Pierwsze miasto wolne od monitoringu ze skanowaniem twarzy

Władze San Francisco wkrótce znajdą swoich naśladowców
AdobeStock

San Francisco jako pierwsze miasto w USA zakazało monitoringu z funkcją rozpoznawania twarzy w miejscach publicznych. Władze miejskie uznały to za zbyt dużą ingerencję w prywatność.

Za zakazem stosowania technologii rozpoznawania twarzy przez policję i inne instytucje rządowe była większość rady miejskiej. Zakaz może zachęcić także inne samorządy do podjęcia podobnych działań – informuje CNN. Już zastanawiają się nad tym władze innego miasta w Kalifornii – Oakland, a także Somerville w stanie Massachusetts.

Systemy rozpoznawania twarzy są stosowane coraz częściej przez policję, ale także na koncertach rockowych, w domach oraz w sklepach i szkołach. Mają na celu identyfikację konkretnych osób z przekazów wideo na żywo, nagranych materiałów wideo lub zdjęć, często przez porównanie sfotografowanych lub sfilmowanych osób z już istniejącą bazą danych.

CZYTAJ TAKŻE: System rozpoznawania twarzy ochroni Taylor Swift przed stalkerami

Według władz miasta San Francisco tego typu monitoring przynosi więcej strat niż korzyści. Monitoring zagraża prawom cywilnym i swobodom obywatelskim i służy do profilowania obywateli ze względu na rasę, płeć lub orientację seksualną.

Według inicjatorów zakazu miejscy urzędnicy mają zbyt łatwy dostęp do ogromnej liczby danych, a w połączeniu z systemem kamer rozpoznających twarz mogliby stworzyć system totalnej inwigilacji mieszkańców.

Pomysłodawca zakazu i członek rady miejskiej Aaron Peskin uważa, że nie poprawiłoby to bezpieczeństwa w San Francisco. – Wszyscy popieramy dobre praktyki policyjne, ale nikt z nas nie chce żyć w państwie policyjnym – powiedział telewizji CNN.

CZYTAJ TAKŻE: Inteligentne kamery zmierzą poziom zadowolenia klienta

Inicjatywę Peskina wsparły niektóre organizacje zajmujące się prawami człowieka oraz swobodami obywatelskimi. Podkreślono, że system rozpoznawania twarzy jest mocno niedoskonały i źle radzi sobie z identyfikacją kobiecych twarzy i osób o ciemniejszej karnacji. To może doprowadzić do zatrzymania i oskarżenia niewinnej osoby.

Zakaz nie dotyczy firm ani osób, które chcą korzystać z takiej technologii, a także międzynarodowego lotniska w San Francisco, gdzie bezpieczeństwem zajmują się agencje federalne.

Monitoring z funkcja rozpoznawania twarzy na szeroką skalę stosują władze Pekinu, Szanghaju oraz Shenzhen, a także Moskwy. W stolicy Rosji jest niemal 200 kamer na placach, ulicach, w metrze, autobusach, a także na klatkach schodowych budynków mieszkalnych.

CZYTAJ TAKŻE: IBM potajemnie wykorzystał milion zdjęć twarzy internautów

Chińczycy korzystają z systemu monitorowania terenów publicznych. Kamery są wyposażone w system rozpoznawania twarzy i sprawdzają każdy ruch obywateli. Wszystkie dane są analizowane przez algorytmy. Pomagają też w monitorowaniu Ujgurów, mniejszości etnicznej uznanej przez Pekin za niebezpieczną i sprzyjającą terroryzmowi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ćwierć biliona dolarów na startupy

Ubiegły rok był rekordowy pod względem inwestycji w innowacyjne startupy na świecie. Jednak inwestorzy ...

Black Friday, czyli wielki wyścig na obniżki

W piątek piątek wielu Polaków, a większość Amerykanów czy Brytyjczyków, spędzi na przeszukiwaniu promocji ...

Wojna o noclegi: Fairbnb nową konkurencją dla Airbnb

Portale, które oferują wynajem krótkoterminowy, pozwalają na obniżenie kosztów podróży i doświadczenie lokalnego stylu ...

Porażka z grafenem to tylko wierzchołek góry lodowej

Polskie firmy nie są skłonne do inwestycji w innowacje. Uciekło nam już dużo ciekawych ...

Amazon jest nową najcenniejszą marką świata

W ciągu roku wartość marki Amazon wzrosła aż 52 proc., co pozwoliło jej pokonać ...

Mobilny świat zjechał na tydzień do Barcelony

Prawie 110 tys. osób odwiedzi tegoroczne targi MWC19 Barcelona. Za sprawą technologii 5G nie ...