Urządzenia domowe szkodliwie promieniują? Ekspert UJ wyjaśnia

Bloomberg

Świat nauki jest podzielony w opinii, czy szkodliwe są wysokie czy niskie częstotliwości. Pole elekromagnetyczne stosuje się przecież również w terapii, czyli wierzymy, że oddziałuje na organizm – mówi Dr hab. Grzegorz Tatoń z  Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Codziennie otaczamy się wieloma urządzeniami: telefonami, komputerami, pralkami, lodówkami itp. Czy promieniowanie, które emitują, jest szkodliwe?

Nie nazywajmy tego promieniowaniem, bo to kojarzy się z bombą atomową. Promieniowanie to zjawisko, w którym energia przekazywana jest na pewną odległość. Większość osób kojarzy ten termin z promieniowaniem jonizującym, które jest niewątpliwie szkodliwe. Zakresy promieniowania elektromagnetycznego są jonizujące, ale w urządzeniach domowych mamy do czynienia z falami radiowymi, które nie są jonizujące.

Skoro nie są jonizujące, to znaczy, że są bezpieczne?

Wszystko zależy od dawki promieniowania, którą określają częstotliwość, gęstość mocy i natężenie. Pole o dużym natężeniu będzie miało większy wpływ na organizm niż pole o małym natężeniu. Urządzenia, których używamy, generują małe natężenia.

CZYTAJ TAKŻE: Sławomir Hausman: Nie ma powodów do obaw przed nową technologią

Od częstotliwości zależy z kolei sposób oddziaływania fal na tkankę i głębokość wnikania. Do komunikowania się telefon wykorzystuje częstotliwości rzędu gigaherców, czyli miliardów herców, a większość urządzeń domowych – 50 herców. Świat nauki jest podzielony w opinii, czy szkodliwe są wysokie czy niskie częstotliwości. Pole elekromagnetyczne stosuje się przecież również w terapii, czyli wierzymy, że oddziałuje na organizm.

Które urządzenia wytwarzają pole szkodliwe dla zdrowia?

Większość urządzeń domowych generuje niskie natężenia pola. Ale np. mikrofalówka emituje fale elektromagnetyczne o częstotliwości 2,4 gigaherca i wysokim natężeniu. Dobra kuchenka powinna być odpowiednio ekranowana, dzięki czemu nie emituje pola na zewnątrz. Są opinie, że urządzenia i sieci bezprzewodowe są niebezpieczne, ponieważ emitują podobne częstotliwości jak mikrofalówka, np. sieć wi-fi.

CZYTAJ TAKŻE: Sklep sprzedaje bieliznę, która ochroni przed 5G

Dawniej, w dobie telewizorów kineskopowych, mówiło się, żeby oglądać program z pewnej odległości, żeby nie narażać się na promieniowanie generowane przez telewizor. W przypadku telewizorów kineskopowych problemem była ich rozdzielczość, dużo niższa od zdolności rozdzielczych oka. Powierzchnia obrazu, która była rozświetlana, była bombardowana wiązką elektronów. Teoretycznie mogło to powodować promieniowanie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Bartek Brzeski, Huawei Enterprise Business Group: Big data kluczem do sukcesu firm

Big data dotychczas kojarzona była przede wszystkim ze zbieraniem przez wielki biznes danych konsumenckich. ...

Amerykanie coraz mocniej cisną Huawei

Amerykański Departament Sprawiedliwości postawił oficjalne zarzuty chińskiemu koncernowi. Naciska też na sojuszników, by nie ...

Cyfryzacja porusza miasto

Transformacja cyfrowa to nie tylko procesy zachodzące w firmach. Do nowych realiów dostosowują się ...

Polskie projekty kosmiczne dostaną zastrzyk pieniędzy

NCBiR ogłosił start programu sektorowego pod nazwą „Szybka Ścieżka Kosmiczna”. Szybka Ścieżka dedykowana będzie ...

Brak składanego iPhone’a może zaszkodzić Apple

Steve Wozniak chciałby mieć składany smartfon z logo nadgryzionego jabłka i martwi się faktem, ...

Polska biotechnologia nie może rozwinąć skrzydeł

W 2025 r. globalny rynek badań biotechnologicznych ma być wart 727 mld dol. Ten ...