Sklepy internetowe toną w zamówieniach. To już korek

Bloomberg

Obawy przed epidemią zachęciły Polaków do kupowania online, również żywności. W efekcie liczba transakcji wzrosła o 240 proc. i to nie koniec boomu.

O ile jeszcze na początku marca zakupy spożywcze w największych e-sklepach, jak Carrefour, Tesco czy Frisco, były możliwe z terminem dostawy w ciągu doby, o tyle dzisiaj dostępne są zazwyczaj dopiero za miesiąc. Niektóre sklepy zupełnie wstrzymują przyjmowanie zamówień, informując klientów, że nie są w stanie ich zrealizować.

– Spodziewamy się jeszcze trudniejszej sytuacji, ponieważ w miarę rozwoju sytuacji chętnych do unikania robienia stacjonarnych zakupów będzie przybywało – mówi przedstawiciel jednego z e-sklepów. Rynek handlu żywnością online oceniany był na ok 1 mld zł, a jego udział nie przekraczał 1 proc. ogółu wydatków na kategorię. W 2020 r. na pewno wzrośnie.

Zapasy z internetu

Z badania Mobile Institute dla Izby Gospodarki Elektronicznej, które jako pierwsza poznała „Rzeczpospolita”, wynika, że aż 38 proc. ankietowanych zakupy na czas kwarantanny zrobiło w sieci. Na kanale online skupiła się niemal połowa badanych w wieku 35–44 lata, nie tylko z dużych miast. Do tego, o ile popularne są zakupy spożywcze, o tyle rekordy bije również zainteresowanie kategoriami chemicznymi, zwłaszcza środków higienicznych lub detergentów.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy robią zapasy w sieci. E-sklepy się korkują

– Zachęcamy klientów do robienia zakupów w sposób bezpieczny, m.in. do zamawiania w internecie. Efektem tych działań jest też skokowy wzrost e-zamówień. Zaczął się już ok. 24 lutego, gwałtownie przyspieszył w dniach 11–13 marca, w tamtym tygodniu takich zamówień było już cztery razy więcej niż wcześniej – mówi Agata Nowakowska, rzecznik Rossmanna.

Platforma Shoper, na której działa ok 13 tys. e-sklepów, podaje, że jeśli chodzi o te z kategorii delikatesy, to do połowy marca miały one 240 proc. więcej zamówień niż rok wcześniej. Z kolei jeśli zestawić wyniki z marca z tymi z lutego, ich wartość i liczba wzrosły w tej kategorii po ok. 400 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Amazon zatrudnia 100 tys. ludzi. Koronawirus napędza biznes

– Od miesiąca pracujemy na najwyższych obrotach, by dostarczyć zakupy wszystkim, którzy tego potrzebują. W połowie miesiąca wartość koszyka była już o 70 proc. większa w porównaniu ze średnią z początku roku, dlatego też musieliśmy wprowadzić ograniczenia ilościowe w postaci 100 szt. na zamówienie, tak aby pomóc jak największej liczbie klientów – mówi Jacek Palec, prezes Frisco.pl. – Obecnie mamy zarezerwowane terminy dostaw na miesiąc do przodu. Naszym obowiązkiem jest pomóc ludziom bezpiecznie pozostać w domach, dlatego intensywnie pracujemy nad zwiększeniem dostępności naszej usługi i codziennie dokładamy kolejne okna dostaw na najbliższe dni – dodaje.

aż 37 proc. badanych uważa, że zakupy internetowe są teraz bezpieczniejsze niż w sklepach stacjonarnych

Także e-targ z żywnością Pora na Pola szacuje, że w ostatnim tygodniu obrót sklepu osiągnął połowę wyniku z całego 2018 r., kiedy firma startowała.

– W ubiegłym tygodniu zanotowaliśmy trzy razy więcej zamówień niż tydzień wcześniej, ta tendencja się utrzymuje – mówi Adrian Piwko, założyciel Pora na Pola. Platforma musiała na chwilę zablokować przyjmowanie zamówień na ten tydzień, ponieważ nie byłaby w stanie ich obsłużyć.

Przybędzie e-sklepów

Bardzo mocno widać też wzrost zainteresowania uruchamianiem nowych sklepów, dotąd w wielu sektorach e-handel traktowany był jedynie jako dodatek do głównego biznesu. Teraz w związku z restrykcjami rządowymi, jak również obawami konsumentów przed wychodzeniem z domu, kanał online staje się dla wielu klientów głównym sposobem robienia zakupów.

Zainteresowanie otwarciem sklepu internetowego w marcu 2020 wzrosło o połowę w porównaniu z tym samym miesiącem w roku ubiegłym – podkreśla Oliwia Tomalik, marketing manager w firmie Shoper.

Z badania dla Izby Gospodarki Elektronicznej jasno wynika, że aż 37 proc. badanych uważa, że zakupy internetowe są teraz bezpieczniejsze niż w sklepach stacjonarnych, tego zdania są przede wszystkim internauci w wieku 35–44 lata oraz aż 52 proc. osób z mniejszych miast (20–50 tys. mieszkańców).

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus nakręcił boom na e-zakupy. Bez kontaktu z klientem

Boom na nowe sklepy widać obecnie w wielu sektorach, a już 2019 r. był rekordowy. – Jeśli chodzi o sklepy internetowe, to w 2019 r. zarejestrowanych zostało 9779, a wyrejestrowanych 2031, czyli przybyło ich 7748. Chyba możemy mówić o boomie – mówi Tomasz Starzyk, rzecznik wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska, która zebrała dane na podstawie baz GUS.

współpraca api

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Powrót do szkół nakręca sprzedaż elektroniki. Co jest na topie?

Nauka i praca zdalna oraz cyfryzacja firm zwiększyły sprzedaż komputerów, smartfonów czy usług chmurowych. ...

Wyciekły dane z popularnego polskiego sklepu internetowego

Sklep Morele.net przyznał się do wycieku danych klientów i ostrzega ich przed możliwymi konsekwencjami. ...

Chiny: kupisz smartfona, jak dasz do zeskanowania twarz

Biometria, skanowanie tęczówki i rozpoznawanie twarzy stają się coraz popularniejszymi metodami zabezpieczeń stosowanych w ...

Tajny projekt Apple. Satelity mają połączyć iPhony

Gigant z Cupertino pracuje nad technologią, bazującą na satelitach na niskiej orbicie okołoziemskiej. Firma ...

Rewolucja w Google. Firmy będą znikać z wyszukiwarki

Przedsiębiorcy, którzy chcą uruchomić swoją internetową witrynę lub sklep online, mogą mieć problem. O ...

Amerykański szał na jednorożce. Pinterest i Zoom rozbijają bank

Na giełdach w Nowym Jorku zadebiutowały dwie technologiczne spółki, Pinterest i Zoom, określane jako ...