Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie plany związane są z powstaniem skansenu w Krakowie?
- Dlaczego proces tworzenia skansenu wymaga tyle czasu i funduszy?
- Co przyciąga turystów do różnych skansenów w Polsce?
Docelowo budynków będzie znacznie więcej. – Odpowiednio zorganizowane muzea na wolnym powietrzu – a odwiedziłam większość w Europie – to znakomite miejsce edukacji, ale i atrakcja turystyczna. Taką atrakcją na pewno może być nasz skansen w Branicach – podkreśla Małgorzata Jantos, była radna miasta, która od lat zabiegała o utworzenie takiego obiektu w Krakowie.
Potrzeba sporo czasu i pieniędzy
Jantos podkreśla, że jeszcze dużo wody upłynie, zanim krakowski skansen przyjmie pierwszych zwiedzających. – Tworzenie tego obiektu już trwa kilkadziesiąt lat. A biorąc pod uwagę procedury, jakie powinny być zastosowane, np. przy przenoszeniu budynków, należy założyć jeszcze sporo czasu. A jeżeli dołożymy do tego jeszcze brak funduszy... no wolę nie myśleć, ile to potrwa – podkreśla Jantos.
Czytaj więcej
Energylandia, Kopalnia Soli w Wieliczce, czy „nieśmiertelne” Tatry z Zakopanem należą do najpopularniejszych atrakcji turystycznych tego roku.
Faktycznie pierwsze próby tworzenia w Krakowie osiedla muzealnego „typu skansenowskiego” datują się jeszcze na rok... 1927, kiedy projekt takiego osiedla stworzył etnograf Seweryn Udziela. Do pomysłu utworzenia skansenu w Krakowie miasto wracało potem wielokrotnie, m.in. w 1945 r. czy w latach 70. XX wieku. W latach 2017–2018 z inicjatywy Małgorzaty Jantos (wówczas przewodniczącej Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miasta Krakowa) powstało opracowanie dotyczące 23 obiektów z Krakowa i jego obrzeży, które potencjalnie mają stanąć w planowanym skansenie.
W 2019 r. ówczesny prezydent Krakowa zdecydował, że realizacją muzeum na wolnym powietrzu zajmie się spółka Kraków Nowa Huta Przyszłości (należąca do gminy Kraków i województwa małopolskiego). W grudniu 2023 r. spółka podpisała umowę na translokację pierwszej chałupy – tej właśnie, która stanęła w Parku Edukacyjnym Branice.
Tradycje wiejskiego budownictwa
Większość skansenów odtwarza zabudowę wiejską. Krakowski skansen nie jest wyjątkiem – znajdzie się w nim tradycyjna zabudowa podkrakowskiej wsi. Jego centralnym punktem będzie duży zielony plac otoczony drewnianymi zabudowaniami, a także kościółkiem z cmentarzem, karczmą i pawilonem edukacyjnym. Pierwszy już stojący w skansenie dom powstał prawdopodobnie w latach 30. XX wieku. Został wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków Miasta Krakowa. Zanim został przeniesiony konieczne było przygotowanie ogromu potrzebnych dokumentów, m.in. projektu budowlanego, programu prac konserwatorskich, pozwolenia na budowę, uzgodnień konserwatorskich. Budynek w przeważającej części zawiera oryginalne elementy konstrukcyjne.
Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku jest największym skansenem w Polsce (zajmuje ponad 38 hektarów)
W porównaniu z innymi tego typu obiektami, prezentującymi zabudowę wsi różnych regionów – krakowski skansen nie będzie duży. Zajmie jedynie ok. 5,5 ha. – Litewskie Rumszyszki mają prawie 200 hektarów, Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, które jest największym skansenem w Polsce, zajmuje ponad 38 hektarów. Więc nasz skansen to maleństwo. Jednak właściwie zaopiekowane i promowane może przyciągać turystów – podkreśla Jantos.
Potrzebna jest ciekawostka
Co zwiedzających przyciąga do skansenów? Okazuje się, że niekoniecznie stara zabudowa wiejska, chociaż skansenów prezentujących taki typ eksponatów jest w naszym kraju najwięcej. – Ale nawet jeżeli mamy skansen z typowymi dla danego regionu chałupami, dobrze jest znaleźć coś, co go wyróżnia, jakąś ciekawostkę. To się wtedy przekłada na popularność – podkreśla Jantos.
Jako przykład skansenu z takim „wyróżnikiem” podaje Zalipie. Jedyna w kraju „malowana wieś” czy Wieś Malarek ma na swoim terenie około 20 zagród z mieszkalnymi budynkami lub gospodarczymi, np. Dom Malarek, Zagrodę Wspomnień po Janinie Boduch, Zagrodę Felicji Curyłowej, Zagrodę Lucyny Łaty, Malowanego Misia, a wszystko pomalowane w kolorowe, kwiatowe wzory. Niewielką, liczącą ok. 800 mieszkańców miejscowość odwiedza ok. 30 tys. turystów rocznie. Przyjeżdżają również z zagranicy. „The Telegraph” uznał Zalipie za jedno z 30 najpiękniejszych miejsc w Europie.
Czytaj więcej
Posłowie Polski 2050 przygotowali projekt zmiany przepisów, który umożliwi zastąpienie opłaty klimatycznej nową opłatą turystyczną, niezależną od j...
Popularne i znane – również wśród turystów z zagranicy – jest także Muzeum Etnograficzne, funkcjonujące w Zielonej Górze – Ochli. – Jest atrakcją historyczną i edukacyjną o wielkiej wartości kulturowej, ale też popularnym miejscem rekreacji, chętnie wybieranym przez mieszkańców na organizację wydarzeń prywatnych czy biznesowych – mówi Mirosław Gancarz, pełnomocnik prezydenta Zielonej Góry ds. polityki informacyjnej.
Wino, włókniarze i zwierzęta
Tym, co zdecydowanie wyróżnia zielonogórski skansen, są eksponowane żywe i wciąż kultywowane tradycje winiarskie. Znajduje się tu np. unikatowa ekspozycja związana z winiarstwem, która odgrywa istotną rolę podczas Winobrania – Dni Zielonej Góry, czyli największego w Polsce święta kultury winiarskiej. – Traktujemy tę placówkę jako miejską wizytówkę. Wszystkie miejskie informatory turystyczne uwzględniają ofertę skansenu, a nasze szkoły aktywnie korzystają z jego programów edukacyjnych – zaznacza Mirosław Gancarz.
Wyróżnia się także Łódzki Park Kultury Miejskiej, wcześniej znany jako Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej. Skansen jest unikatowym elementem oferty turystycznej miasta. Wyróżnia się koncentracją na drewnianej architekturze miejskiej z XIX i początku XX wieku, a nie – jak w przypadku większości tego typu obiektów – na zabudowie wiejskiej. Na jego terenie znajduje się osiem historycznych obiektów przeniesionych z różnych części Łodzi i jej okolic, rozmieszczonych wzdłuż dwóch brukowanych uliczek, które odtwarzają dawną przestrzeń miejską. – Park przybliża historię Łodzi z perspektywy codziennego życia jej mieszkańców, podkreśla też wielokulturowy i włókienniczy charakter miasta – zaznaczają przedstawiciele magistratu.
Muzeum Wsi Lubelskiej z kolei promuje się jako niezwykle „żywe” miejsce. Można zobaczyć tu nie tylko ekspozycje z dawnych zakładów rzemieślniczych czy wiejskich domów, ale również zwierzęta: owce, konie, kozy, kury, króliki, co dziś stanowi nie lada atrakcję szczególnie dla najmłodszych zwiedzających. – Ciekawostką jest to, że nasze muzeum uwielbiają również filmowcy. Wiele produkcji krajowych i zagranicznych było kręconych na terenie lubelskiego skansenu, np. „Znachor” z 2023 r. – zaznacza Krzysztof Raganowicz, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej Metropolia Lublin.