Mieszkający w Stanach Zjednoczonych syn obalonego w 1979 r. ostatniego szacha Iranu Mohameda Rezy Pahlawiego, powiedział, że jego ostatecznym celem są przemiany demokratyczne w kraju. Dodał także, że nadszedł czas na „bardzo silne i stabilne przemiany”.
Czytaj więcej
Nikt nie może uwierzyć w sukces, jaki osiągnęliśmy. 48 liderów odeszło naraz, za jednym zamachem — powiedział na antenie Fox News Donald Trump. Pre...
Reza Pahlawi: Mam poparcie milionów Irańczyków. Pokieruję zmianami
– Ja kieruję tymi przemianami. Mam poparcie milionów Irańczyków. Mam ludzi wewnątrz kraju, którzy się przyłączają (...), wojsko stanie po naszej stronie. Mamy plan działania i plan przemian – powiedział Pahlawi.
Syn obalonego przez rewolucję islamską szacha zaznaczył także, że proces ten ostatecznie doprowadzi do "demokratycznego wyniku, tak aby Irańczycy mogli wybrać swój przyszły rząd i ustrój – mówił Reza Pahlawi w rozmowie ze stacją Fox News.
Jak zauważał wcześniej w swoim tekście Jerzy Haszczyński, część emigrantów politycznych, część uczestników brutalnie zdławionych protestów z przełomu grudnia i stycznia oraz część zagranicznych polityków i ekspertów, widzi Rezę Pahlawiego w roli ewentualnego przywódcy Iranu po obaleniu Islamskiej Republiki. Po sobotnim ataku USA i Izraela na Iran i śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, jednym z najważniejszych pytań jest to, czy jest ktoś, kto może zjednoczyć Irańczyków i nie dopuścić do chaosu, walk wewnętrznych.
W sobotę Reza Pahlawi poparł amerykańsko-izraelskie ataki na Iran, choć – mimo że jest znany z dobrych relacji z Izraelczykami – w oświadczeniu wspomniał jedynie o Ameryce i prezydencie Donaldzie Trumpie. Nazwał je „humanitarną interwencją”, której celem jest „aparat represji i jego machina zabijania”, a nie Iran i „jego wielki naród”. Podkreślał także, że „nadejście pomocy” Trumpa to początek, dobić reżim muszą Irańczycy. „Zbliża się czas powrotu na ulice” – dodał.
Czytaj więcej
Emigracja irańska mniej lub bardziej otwarcie chwali Donalda Trumpa za atak na Iran i czeka na upadek reżimu ajatollahów. Dwa najbardziej znane śro...
Atak USA i Izraela na Iran. Nie żyje Ali Chamenei
W ramach operacji nazwanej przez USA Epicka Furia, a przez Izrael Ryczący Lew, amerykańskie i izraelskie rakiety, bomby i drony uderzyły w liczne cele na terenie Islamskiej Republiki Iranu. Atak rozpoczął się w sobotę i ma być kontynuowany. W ramach uderzeń odwetowych Iran wystrzelił rakiety i drony m.in. w kierunku Izraela oraz baz USA w regionie.
W Teheranie zniszczona została rezydencja ajatollaha Alego Chameneiego. Do ataku na siedzibę przywódcy Iranu miało dojść w momencie, gdy trwało spotkanie ajatollaha z najwyższymi dowódcami. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Chamenei został zabity, później śmierć ajatollaha potwierdziły irańskie media. W Iranie ogłoszono 40-dniową żałobę narodową.
Izraelskie i amerykańskie ataki na Iran z 28 lutego 2026 roku
Irańskie media podały, że amerykańskie bomby spadły na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie w południowym Iranie. Najnowsze doniesienia mówią, że zginęło tam 148 osób, w tym ok. 120 dzieci.