Wypowiedź – cytowana przez agencję AP – padła w warunkach narastającej eskalacji militarnej w regionie. Portal „The Times of Israel” ocenił, że słowa Shekarchiego wznowiły obawy przed możliwym przeniesieniem irańskich działań odwetowych poza Bliski Wschód.

Iran i wspierany przez niego Hezbollah były w przeszłości łączone z atakami na cele cywilne poza regionem. Wśród najczęściej przywoływanych przykładów są zamach na centrum żydowskie AMIA w Buenos Aires w 1994 roku i atak na autobus z izraelskimi turystami w Burgas w 2012 roku. Seria ataków terrorystycznych, których sprawcami byli muzułmańscy fanatycy, a celem byli zachodni turyści, miała też miejsce w samych krajach arabskich, w tym najbardziej spektakularny w 2015 roku w Tunisie w Muzeum Bardo. Zginęły wtedy 24 osoby, w tym troje turystów z Polski. W tym samym roku terrorysta otworzył ogień do turystów na plaży i przy hotelu, zabijając 39 osób (głównie Brytyjczyków) i raniąc 36. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

Czytaj więcej

Turcja: Konflikt na Bliskim Wschodzie nie wpływa na naszą turystykę

Alarm w Stanach Zjednoczonych

Irańskie pogróżki zbiegają się z początkiem wiosennych ferii (spring break) w USA, zauważa portal dziennika „NY Post”.

W niedzielę Departament Stanu USA wydał ostrzeżenie bezpieczeństwa, zalecając Amerykanom na całym świecie zachowanie zwiększonej ostrożności. W komunikacie wskazano, że grupy wspierające Iran mogą atakować miejsca kojarzone z USA i obywatelami tego kraju.

Czytaj więcej

Egipt przekonuje relacjami na żywo, że jest bezpiecznym kierunkiem turystycznym