Sztuczna inteligencja przypilnuje rosyjskich pracowników

Sztuczna inteligencja przypilnuje rosyjskich pracowników
Bloomberg

Rosjanie opracowali system, który wykryje wszelkie naruszenia norm bezpieczeństwa przez pracujących nafciarzy, górników czy bankowców. Cyclops nie tylko wskaże winnego, ale też odetnie go od stanowiska pracy.

Rosyjska firma NVI Solutions opracowała system Cyclops, który z pomocą technologii sztucznej inteligencji analizuje dane z kamer monitoringu i zapobiega katastrofom powodowanym przez pracowników nieprzestrzegających przepisów bezpieczeństwa. Na podstawie danych z wideo rejestratorów Cyclops znajduje przypadki łamania zasad BHP i w razie konieczności posyła ostrzegawczy sygnał dźwiękowy na platformę lub powiadamia operatora czy kierownika.

System może być wykorzystywany nie tylko w firmach naftowych, ale też w górnictwie, transporcie, bankach, handlu, informuje agencja Nowosti. Cyclops przeszedł już pomyślnie testy w kilku koncernach naftowych Rosji. – Komisja związku branżowego Nejronet poparła projekt, gdyż odpowiada jednemu z naszych priorytetów: rozwojowi kultury techniki bezpieczeństwa w kraju. System może pracować w każdym przedsiębiorstwie, wykorzystując istniejący już monitoring – ocenił Aleksandr Siemienow szef Nejronet. Naruszenie norm BHP jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków i awarii w rosyjskim przemyśle. Lekkomyślne i nieodpowiedzialne podejście do zasad bezpieczeństwa charakteryzuje nie tylko rosyjskich robotników, ale i kierownictwa firm. Cyclops i tutaj się przyda. Nie będzie wprawdzie reagował na zagrażające bezpieczeństwu polecenia szefów, ale jeżeli zmuszają one ludzi do pracy w warunkach zagrażających bezpieczeństwu, to odetnie im możliwość takiej pracy. Przemysłowa wersja Cyclops będzie gotowa w 2020 r. Być może gdyby Cyclops działał w odkrywkowej kopalni diamentów Mir w Jakucji, to nie doszło by tam w 2017 r do katastrofy, która kosztowała życie 9 osób. Co się tam stało?

W lipcu 2017 r na dnie wielkiego leja wchodzącego 500 m w głąb ziemi (tak wyglądają syberyjskie kopalne diamentów) doszło do niespodziewanego osuwiska gruntu na głębokości 300 m. Na miejscu zginął jeden górnik, a pod ziemią znalazła się też jedna ciężarówka. W momencie katastrofy w leju znajdowało się 11 górników. Kierownictwo kopalni nie przeprowadziło ich ewakuacji. Kazano ludziom ptrusewiczracować dalej. W tydzień później (4 sierpnia) na dno leja wdarła się woda. W leju znajdowało się 151 górników. Ratownicy wyprowadzili 143. Pozostałych do dziś nie odnaleziono. Rodziny górników opowiedziały mediom o licznych naruszeniach zasad bhp, zmuszaniu ludzi do pracy, pomimo zagrożenia. Prokuratura wszczęła dochodzenie. Trzech wiceprezesów straciło stanowiska. Tylko jedno odejście oficjalnie ma związek z wydarzeniami w kopalni.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polska stawia na walkę z cyberprzestępcami

Od firmy po samorządy czy obywateli – wszyscy powinni zgłaszać wszelkie incydenty związane ze ...

Pracownicy Amazona słyszą więcej niż myślisz

Pracownicy Amazona odsłuchują polecenia wydawane przez klientów coraz popularniejszym wirtualnym asystentom. Nie tylko Amazon ...

Polscy naukowcy nadzieją mężczyzn

Zespół DEBN, który pracuje nad nowatorską igłą do biopsji prostaty, może rozwiązać problem wart ...

Bardzo tanie jedzenie z aplikacji. Ale to paczka niespodzianka

Aplikacja Too Good To Go, umożliwiająca kupno jedzenia, którego restauracje, hotele czy cukiernie nie ...

Chiński gigant płatności mobilnych podbija Europę

Największa na świecie platforma płatności mobilnych Alipay coraz szybciej rozrasta się w Europie. W ...