Monitoring i leczenie na odległość to przyszłość służby zdrowia

Ponad połowa Polaków chce korzystać z telemedycyny.

W 2030 r. będziemy średnio żyć 80 lat wobec obecnych niespełna 75 lat. Przybywa osób starszych i przewlekle chorych, a lekarzy jest coraz mniej. Demografia wymusza zmianę modelu opieki medycznej. Telemedycyna jej nie zastąpi, ale może być wsparciem i uzupełnieniem. Na Zachodzie usługi telemedyczne kwitną. Polska jest dopiero na początku tej drogi. Rozwiązania telemedyczne w naszym kraju stosuje tylko 8 proc. podmiotów leczniczych – podaje Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.

Szanse i bariery

Jednak zainteresowanie telemedycyną w Polsce systematycznie rośnie.

– Z jednej strony to zupełnie nowe zjawisko, które nie jest jeszcze dobrze rozumiane. Z drugiej strony, mamy bardzo dużo zapytań o współpracę od podmiotów, które mają świadomość, jak dużym wsparciem oraz oszczędnością czasu i pieniędzy może być umiejętne stosowanie telemedycyny – mówi Joanna Żak, reprezentująca firmę Mediguard.

Około 40 proc. ankietowanych lekarzy ocenia, że telemedycyna eliminuje od 11 proc. do 30 proc. wizyt w poradni poprzez wykorzystanie technologii mobilnych, takich jak zdalne monitorowanie zdrowia, e-mail lub SMS – wynika z raportu Krajowej Izby Gospodarczej. Telemedycyna usprawnia też komunikację pomiędzy lekarzami, np. dzięki telekonsyliom.

Rząd szacuje, że rozwój e-zdrowia w Polsce może przynieść oszczędności rzędu 0,35 proc. PKB. Trudno jednak mówić o dobrze funkcjonującej telemedycynie, skoro od lat nie potrafimy uruchomić nawet flagowego krajowego projektu medycznego, czyli platformy P1.

Brak odpowiedniej infrastruktury to tylko jeden z problemów. Kolejnym jest niska świadomość pacjentów. Z badania PwC wynika wprawdzie, że niemal 60 proc. osób w regionie chciałoby korzystać z telemedycyny, ale nadal jest też spory odsetek preferujących tradycyjne metody. Z najnowszego raportu Fundacji Telemedyczna Grupa Robocza wynika, że aż co trzeci Polak nie ma żadnych skojarzeń z pojęciem telemedycyny. Zaskakująco niska świadomość cechuje też osoby wykonujące zawody medyczne: co czwarty lekarz nie potrafi powiedzieć, czym właściwie jest telemedycyna.

Naukowcy w biznesie

W Polsce rozwiązania z zakresu telemedycyny oferują takie podmioty jak np. wspomniany już Mediguard, MedApp, Braster, Nestmedic czy Medicalgorithmics. Każdy z nich znalazł dla siebie niszę. Mediguard umożliwia zdalne kontrolowanie stanu zdrowia pacjenta. MedApp oferuje narzędzie, za pomocą którego pacjenci mogą rejestrować swoje badania w dowolnym miejscu na świecie, a specjaliści je opisują i udzielają fachowej opinii. Z kolei Braster jest twórcą urządzenia do wykrywania raka piersi. Pierwsze prace nad urządzeniem ruszyły w 2007 r. (sama spółka została założona rok później). Pracowali nad nim naukowcy pod przewodnictwem dr. inż. Henryka Jaremka oraz dr. Jacka Stępnia.

Z kolei eksperci z Nestmedic opracowali telemedyczne KTG do badania płodu. Pomysłodawcą przedsięwzięcia była dr n. med. Patrycja Wizińska-Socha. Podkreśla, że to przełom, który ma szansę uratować wiele nienarodzonych jeszcze dzieci. – Zainteresowanie teleKTG w Polsce rośnie. Na rynku pracuje obecnie blisko 100 urządzeń teleKTG Pregnabit – mówi.

Medicalgorithmics specjalizuje się w unikalnych rozwiązaniach analizy sygnału EKG. Firmę założyło dwóch naukowców: dr Marek Dziubiński i dr Marcin Szumowski. Ten pierwszy jest jej prezesem. Może się pochwalić imponującą listą zrealizowanych projektów z zakresu nowych technologii. W wolnym czasie gra w squasha.

Dynamicznie rozwijają się też „wirtualne szpitale” jak np. QNeuro – system dla chorych na padaczkę. Jego pomysłodawcą jest Piotr Zwoliński, lekarz z wieloletnim doświadczeniem. Podkreśla, że w Polsce dużym problemem jest dostęp do specjalisty. Dobrze obrazuje to przykład chorych na padaczkę: lekarzy zrzeszonych w Polskim Towarzystwie Epileptologii jest tylko około 300, a chorych na padaczkę aż 400 tys. Aplikacja QNeuro jest dla lekarza wirtualnym gabinetem, w którym nie tylko kontaktuje się z pacjentem, ale ma też dostęp do bazy wiedzy i systemu ułatwiającego diagnozowanie i dobór terapii.

Internet rzeczy w służbie pacjenta

Dostawcy rozwiązań telemedycznych coraz częściej wykorzystują nowe technologie, takie jak internet rzeczy, który pozwala na podłączenie wielu czujników gromadzących i przesyłających dane o pacjentach.

– Dodatkowo dzięki nieograniczonej mocy obliczeniowej, której wykorzystanie jest możliwe dzięki zastosowaniu cloud computingu, placówki medyczne są w stanie analizować gromadzone dane, wykorzystując w tym celu mechanizmy uczenia maszynowego oraz sztuczną inteligencję – podkreśla Krzysztof Charszla, odpowiedzialny za sektor zdrowia w polskim oddziale Microsoftu. Dodaje, że np. MedApp oparł swoje rozwiązanie dedykowane kardiologii na okularach tzw. rzeczywistości mieszanej HoloLens, które mogą pomóc lekarzom jeszcze bardziej precyzyjnie realizować zabiegi kardiologiczne.

– Co więcej, pracując z rzeczywistością mieszaną, lekarze mogą swobodnie analizować kolejne etapy zabiegów bez uszczerbku na zdrowiu pacjentów, przygotowując się odpowiednio wcześniej do właściwej operacji – mówi ekspert Microsoftu. Dodaje, że do innych popularnych obecnie usług telemedycznych na rynku należą takie zabiegi jak: elektrokardiografia, pomiary ciśnienia, tętna czy pulsoksymetria, czyli pomiar wysycenia krwi tlenem. Dostępne systemy pozwalają na magazynowanie i sprawne przesyłanie danych od pacjenta do lekarza oraz diagnozę lekarską na podstawie wagi, składu masy ciała, posiłków i poziomów glukozy, czyli wykorzystania glukometrów. Rozwiązania te są powszechnie wykorzystywane przez prywatne placówki ochrony zdrowia, ale można też zaobserwować rosnące zainteresowanie klientów końcowych, czyli pacjentów, którzy chcą kupować takie rozwiązania w aptekach.

>Patrycja Wizińska-Socha | szefowa firmy Nestmedic

W Polsce rozwój telemedycyny przebiega powoli, jednak widoczny jest trend rosnący. Zdecydowanie bardziej zainteresowane wprowadzeniem takich usług są placówki prywatne. Powodów takiego zjawiska jest wiele: większe możliwości finansowe, dbałość o konkurencyjność oferty, jak również świadomy i wymagający pacjent. Ośrodki publicznej służby zdrowia wykazują zainteresowanie, ale proces wdrożenia telemedycyny wygląda tam nieco inaczej. Jednym z powodów rozważania usług telemedycznych jest optymalizacja kosztów placówki. Kolejnymi są natomiast redukcja kolejek pacjentów oraz zmniejszenie obłożenia pracą personelu medycznego.

Mogą Ci się również spodobać

Laser sprawdzi na światłach, czy piłeś

Inteligentny monitoring miejski sam przeanalizuje obraz i powiadomi służby. Podczas postoju na światłach laser ...

Milionowe oszczędności dzięki chatbotom

Popyt na chatboty, czyli inteligentne algorytmy, który potrafią prowadzić konwersacje przy użyciu języka naturalnego ...

Polacy chcą grać na emocjach w internecie

AdEmotion chce dzięki systemowi rozpoznawania emocji użytkowników sieci zwiększać e-handel. Projekt znalazł już uznanie ...

„Kapitan Marvel” poprowadzi Disney Plus

Disney przygotowuje się do startu swojej platformy VOD i bierze na celownik Netfliksa. W ...

Wiadomości czyta prezenterka, która nie istnieje

Państwowa chińska stacja telewizyjna Xinhua przedstawiła pierwszą cyfrową prezenterkę. Sztuczna Inteligencja, która nazywa się ...

Polska spółka uprzedziła Google’a

Voicetel stworzył innowacyjną technologię. Umożliwia swobodne rozmowy na głos ludzi z maszynami. Notowana na ...