Na zakupy w sieci ze zdjęciem

Polacy coraz częściej kupują odzież w internecie
Bloomberg

Sprzedaż w sieci wchodzi na nowy poziom. Nie trzeba już znać dokładnego modelu spodni czy kurtki. Wystarczy zdjęcie. Resztą zajmie się rozwiązanie od firmy Samito.

– Jesteśmy firmą z obszaru marketing automation, ale w przeciwieństwie do konkurencji wywodzimy się z rynku reklamowo-wydawniczego. Analizujemy ruch na stronie, użytkowników, tworzymy ich profile i personalizujemy ich doświadczenie, ale skupiamy się na pracy w czasie rzeczywistym. Od początku rozwijaliśmy ten system w tym kierunku, a jego nowa, odświeżona wersja zadebiutowała na rynku w sierpniu. Izba Gospodarki Elektronicznej, oceniając jego jakość, uznała, że to najlepsze narzędzie dla sklepów internetowych – zachwala Rafał Gawłowski, prezes Samito.

CZYTAJ TAKŻE: Levi’s i Google wprowadzają na rynek inteligentną kurtkę

We wrześniu startup otrzymał trzy nagrody przyznawane przez ekspertów branżowych m.in. w ramach E-Commerce Polska Awards. Samito uruchomiło unikalną na rynku usługę rozpoznawania obrazu w ramach tzw. visual search. Wykorzystuje je w sklepach internetowych. Klient wie, co chce kupić, ma np. ubrania czy wyposażenia wnętrza, ale nie zna marki i modelu. Wystarczy, że wgra to zdjęcie, a oprogramowanie firmy przeszukuje za niego bazę produktową i znajduje albo takie same, albo najbardziej podobne. To szczególnie przydatne dla sklepów z szerokim asortymentem, bo znacznie skraca czas poszukiwań.

Rafał Gawłowski, prezes Samito, jest przekonany,
że rynek sprzedaży internetowej będzie się dalej rozwijać
mat. pras.

– Naszym pomysłem, który wdrażamy, jest wykorzystanie naszej wiedzy na temat użytkowników i bazy przedmiotów z treściami. Wydawcy marzą, by połączyć je ze sprzedażą. My, będąc zintegrowani z wydawcami, sczytujemy i analizujemy zdjęcie i pod artykułem na samym dole wyświetlamy dostępne produkty naszych partnerów. Użytkownik widzi na zdjęciu, że celebryta ma fajną kurtkę, a poniżej ma ofertę na ten model – tłumaczy Gawłowski. – Przekształcamy się w spółkę, która ma największą wiedzę o użytkownikach i ofertach sklepów – zaznacza.

CZYTAJ TAKŻE: Zrób to sam. Dzięki naukowcom z MIT łatwo stworzysz ubranie

Spółka wie, skąd klienci wchodzą na stronę, z jakiego urządzenia, reklamy czy adresu, jak często wracają do produktów, co kupują, a co porzucają. Wszystko zgodnie z RODO. Dodatkowo ich klienci płacą tylko za zakończoną transakcję, co również jest odmianą od standardowego modelu, gdzie wydawcy zarabiają na przekierowaniach.

Wydawcy już komercjalizują swoją treść, ale robią to ręcznie, sami wyszukują pasujące produkty. W efekcie najwięksi mogą objąć do 5 proc. swojego asortymentu tą metodą.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy ubrani online

W Polsce jest obecnie 36 tys. sklepów internetowych, a rocznie ich liczba zwiększa się o 2 tys. Choć istnieją podobne rozwiązania, choćby na AliExpress, to Samito daje narzędzie mniejszym graczom, którego wytworzenie jest poza ich zasięgiem kosztowym.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Google+ zniknie szybciej. Znaleźli kolejną dziurę

Google poinformowało, że portal społecznościowy Google+ zostanie zamknięty w kwietniu, czyli 4 miesiące wcześniej ...

TicWatch, czyli dwa ekrany na nadgarstku

Wydawało się, że rynek smartwatchy został już podzielony. Samsung, LG, Huawei i Apple zagarnęli ...

NASA pokazuje prototyp elektrycznego samolotu

Amerykańska Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej pokazała w swym ośrodku w bazie lotniczej Edwards ...

Producenci gier złapali oddech

Pierwsze tygodnie roku obfitują w dobre informacje ze świata w tej branży. Nie pozostaje ...

Właściciel Pyszne.pl przejmuje brytyjskiego potentata

Właściciel polskiego serwisu Pyszne.pl łącząc się z brytyjskim Just Eat tworzy grupę dostarczającą posiłki ...

Kto chce wykraść szczepionkę na COVID-19? FBI oskarża

Amerykańskie laboratoria prowadzą zaawansowane badania nad lekami i szczepionkami, które mają stać się remedium ...