Wojciech Tumidalski: Giganci nie unikną podatku cyfrowego

Adobe Stock

Danina, którą rząd we Włoszech nałożył właśnie na technologicznych gigantów zza oceanu, pokazuje kierunek, w jakim wkrótce podąży cała Unia Europejska.

Nikt nie lubi podatków. No, może poza rządzącymi – stąd taka popularność najnowszego żartu, w którym premier Morawiecki mówi, że ponieważ Polacy lubią niskie podatki, to w nowym roku będzie kilka nowych niskich podatków. Ale koniec z dowcipami – mówimy przecież o pieniądzach obywateli, przedsiębiorców i wielkich firm.

Czym innym jest jednak oddawana państwu krwawica pracownika najemnego, emeryta, drobnego przedsiębiorcy czy właściciela średniego biznesu, a czym innym sytuacja giganta technologicznego, który – mimo rozpoznawalności, zysków z reklam i szerokiej obecności – polskiemu fiskusowi nie płaci. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie zahacza już o wielką politykę, w każdym razie tę nierówność już na świecie dostrzeżono.

Opodatkowanie gigantów (Google, Amazon, Facebook, Apple, czyli tzw. GAFA tax) to sprawa znana nie tylko w Australii czy Kanadzie, bo i na Starym Kontynencie. Po wprowadzeniu GAFA tax we Francji prezydent Trump groził cłami na francuskie produkty. Teraz jednak do unijnych krajów podnoszących poprzeczkę głównym graczom na cyfrowym rynku dołączają Włochy, a pracę nad podobnym rozwiązaniem rozpoczęli też Czesi.

Temat jest znany także w Polsce. Mówiono o tym wiosną, ale prace zwolniły tempo po wizycie w naszym kraju wiceprezydenta USA Michaela Pence’a. Czy teraz do nich wrócimy? Wydaje się to nieuchronne i racjonalne z punktu widzenia dbałości o równość podmiotów gospodarczych wobec prawa na krajowym rynku. Ci duzi, m.in. z racji rozmiaru swej działalności, mają już szereg przywilejów, a na dodatek niebagatelny udział w rynku krajowej reklamy.

Podatek cyfrowy raczej nie będzie oprotestowany przez obywateli, choć owszem, istnieje ryzyko, że giganci wprowadzą np. odpłatność za część swych dotychczas darmowych usług. Ale przynajmniej teraz już nikt nie powie, że Polska wyrwała się pierwsza z nieuzgodnionymi pomysłami – tym bardziej że nad możliwością odgórnego wprowadzenia GAFA tax poważnie myśli nie tylko Unia Europejska, ale też OECD, bo widzą, że trzeba chronić rynkowe interesy europejskich firm. Zaskoczenia więc być nie powinno.

Mogą Ci się również spodobać

W czasie epidemii studentów zastępują roboty i awatary

Tokijski Uniwersytet BBT na zakończenie semestru wręczył dyplomy robotom. Samojezdne maszyny, z ekranem zamiast ...

Producenci gier ostro walczą o pracowników

Atrakcyjne wynagrodzenie, elastyczne godziny pracy i inne korzyści – tak studia tworzące gry próbują ...

Sztuczna inteligencja leczy lepiej. Ale pacjenci się jej boją

Choć AI jest już często lepsza od lekarzy, pacjenci wciąż uważają, że ich problemy ...

Piotr Guział trafił do Exatela

Ministerstwo Obrony Narodowej zapełniło wakat w radzie nadzorczej Exatela, kontrolowanego przez państwo operatora świadczącego ...

Sharp chce wyszarpać kawał polskiego rynku smartfonów

Japoński koncern dobrze znany m.in. z produkcji telewizorów, chce podbić europejski rynek urządzeń mobilnych, ...

Kości naprawiane kompozytem

Polscy naukowcy zamierzają wykorzystać wieloletnie doświadczenia, aby opracować specjalny wielofunkcyjny materiał kompozytowy do odbudowy ...