Trump otworzył konto na prawicowym serwisie. Google już go blokuje

Stefani Reynolds/Bloomberg

Giganci technologiczni rozprawiają się z alternatywnymi mediami społecznościowymi. Google i Apple zawiesiły u siebie dostęp do aplikacji Parler, będącej konkurencją dla Twittera.

Parler to serwis społecznościowy popularny wśród amerykańskiej prawicy. Konto na Parlerze założył prezydent USA Donald Trump, po tym jak zablokowano mu konta na Twitterze, Facebooku oraz Instagramie.

Google oficjalnie tłumaczy zawieszenie tym, że na platformie Parler pojawiły się posty „wzywające do przemocy”. Koncern nie sprecyzował, ile tych postów było i czego konkretnie dotyczyły. Domaga się on jednak od Parlera, by ostrzej prowadził moderację treści.

CZYTAJ TAKŻE: Zwolennicy Trumpa wykorzystali „swoje” media społecznościowe

W ślad za Google poszedł koncern Apple. Zapowiedział, że usunie Parlera ze swojego sklepu z aplikacjami, jeśli w ciągu 24 godzin nie przedstawi mu on szczegółowego planu zaostrzenia moderacji. Amy Peikoff, dyrektor w Parlerze odpowiadająca za politykę firmy, twierdzi, że giganci technologiczni próbują cenzurować to medium społecznościowe ze względów politycznych.

Sieć społecznościowa Parler została założona w 2018 r. jako alternatywa dla Twittera. Jej prezes John Matze określa się jako libertarianin. Parler nie cenzuruje treści użytkowników z przyczyn politycznych. W listopadzie miliarderka Rebekah Mercer, znana z konserwatywnych poglądów, ogłosiła, że zaintwestowała w Parlera. Zainteresowanie Parlerem wśród użytkowników sieci mocno wzrosło w ostatnich dniach, po tym jak Facebook i Twitter zablokowały konta prezydenta Trumpa. Działania Google i Apple przeciwko Parlerowi są postrzegane przez amerykańską prawicę jako bezprecendensowa cenzura.

CZYTAJ TAKŻE: Twitter blokuje konta czarnoskórych wyborców Trumpa. Są fałszywe?

– Kierując się taką samą logiką Apple musi być odpowiedzialny za wszystko, co robi się z jego telefonami. Za każda bombę w samochodzie, za każdą nielegalną rozmowę, za każde przestępstwo popełnione za pomocą iPhone’a. Standardy, których się nie stosuje wobec Twittera, Facebooka czy Apple są stosowane wobec Parlera – stwierdził Matze.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Technowieści

Czego nie warto przeoczyć w najbliższych dniach? Pierwszych elastycznych smartfonów do kupienia, czy kolejnej ...

Spór o AI i rasizm. Google zwalnia niepokorne pracownice

Google zwolnił specjalistkę od etyki sztucznej inteligencji. I to nie pierwszą. Obie twierdzą, że ...

Najlepsze 2020. Człowiek, przed którym drży Apple

Stworzył firmę wartą ponad 17 mld dol. i stoi za jedną z najpopularniejszych gier ...

Google podgryza Amazona. I będzie mówił po polsku

Rynek asystentów głosowych, nazywanych również inteligentnymi głośnikami, rośnie jak na drożdżach. Jak podaje firma ...

Technologiczni giganci mocno stracili na wartości. Piekielny wrzesień

Wszystko wskazuje, że wrzesień był najgorszym miesiącem w historii dla akcji pięciu największych firm ...

IFA 2019: Targowisko elektronicznej próżności

Rozwiązania smart home, smartfony, z tymi w technologii 5G, elektryczne jeździki i masa gadżetów ...