W II fali pandemii znów wystrzeliły e-zakupy. Co teraz zamawiają Polacy?

Adobe Stock

W sklepach internetowych zamówienia wracają na rekordowe poziomy z marca i kwietnia – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.

W miarę wzrostu liczby zachorowań i kolejnych rekordów jeśli chodzi o liczbę zgonów rośnie liczba konsumentów przesuwających zakupy z kanału stacjonarnego. W nieoficjalnych rozmowach firmy przyznają, że z dnia na dzień zamówień przybywa i chodzi zwłaszcza o kategorie spożywcze jak i chemiczne. – Gdy rząd ogłosi kolejne restrykcje klienci ruszą znów do sklepów, wiele osób uprzedza kolejki i kupuje w internecie – przyznają pracownicy jednej z dużych platform.

Ponownie najlepiej sprzedają się produkty o długich terminach przydatności jak mąka, makaron, wszelkiego rodzaju konserwy po oczywiście papier toaletowy.

– Sklep internetowy Carrefour notuje obecnie duży wzrost zainteresowania, a poziom zamówień zbliża się już do tego z początku lockdownu. Aktualnie najpopularniejsze są artykuły spożywcze z dłuższą datą przydatności oraz środki czystości. Przygotowując się na spodziewane wydłużenie czasu realizacji dostaw, od marca sukcesywnie pracowaliśmy nad skalowaniem naszego biznesu e-commerce – podaje biuro prasowe firmy.

CZYTAJ TAKŻE: Pandemiczny szał na zakupy w internecie. Wzrosty o 400 proc.

Wzrosty potwierdza sieć Rossmann. – Zakupy online rosną, gdy rząd wprowadza obostrzenia związku z Covidem, po czym wracają do dawnego poziomu. Generalnie obserwujemy zmianę w stylu zakupów: klienci przychodzą rzadziej, za to kupują więcej – mówi Agata Nowakowska, rzecznik Rossmann Polska.

Dla sklepów wyzwaniem są także godziny dla seniorów, kiedy to ruch znacząco spada. W efekcie jeszcze więcej osób może decydować się na kupowanie online. – W godzinach 10-12 mamy o ok. 40-45 proc. mniej klientów niż zanim zostały one wprowadzone – dodaje.

Wcześniej również Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji podawała, że straty z tego powodu są ogromne. – Oznacza to, ze podczas tych dwóch godzin obroty sklepów są średnio niższe nawet 40-50 proc., oczywiście zależnie od formatów, co w skali takiej branży i tak oznacza miliardowe straty – mówi Renata Juszkiewicz, prezes organizacji.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Co nas ciągnie przed ekran smartfona. Król jest jeden

Aplikacjom na naszych smartfonach poświęcamy aż o połowę więcej czasu niż jeszcze dwa lata ...

Już czas, by człowiek zyskał ogon

Naukowcy z Keio University w Tokio stworzyli robotyczny ogon inspirowany biomechaniką, który ma na ...

Rodzaj laptopa. Który będzie najlepszym wyborem?

Na rynku każdego miesiąca pojawiają się dziesiątki nowych laptopów. Jak wśród nich wybrać ten ...

TikTok podbija świat śpiewającymi żelkami

Po internecie rozchodzą się klipy z żelkami śpiewającymi „Someone like you” Adele. Krótkie filmiki ...

Sposób na tłok w miastach. Społecznościowe parkowanie auta

Rodzima aplikacja winkPark to nowatorskie rozwiązanie, które pozwala rezerwować miejsca postojowe dla samochodów w ...

E-zakupy bez użycia klawiatury to już fakt

Asystenci głosowi czy wyszukiwanie obrazem to opcje coraz powszechniejsze także w Polsce. Podobnie jak ...