Technologia AI zadba o atmosferę w pracy

Zarząd startupu Flairs, od lewej: Patryk Ziemkowski, Zbigniew Czarnecki oraz Daniel Capeletti
materiały prasowe

Firmowe działy HR zyskają nowatorskie narzędzie – sztuczną inteligencję, która rozpozna nastrój pracownika. Wdrożenia planowane są jeszcze w tym kwartale.

Dawid Urban, znany anioł biznesu, przedsiębiorca, który w swoim portfelu ma już takie marki, jak: Samurai Labs (narzędzie walczące z cyberprzemocą, w które zainwestował też Robert Lewandowski), Take & Go (sklep przyszłości, który umożliwia dokonanie płatności za pomocą aplikacji mobilnej bez kasjera) czy LESS_ (apka łącząca możliwość handlowania ubraniami z drugiej ręki z platformą społecznościową), inwestuje w kolejny projekt. Tym razem na celownik wziął Flairs.ai. To oparta na sztucznej inteligencji technologia, dzięki której pracodawca w realny i skuteczny sposób może zadbać o poziom satysfakcji swojego zespołu.

Dane z komunikatorów pod lupą pracodawcy

Wyniki tegorocznego raportu Deloitte o trendach w HR nie pozostawiają złudzeń – pracodawcy, którzy chcą mieć zmotywowany, zgrany i zadowolony zespół, muszą na niego zapracować. Nie sposób jednak ocenić efektywności działań bez zwrotnej informacji, która będzie odzwierciedlała rzeczywiste (a nie deklarowane) nastroje pracowników. A rozwiązanie problemów HR-owca oferuje poznański startup.

Czytaj także: Zegarek Amazona oceni nasz nastrój. I to wykorzysta

Flairs.ai to platforma online, dzięki której pracodawca w realny i skuteczny sposób może zadbać o poziom satysfakcji swojego zespołu. Technologia ta, oparta na sztucznej inteligencji (AI), rozpoznaje nastroje poszczególnych pracowników.

Jak? Dzięki szczegółowej analizie ich interakcji na firmowych komunikatorach. Zebrane w ten sposób dane przesyła do pracodawcy, który dzięki temu ma możliwość adaptowania zespołu według podanych informacji.

Czytaj także: Technologiczna rewolucja w działach HR

– Ankiety czy rozmowy nie są idealnymi rozwiązaniami. Do pierwszej pracownicy podchodzą niechętnie, w drugiej nie mogą sobie pozwolić na szczerość. W konsekwencji informacje zwrotne nie przynoszą oczekiwanych efektów. Zrodziła się więc potrzeba narzędzia, które dostarczy obiektywny feedback – mówi Zbigniew Czarnecki, prezes Apptension, software house’u, który stworzył platformę Flairs.ai.

Poprzez połączenie z systemami typu Slack czy Jira, Flairs.ai analizuje częstotliwość oraz ton wypowiedzi na dany temat oraz wskazuje najbardziej zaangażowanych i pozytywnych pracowników. Do tego „nagradza” ich specjalnie przygotowanymi graficznymi wyróżnieniami, równocześnie generuje raporty i dostarcza je kierownictwu oraz działowi HR. Jak tłumaczy Czarnecki, dzięki temu najlepsi pracownicy zostają szybciej zauważeni i wynagrodzeni za ponadprzeciętną pracę. – W efekcie poziom satysfakcji w zespole rośnie, co przekłada się na lojalizację – przekonuje prezes Apptension. – Nasz projekt oparliśmy na pozytywnych emocjach, ponieważ to właśnie one sprzyjają poprawie jakości pracy i motywacji pracowników – dodaje.

Testy prototypów

Twórcy platformy Flairs.ai zapewniają, że rozwiązanie to dedykowane jest dużym firmom, ze szczególnym naciskiem na te, które obecnie usprawniają lub informatyzują zarządzanie wiedzą i procesami HR. Według badań w ciągu kolejnych kilku lat ograniczona zostanie tradycyjna komunikacja wewnątrz firm, jak np. bezpośrednie spotkania czy rozmowy telefoniczne. Wzrośnie natomiast znaczenie platform do współpracy online, np. Slack, oraz mediów społecznościowych. Wraz z nimi niezbędne będzie uzupełnienie ich podstawowych funkcjonalności o aplikacje i narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję. W tym swoich szans upatruje właśnie poznański projekt. Potencjał w niej dostrzegł już Dawid Urban. – Flairs.ai to jeden z tych projektów, które w pozytywny sposób wpływają na otaczający nas świat, dlatego z przyjemnością do niego dołączyłem. Wierzę, że Flairs.ai to technologia, która będzie przyszłością każdego świadomego i odpowiedzialnego działu HR – komentuje anioł biznesu.

Czytaj także: SAP wchodzi mocno w sztuczną inteligencję

Apptension ma za sobą pierwsze testy prototypów. Wedle deklaracji Zbigniewa Czarneckiego pełna gotowość wdrożeniowa jest planowana na III kwartał br. Firma (tzw. software house) na koncie ma już kooperację w zakresie różnego rodzaju rozwiązań informatycznych z takimi markami jak m.in. Netflix, Bloomberg, Uber czy Google.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Chiński pociąg bez maszynisty popędzi 350 km/h

Autonomiczny pociąg został stworzony na potrzeby Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Do jego obsługi ...

Discovery i Cyfrowy Polsat łączą siły. Wojna płatnych telewizji

Discovery z TVN oraz Cyfrowy Polsat uruchomia wspólny serwis telewizji internetowej. Na początek wykładają ...

Grupa Azoty chce rozkręcić polski rynek drukarek 3D. Kto się liczy?

Rodzime firmy walczą o pozycję w innowacyjnej branży wielkoformatowego druku. Dziś nie jest ona ...

Tidal w opałach. Dwoje artystów zarobiło na zawyżaniu ruchu

Serwis muzyczny Tidal, należący do rapera Jaya-Z jest przedmiotem śledztwa w Norwegii. Według norweskich ...

Producenci gier na GPW są 10 razy więcej warci niż polski rynek

Łączna wartość gier sprzedawanych w Polsce jest relatywnie mała, lecz mocno rośnie. Jeszcze szybciej ...

Sharp zdecydował: maski zamiast telewizorów

W związku z gigantycznym deficytem masek antywirusowych na globalnym rynku za ich produkcję biorą ...