Radio ZET podaje, że do zatrzymań doszło 12 maja w województwach: mazowieckim, świętokrzyskim i podlaskim.

„Zatrzymani to obywatele RP, mężczyźni w wieku od 48 do 62 lat. Zarzuca się im działania wywiadowcze – rozpoznawanie rozmieszczenia wojsk NATO na terytorium RP oraz wytwarzanie i udostępnianie materiałów o charakterze propagandowym i dezinformacyjnym” – poinformował Siemoniak. 

Wobec wszystkich podejrzanych Sąd Rejonowy w Białymstoku zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. „Śledztwo ma charakter rozwojowy” – dodał minister. 

Czytaj więcej

ABW nie ma wątpliwości, że służby rosyjskie przygotowywały w Polsce zamachy

Podobny komunikat zamieściła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, dodając, że „ABW konsekwentnie identyfikuje i neutralizuje osoby działające na rzecz rosyjskich służb specjalnych”. Jak przekazała ABW, w toku prowadzonego śledztwa zebrano materiał wskazujący, że podejrzani byli czynnie zaangażowani w gromadzenie środków przeznaczonych na zakup sprzętu na potrzeby wojsk rosyjskich, a także propagandowe wspieranie agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę.

„Zatrzymani, na zlecenie ustalonego obywatela Federacji Rosyjskiej powiązanego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa FR, wykonywali również czynności o charakterze wywiadowczym, polegające m.in. na rozpoznawaniu rozmieszczenia wojsk NATO stacjonujących na terytorium RP. Członkowie grupy przygotowywani byli do wykonywania zadań o charakterze dywersyjnym i sabotażowym poprzez udział w szkoleniach strzeleckich oraz szkoleniach z taktyki pola walki” – wyjaśniła ABW.

Za szpiegostwo na rzecz obcego państwa grozi kara od 8 lat do dożywocia

Prokuratura Krajowa podała, że mężczyźni usłyszeli zarzuty działania na rzecz obcego wywiadu i udzielania temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie mogło wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, a także wytwarzania i udostępniania materiałów o charakterze propagandowym i dezinformacyjnym, czynienia przygotowań do realizacji zadań o charakterze dywersyjnym i sabotażowym, publicznego pochwalania prowadzenia wojny napastniczej oraz propagowania symboli wspierających agresję Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie. Grozi im kara od 8 lat do dożywotniego więzienia.

„Po przedstawieniu zarzutów prokurator przesłuchał zatrzymane osoby w charakterze podejrzanych. Nie przyznali się oni do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia” – poinformowała prokuratura.

Wobec wszystkich trzech podejrzanych prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Sąd Rejonowy w Białymstoku wnioski te uwzględnił.

Prok. Przemysław Nowak: należeli do prorosyjskiej organizacji paramilitarnej

Jak poinformował podczas specjalnie zwołanej konferencji prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej, „podstawowym celem działań podejrzanych było wspieranie działań Federacji Rosyjskiej”. - Podejrzani należeli do prorosyjskiej nieformalnej organizacji paramilitarnej. Wykonywali również zadania o charakterze stricte wywiadowczym, m.in. udzielaniem informacji (...) o rozmieszczeniu wojsk NATO na terenie Polski – przekazał. 

Donald Tusk: zagrożenie prowokacjami staje się faktem

– Nikogo nie chcę straszyć, nie ma bezpośredniego zagrożenia dla Polski w tej chwili (...), ale zagrożenie prowokacjami różnego typu staje się faktem. Na podstawie śledztwa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego stwierdzono niezbicie, że (zatrzymani) wypełniali zadania wywiadowcze i przygotowywali się także do ewentualnych akcji sabotażowych w Polsce na rzecz Federacji Rosyjskiej – powiedział premier Donald Tusk na zakończenie wspólnej konferencji z przebywającym w Polsce premierem Węgier Péterem Magyarem. – To są niestety obywatele polscy – dodał. 

Zatrzymani – jak mówił Donald Tusk – „byli też zaangażowani w dezinformację dotyczącą wojny rosyjsko-ukraińskiej i w propagandowe akcje antyukraińskie”. – Byli zaangażowani w proceder organizowania broni dla Rosjan w Donbasie. Nie ma żartów, tu nie ma miejsca na lekceważenie – zakończył.