Na scenariusz wzrostu cen nowych mieszkań wskazało w marcu 25,6 proc. deweloperów, wobec 17,5 proc. miesiąc wcześniej. Jednocześnie zmniejszył się odsetek firm spodziewających się spadków cen – z 5,8 proc. do 3,9 proc. Nadal dominuje przekonanie o stabilizacji.

Czytaj więcej

Droższe mieszkania podbijają średnie ceny na rynku pierwotnym

Koszty inwestycji deweloperskich idą w górę

– Coraz większa grupa deweloperów zakłada wzrost, dlatego że rosną koszty nowych inwestycji. Najbardziej będzie to widoczne przede wszystkim na nowo wprowadzanych na rynek osiedlach, które będą musiały uwzględniać wyższe koszty budowy – mówi Ewa Palus, główna analityczka portalu Tabelaofert.pl.

Na razie rynek pozostaje stabilny, choć popyt po bardzo mocnym początku roku nieco wyhamował. – Nie oznacza to jednak jednoznacznej zmiany nastawienia kupujących – zaznaczają autorzy analiz.

Wyniki badania IBRIS dla portalu Tabelaofert.pl wskazują wprawdzie, że przekonanie o wzroście cen mieszkań rośnie także wśród klientów, ale nastroje tej grupy są nadal bardziej zróżnicowane niż  deweloperów.

Foto: mat.prasowe

W marcu dalszego wzrostu cen mieszkań spodziewało się 41 proc. respondentów, podczas gdy miesiąc wcześniej – 38 proc. Nie zmieniła się grupa badanych, którzy liczą na stabilizację – to wciąż 27 proc. Możliwość spadków cen widzi 13 proc. respondentów, wobec 12 proc. miesiąc wcześniej. – To pokazuje, że wśród klientów rośnie przekonanie o wzroście cen mieszkań, ale nadal nie widać tam tak jednoznacznych oczekiwań jak wśród deweloperów – zwracają uwagę eksperci portalu Tabelaofert.pl.

– Dane pokazują, że rynek coraz wyraźniej oddala się od scenariusza szerokich obniżek cen mieszkań. Wśród deweloperów rośnie przekonanie o możliwości podwyżek,  także wśród klientów przybywa osób spodziewających się wzrostów cen, ale warto podkreślić, że to kupujący nadal częściej dopuszczają możliwość spadków – komentuje Robert Chojnacki, założyciel i wiceprezes Tabelaofert.pl. – W badaniu IBRIS na taki scenariusz wskazało 13 proc. respondentów, podczas gdy wśród deweloperów tylko 3,9 proc. – akcentuje

Klienci deweloperów są bardziej ostrożni

Z kolei indeks zmiany tempa sprzedaży wskazuje na lekkie wyhamowanie popytu po bardzo mocnym początku roku. – Nadal jednak pozostaje on wyraźnie powyżej średniej z 2025 r., co pokazuje, że deweloperzy nie spodziewają się pogorszenia koniunktury, lecz raczej większej ostrożności klientów – tłumaczą eksperci serwisu.

Foto: mat.prasowe

Jak mówi Jacek Matuszko, dyrektor sprzedaży RedNet24, marcowy odczyt dobrze pokazuje to, co dziś widać w procesie sprzedaży. – Klientów nie ubyło, ale częściej potrzebują więcej czasu na decyzję. Nie ma wyraźnego pogorszenia popytu, jest raczej więcej ostrożności i dokładniejszego porównywania ofert – ocenia dyrektor Jacek Matuszko, dyrektor sprzedaży RedNet24. – W takich warunkach najlepiej sprzedają się nieruchomości dobrze dopasowane pod względem cen i lokalizacji do potrzeb kupujących – komentuje.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Bardzo mało mieszkań bez wkładu własnego w ofercie

Pro

Zdaniem autorów analiz marcowy spadek indeksu tempa sprzedaży nie wynika z narastania pesymizmu, ale większego przekonania, że sprzedaż będzie się stabilizować. Udział deweloperów spodziewających się wzrostu sprzedaży zmniejszył się z 58 do 53,3 proc., ale równocześnie wzrósł odsetek wskazań „bez zmian” – z 34,6 proc. do 40 proc. Spadek sprzedaży prognozuje jedynie 6,7 proc. respondentów.

– Zarówno dane indeksu nastrojów deweloperów, jak i wyniki badania IBRIS pokazują dziś ten sam kierunek: rynek pozostaje stabilny, ale oczekiwania dotyczące cen coraz wyraźniej przesuwają się w stronę wzrostów. Przy ostrożniejszym popycie nie oznacza to jeszcze gwałtownego zwrotu na rynku, ale wyraźnie zwiększa prawdopodobieństwo stopniowych podwyżek w kolejnych miesiącach – podsumowuje Robert Chojnacki.