Małgorzata Darowska: Badamy, ile dronów lata w Polsce

tv.rp.pl

System kontroli nad ruchem dronów w Polsce powinien działać w 2023 r., dużo wcześniej, niż przewiduje Komisja Europejska – mówi Małgorzata Darowska, pełnomocnik ministra infrastruktury ds. bezzałogowych statków powietrznych.

Na jakim etapie jest strategia przemysłu dronowego?

małgorzata Darowska: Formalne uruchomienie prac nad dokumentem rządowym wymaga jeszcze pracy. Strategia odpowiedzialnego rozwoju ustanowiła projekt flagowy „Żwirko i Wigura”. Projekty flagowe są punktem wyjścia do prac nad strategią. W ramach „Żwirko i Wigura” powstała Biała Księga BSP (dronów), w której zawarte są założenia, cele i rekomendacje dla obszaru dronowego. Działa Centralnoeuropejski Demonstrator Dronów, który służy m.in. pozyskaniu szczegółowych informacji potrzebnych do strategii. Dzięki nim będziemy wiedzieć, jakie działania zaproponować. Jest to rynek nowy, rozwijający się. Do końca roku projekt strategii dla sektora powstanie, a jej przyjęcie będą poprzedzały konsultacje.

Jakie polskie firmy mają szansę rozpocząć ekspansję za granicą?

Jest to rynek dla wielu firm, nie tylko producentów dronów, ale też systemów i komponentów.

W Polsce mamy bardzo dobre firmy produkujące bezzałogowe statki powietrzne i producentów komponentów. Przykładem są komponenty służące do identyfikacji dronów. Instaluje się je w dronie i na ziemi. Jeden z producentów dronów ogłosił, że od 2020 r. będzie instalował takie komponenty we wszystkich jego produktach. Są też systemy antydronowe, w których polscy producenci mają dobrą markę na rynkach światowych.

Mocno odstajemy od światowych pionierów?

Odstajemy od innych krajów pozytywnie. Z punktu widzenia polityki rządowej w pierwszej kolejności postawiliśmy na komponent infrastrukturalny, bo on zapewni rozwój rynku. To stworzenie systemu do zarządzania przestrzenią powietrzną, systemu usług, które udostępnią przestrzeń powietrzną dla dronów i zapewnią najwyższy możliwy poziom bezpieczeństwa. W tym jesteśmy bardzo zaawansowani. Został złożony wniosek o dofinansowanie projektu „Usługi cyfrowe dla bezzałogowych statków powietrznych”, który dotyczy wdrożenia zaawansowanych usług wspierających automatyczne i autonomiczne loty dronowe. Gdy to rozwiązanie zostanie wdrożone, będzie to wydarzenie bez precedensu w skali światowej.

Kiedy jest szansa na wprowadzenie systemu kontroli ruchu dronów w całej Polsce?

Większość jego elementów będzie od razu dostępna na całym obszarze. Dla najbardziej zaawansowanych elementów przyjęto podejście pilotażowe. Zostanie wprowadzone najpierw w trzech miastach. Całe rozwiązanie powinno zafunkcjonować w 2023 r., dużo wcześniej, niż przewiduje Komisja Europejska.

Co by to zmieniło na rynku?

Na razie są ograniczenia. Bez systemu do zarządzania przestrzenią powietrzną i przepisów ułatwiających loty poza zasięgiem wzroku czy automatycznie każda misja wiązała się z dużą biurokracją. Te loty muszą być realizowane szybko, gdy jest taka potrzeba. Narzędzie na poziomie krajowym i lokalnym, które umożliwi definiowanie tras lotu, zatwierdzanie lotu, rejestrowanie się w systemie, umożliwi skalowanie wykorzystania bezzałogowych statków powietrznych. Planując lot, musimy mieć pewność, że będzie bezpieczny. Wytwarzane narzędzie będzie wspierać pilotów w ocenie ryzyka danego lotu.

Ten system byłby powiązany z tym, który obecnie zawiaduje ruchem lotniczym?

Te systemy muszą się widzieć, ale jest on odrębny.

Co z prymitywnymi dronami, które kupuje się na prezenty dzieciom? Wciąż są zagrożeniem.

Największym zagrożeniem zawsze jest człowiek. Urząd Lotnictwa Cywilnego kładzie duży nacisk na edukację. Polska ma już 15 tys. operatorów ze świadectwem kwalifikacji. Przeszły szczegółowe przeszkolenie, mają wiedzę o przepisach.

Do drona z hipemarketu nie trzeba przeszkolenia.

By obsłużyć proste urządzenie, nie trzeba zdawać egzaminu. Ale trzeba wiedzieć, jak i gdzie można latać. Poziom świadomości w polskiej społeczności dronowej jest bardzo wysoki. Jest też dostępna aplikacja DroneRadar, która umożliwia sprawdzenie dostępności przestrzeni. Jest dostęp do edukacji i są narzędzia wspierające loty.

Jakie akty prawne są potrzebne, żeby ten rynek unormować i wszystko było bezpieczne?

Podstawowy zestaw regulacji prawnych już posiadamy. Jest krajowa regulacja oraz prawo lotnicze. Mamy też regulacje unijne, które zaczną obowiązywać od lipca 2020 r. Ale będą potrzebne dalsze regulacje dla tego rynku.

Jak dużo dronów już lata?

Tego się próbujemy dowiedzieć. Właśnie uruchomiliśmy badanie rynku. Do tej pory posługiwaliśmy się liczbą 100 tys. dronów w polskiej przestrzeni powietrznej.

Do czego można wykorzystać drony?

Nasze działania skoncentrują się na zastosowaniach komercyjnych, ale też wspieramy służby porządku publicznego. Możemy zastępować usługi, które są wykonywane z użyciem helikoptera. Potem wchodzą usługi, które są hybrydą. W przyszłości będą usługi, których teraz nie znamy.

Do końca roku powstanie projekt strategii dla sektora. Przyjęcie strategii będą poprzedzały konsultacje

Obecnie najbardziej powszechne zastosowanie dronów to filmowanie i analiza obrazu. Są wykorzystywane do prac geodezyjnych. Jako element technologii wspierających proces budowlany drony mogą znacząco poprawić sposób prowadzenia inwestycji.

Sprawdzają też, czy ktoś nas nie truje. Mogą podlecieć do komina.

Samorządy bardzo chętnie sięgają po to zastosowanie. Trwają prace nad rekomendacjami do monitorowania wysypisk i składowisk śmieci. Drony mogą też służyć do identyfikacji najlepszego miejsca pod instalację fotowoltaiczną.

Jednym z ważniejszych zastosowań będzie transport. Za granicą przewozi się np. krew i leki do szpitali, unikając korków.

Transport medyczny to bardzo dobry kierunek. Wprowadzenie tego wymaga bliskiej współpracy z Ministerstwem Zdrowia. Praktykowany jest transport defibrylatorów, u nas też są pierwsze podejścia do takiego projektu. Takie zastosowanie musi jednak wpisać się w działanie całego systemu ratownictwa.

Jakie nowe zastosowania dronów pojawiają się na świecie?

Science fiction to transport w mieście, taksówki powietrzne. Ciekawi mnie, czy tak będzie w przyszłości i czy moglibyśmy to wdrożyć. Na świecie dzieje się bardzo dużo. Na poziomie Unii Europejskiej uczestniczymy w spotkaniach sieci demonstratorów. Za kilka tygodni odbędzie się główna konferencja na szczeblu unijnym (High Level Conference on Drones), na której będziemy omawiać kolejny etap legislacji.

Unia chce wypracować wspólne stanowisko?

Tak. Finansuje też demonstratory i projekty dronowe. Każdy kraj i region mają swoją specyfikę i wdrażają technologie dronowe inaczej. W USA pracują nad tym duże koncerny, które rozwijają swoje technologie w formule zamkniętej. Unia Europejska finansuje projekty, w których uczestniczą złożone konsorcja.

Spodziewacie się licznych przeciwników dronów?

Patrzę na to optymistycznie, np. na podstawie monitorowania smogu. Dwa lata temu spotykało się to z niechęcią i zarzutami o inwigilację. W tym roku mamy sygnały, że ludzie wręcz oczekują, żeby wykorzystywać do tego drony. Pracujemy nad zwiększeniem akceptacji społecznej, także przez wsparcie wdrożeń, które mają pozytywne oddziaływanie na otoczenie.

Drony mogą być bardzo dobrym narzędziem do nadzorowania trudnych odcinków ruchu drogowego. Mogą pomóc rozwiązać problem zatorów na drodze. Jeżeli wydarzy się wypadek, trzeba drogę szybko udrożnić i szybko udokumentować, co się dzieje. Dokumentacja mogłaby dostarczyć informacje dla policji, biegłych, prokuratora i sądu. To usprawniłoby im pracę.

Administracja państwowa też może wykorzystać drony?

Tak, np. do wsparcia ochrony środowiska. Można monitorować smog i pozyskiwać szczegółowe informacje o środowisku. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zaczyna intensywnie korzystać z tych rozwiązań. Analiza informacji o środowisku pozwoli tworzyć lepsze polityki wspierające ochronę środowiska i klimatu.

notował Grzegorz Balawender

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Francja uderza w Google’a. Potężna kara

Paryż zadał dziś bolesny cios najpopularniejszej wyszukiwarce internetowej. CNIL, francuska komisja ds. informatyki i ...

Za największym cyberatakiem na amerykańskie banki stał Rosjanin

Andrei Tyurin, uczestnik zmasowanego ataku hakerskiego w 2014 roku w końcu przyznał się do ...

Ponad połowy polskich firm nie stać na inwestycje w IT

Aż 59 proc. menedżerów w polskich przedsiębiorstwach nie ma wystarczających budżetów na niezbędne inwestycje ...

Wiceprezes CD Projektu: Pracujemy nad kolejną dużą produkcją

Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Wręcz przeciwnie, dopiero zaczęliśmy naszą kampanię związaną z „Cyberpunkiem” ...

Urlop z Airbnb i kamerą ukrytą w czujniku dymu

W wynajętym poprzez serwis Airbnb wakacyjnym domu znaleziono kamerę internetową. Operator serwisu dożywotnio usunął ...

Głośniki z asystentem to hit. Tylko nie w Polsce

Asystenci głosowi przestali być wyłącznie ciekawostką i podbijają rynek. W 2018 r. popyt na ...