Protest taksówkarzy zawieszony. Rząd wyłączy Ubera?

Adobe Stock

Taksówkarze, którzy w poniedziałek sparaliżowali ulice Warszawy domagając się ograniczenia dostępu do zawodu, ostrej walki z – ich zdaniem – nieuczciwą konkurencją, jaką jest m.in. Uber, oraz odrzucenia przyjętego przez rząd z początkiem kwietnia projektu nowelizacji ustawy o transporcie, wstrzymali protest.

Protesty miał być kontynuowany dziś i trwać aż do skutku, ale ostatecznie wczoraj wieczorem przewodniczący taksówkarskiej „Solidarności”, a także reprezentujący manifestujących oraz przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, resortu przedsiębiorczości i technologii i kancelarii premiera podpisały porozumienie. Bardzo kontrowersyjne.

Manifestujący wstrzymają się od dalszych protestów do godz. 14. Do tego czasu strona rządowa ma na posiedzeniu Rady Ministrów zająć się wątpliwościami i zastrzeżeniami branży taxi i zdecydować o ewentualnych zmianach w projekcie nowelizacji ustawy transportowej. Ustalenia mają być przedstawione protestującym do godz. 14. Wyznaczony zostanie również termin posiedzenia Rady Dialogu Społecznego, która ma zająć się postulatami taksówkarzy. „Na RDS poruszymy trzy najważniejsze kwestie: właściwe egzekwowanie prawa, pewność i bezpieczeństwo świadczonych usług, jednakowe standardy. Chcemy stworzyć Mapę Drogową – co i w jakim rytmie się wydarzy” – napisała na Twitterze Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości.

CZYTAJ TAKŻE: Taksówkarze zablokują Warszawę. Powód? Uber

Szczególne wątpliwości może budzić jednak trzeci punkt poniedziałkowych porozumień taksówkarzy i strony rządowej. Rząd zobowiązał się bowiem do poruszenia na wtorkowej Radzie Ministrów kwestii czasowego wyłączenia aplikacji pośredniczących w przewozach. Chodzi m.in. o Ubera i estońsko-chińską aplikację Bolt. Usługi łączenia pasażerów z kierowcami mogłyby zostać zamknięte aż do uregulowania tych usług nową ustawą. Co więcej, rząd dał sygnał, że zamierza wycofać się z innych wcześniejszych wypracowanych w projekcie ustawy rozwiązań, nad którymi pracował aż dwa lata. Chodzi np. o wprowadzenie ponownie egzaminów z topografii czy ograniczenia dostępu do licencji. Miałyby również zostać wzmożone kontrole pośredników.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Korea Północna wyda własnego eBooka. O całej rodzinie Kimów

Władze w Pjongjangu planują wydać eBooka dla członków i pracowników partii, który będzie opowiadał o ...

Głośniki z asystentem to hit. Tylko nie w Polsce

Asystenci głosowi przestali być wyłącznie ciekawostką i podbijają rynek. W 2018 r. popyt na ...

Apple ma sprytny plan na Chińczyków. Wojna handlowa mu niestraszna

Urządzenia Apple’a produkowane są w Chinach, ale Foxconn twierdzi, że nie będzie problemów z ...

Wojna z hakerami nigdy się nie skończy, ale poddać się nie można

Wynajdziemy lepszą pułapkę na myszy? Hakerzy stworzą sprytniejszą mysz – mówi nam Patrick Grillo, ...

Rosyjscy hakerzy wzięli Polskę na celownik

Jesteśmy wśród 20 krajów najbardziej narażonych na cyberataki. Szczególnie aktywni są u nas hakerzy ...

Kim są programiści? Wielkie badanie i niespodzianki

Stereotypy o świecie IT niestety nie biorą się znikąd: ok. 90 proc. z nich ...