdy system wykryje, iż kierowca często zamyka oczy, powiadomi go o spadku koncentracji i zasugeruje przystanek). –System będzie w stanie określić, czy kierowca może przejąć kontrolę nad pojazdem, czy jest rozkojarzony i jak pojazd powinien się dostosować. Jeśli system wykryje, że kierowca jest zajęty, to zwiększy swoją czułość i zacznie wcześniej ostrzegać np. o zbliżaniu się do sąsiedniego pasa ruchu, obiektu przed pojazdem, czy wcześniej rozpocznie hamowanie – wyjaśnia Gabriel Buchała, dyrektor krakowskiego Centrum Technicznego Aptiv.

Technologie z Krakowa

Możliwości technologii powstającej w Krakowie są większe. Współpracuje ona bowiem z kamerami 3D i w ten sposób zwiększą bezpieczeństwo systemu poduszek powietrznych, wysyłając informacje do komputera na temat pozycji pasażerów i tego, czy między nimi a poduszkami powietrznymi są jakieś niepożądane obiekty. Ponadto umożliwia on wykrycie, sklasyfikowanie i ostrzeganie o obiektach pozostawionych w aucie – przedmiotów czy zwierząt. Pierwsza generacja systemu Aptiv jest obecnie wykorzystywana w całej gamie pojazdów BMW.

CZYTAJ TAKŻE: Japoński cesarz Doliny Krzemowej

– Wszystko, co robimy, ma jeden cel: zwiększyć bezpieczeństwo kierowców, pasażerów i pieszych – mówi Tomasz Miśniakiewicz, prezes Aptiv w Polsce. – Nasze systemy to owoc naszego wieloletniego doświadczenia i kompetencji z zakresu uczenia maszynowego. Ta technologia zmienia reguły gry. Dzięki naszej współpracy z producentami, uczelniami i organizacjami badawczymi wdrażamy system, który zaoferuje wyższe standardy bezpieczeństwa –zaznacza.

Centrum Techniczne Aptiv w Krakowie zatrudnia ponad 1,8 tys. inżynierów oraz 700 specjalistów. To największe i najbardziej innowacyjne laboratorium tej firmy na świecie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Amazon zamienił pracę w grę. Są kontrowersje

Gigant handlowy ze Stanów Zjednoczonych przeprowadza eksperyment w swoich oddziałach mający na celu zamianę ...

Biznesowa „jeżynka” chce wrócić do łask. Sprawdzamy, co oferuje

Chiński producent telewizorów oraz telefonów komórkowych z logo Alcatel, próbuje teraz tchnąć życie w ...

Nowy pomysł na polski grafen. W proszku

Instytut Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME) chce być drugim graczem w Europie w produkcji grafenu ...

Tim Apple, czyli kolejna wpadka Trumpa

Prezes Apple Tim Cook spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. który pomylił jego ...

Polski grafen wciąż ma szansę

Potrzebna jest strategiczna decyzja, czy jako kraj chcemy zajmować się tą technologią na poważnie, ...

Apple znowu zaskakuje. Dwie ciche premiery

Koncern z Cupertino wprowadza właśnie na rynek nowe tablety. Bez szumnych zapowiedzi i prezentacji ...