Wkrótce roboty zaczną się rozmnażać. Potrzebna cybermama?

Adobe Stock

Wszystkie organizmy na Ziemi reprodukują się, dlaczego więc roboty miałyby tego nie robić? W ciągu ostatnich lat gałąź nauki o nazwie robotyki ewolucyjnej prężnie się rozwija.

Roboty nie będą uprawiały seksu, ale mogą wymieniać się informacjami. Tak jak wszystkie żywe organizmy ewoluują za pomocą DNA będącego nośnikiem całej informacji genetycznej, tak roboty mogą przekazywać sobie własne cechy i zdolności. Nie będą to organiczne łańcuchy danych, ale cybernetyczny kod.

Roboty zazwyczaj projektowane są, aby wypełniać ściśle określone zadania, w kontrolowanym środowisku i czasie. Już w 2015 roku, naukowcy z uniwersytetu w Cambridge wykonali eksperyment polegający na testowaniu możliwości dostosowywania się kolejnych pokoleń robotów. Stworzyli cybermamę, która miała budować swoje potomstwo – były to plastikowe kostki z silnikiem umożliwiającym im poruszanie się.

CZYTAJ TAKŻE: Humanoidalne roboty polecą wkrótce w kosmos

W eksperymencie cyberpotomstwo miało za zadanie przemieszczać się w terenie, a naukowcy na podstawie pokonanego przez nich dystansu stworzyli współczynnik efektywności. Każde pokolenie składało się z dziesięciorga dzieci, a dziecko, które osiągnęło najlepszy wynik było przenoszone do kolejnego pokolenia bez zmian. Pozostała dziewiątka rodzeństwa modyfikowała “genom” najsprawniejszego brata – tak roboty same szukały najlepszego rozwiązania. Już po pięciu pokoleniach roboty osiągnęły wynik dwukrotnie lepszy od swojego protoplasty.

Nie DNA, lecz kod

Wynik imponuje tym bardziej ze względu na to, że roboty nie są organizmami żywymi. Nie mogą zmieniać kształtów, rosnąć, są zamknięte w tej samej formie i tylko na podstawie informacji, które same zbierają mogą dostosowywać się do środowiska. Potrzebują od 10 do nawet 100 razy więcej energii, aby wykonywać te same zadania co żywe organizmy. Przynajmniej na razie.

Adobe Stock

Zdolność żywych organizmów do ciągłego ulepszania i dostosowywania się do dynamicznego środowiska pochodzi z procesu ewolucyjnego. Każda zmiana w DNA przekłada się na wielopoziomowy, złożony efekt. To proces kształtujący się od milionów lat i który stwarza barierę dla naukowców, aby mogli tworzyć maszyny, które swobodnie będą mogły adaptować się do warunków czy zadań. Sztuczna inteligencja widzi tę przeszkodę i stale stara się stworzyć kombinację mózgu maszyny z jej ciałem.

CZYTAJ TAKŻE: Robot stał się bóstwem. Będzie nauczał w buddyjskiej świątyni

Rozwiązaniem jest ewolucja wielopoziomowa, proces rozwoju jednocześnie wielu czynników składających się na robota. Jest np. dobór materiałów wykorzystywanych do budowy cyborga, dostosowanych do zadań, które będzie wykonywał, czy też dostosowane oprogramowanie synergicznie łączące się z resztą podzespołów. Jak nietrudno się domyślić jest to bardzo skomplikowany proces wymagający ogromnej ilości pracy, dający jednak niewymierne korzyści w postaci ogromnego skoku technologicznego, który następnie będzie się samo napędzał.

Badanie opisane na łamach „Nature Machine Intelligence” polegało na stworzeniu dwóch robotów rodzicielskich zaprogramowanych do samoreplikacji. Ich potomstwo było ogromną ilością wariacji kodów swoich rodziców. Jak twierdzi jeden z naukowców pracujących przy tym projekcie, David Howard z Wolnego Uniwersytetu w Amsterdamie, danie takiej swobody w reprodukcji pozwala na odkrycie takich wariacji kodu programowania, w których zazwyczaj naukowcy się nie zagłębiali, a które mogą stworzyć nowe ścieżki ewolucji robotyki.

Problematyczne nogi

Badacze starający się tworzyć roboty poruszające się na nogach cierpią na wspólną bolączkę. Jedną z najtrudniejszych do zaprojektowania części są stopy. Chodzi o dopasowanie tej kończyny do różnych rodzajów powierzchni – od piaszczystych plaż, przez oblodzone stoki, kończąc na poruszaniu się w wodzie. W zeszłym roku naukowcy z Australii zaprojektowali 20 kompletnie odmiennych kształtów dolnych kończyn. Testowali je kolejno na niejednolitych powierzchniach i badali ich sprawność. Po wielu próbach wyodrębnili kilka najlepszych projektów i zaczęli je łączyć szukając wersji, która sprawdzi się jednocześnie we wszystkich badanych środowiskach.

CZYTAJ TAKŻE: Lek na samotność. Robot przytuli, pogłaszcze, porozmawia

Twórcy wyłamali się z powszechnie znanego schematu tworzenia podzespołów robotów. Zamiast przez długi czas skupiać się na jednym projekcie kończyny i ulepszać go w nieskończoność woleli przenieść selekcję naturalną do świata cybernetyki i pozwolić na swobodne dopasowywanie się robotów.

Źródła:
https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0128444
https://www.wired.com/story/how-we-reproduce-robots/
https://www.nature.com/articles/s42256-018-0009-9

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Amerykanie postawili zarzuty Huawei

Amerykański Departament Sprawiedliwości oskarżył spółkę Huawei o kradzież technologii należącej do T-Mobile. Spółka i ...

Najbogatszy Azjata tworzy spożywczego Ubera. Cios w Amazona

Hinduski miliarder Mukesh Ambani najpierw zdetronizował Jacka Ma, właściciela Alibaby na pozycji najbogatszego Azjaty, ...

Podróże na kanapie i w goglach

Za pomocą wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości możemy lepiej poznać miejsce, do którego chcemy się ...

Firmy coraz bardziej stawiają na chmurę

Aż dziewięć na dziesięć przedsiębiorstw korzysta już z rozwiązań bazujących na technologii chmurowej. Dzięki ...

Rozwiązania informatyczne w służbie jakości

Konkurencja wśród przedsiębiorstw nieustannie rośnie. Te, które nie postawią na efektywność i jakość, wypadną ...

Smartwatch na prezent – na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Korzystanie ze smartwatcha jest coraz popularniejsze. Zegarek tego typu po połączeniu ze smartfonem za ...