Raport przygotowało American Staffing Association (ASA) – stowarzyszenie reprezentujące amerykańską branżę rekrutacyjną. Sporządzono go na podstawie około 2 tys. ankiet przeprowadzonych wśród pracowników w Stanach Zjednoczonych. Wyniki badania przytacza amerykański Newsweek.
Utraty pracy najbardziej boi się pokolenie Z
Jak wynika z raportu ASA, 28 proc. pracowników boi się utraty pracy przed końcem roku. Wśród samego pokolenia Z osób takich jest jeszcze więcej. Zwolnienia obawia się 37 proc. ankietowanych w wieku 18-27 lat. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku milenialsów i pokolenia X, wśród których o strachu przed utratą pracy mówi 35 proc. respondentów. Niepokój zdecydowanie słabiej odczuwają tzw. baby boomers, czyli pokolenie wyżu demograficznego (11 proc.).
Długi zmniejszają możliwości zmiany pracy
Raport ASA porusza również temat posiadanego przez pracowników zadłużenia i jego wpływu na podejmowane decyzje zawodowe. Okazuje się, że wpływ ten odczuwa aż 40 proc. ankietowanych.
Do danych tych odniósł się w swoim oświadczeniu Richard Wahlquist, dyrektor zarządzający ASA. Stwierdził, że zadłużenie wywiera znaczący wpływ na karierę amerykańskich pracowników. Wraz z długami rośnie poziom stresu, a spada zdolność kredytowa i możliwości zmiany pracy. To z kolei wpływa na spadek jakości życia pracowników i ich rodzin.
Czytaj więcej
Młodzi ludzie lepiej czują się w międzypokoleniowych zespołach niż przedstawiciele starszych generacji, którzy często są uprzedzeni do początkujący...
Pokolenie Z musi na nowo zdefiniować, czym jest równowaga między życiem zawodowym a prywatnym
Zdaniem Kevina Thompsona, eksperta finansowego oraz założyciela i dyrektora generalnego firmy 9i Capital Group zajmującej się doradztwem inwestycyjnym, pokolenie Z musi stawić czoło zarówno spowolnieniu gospodarczemu, jak i rozluźnieniu na rynku pracy. To zaś może wywoływać niepokój u młodego pokolenia, które niedawno weszło na rynek pracy.
Jest ono przyzwyczajone – jak zauważył Thompson w rozmowie z magazynem „Newsweek” – m.in. do pracy zdalnej i poczucia równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Obecnie natomiast następują w tych obszarach zmiany. Coraz więcej firm zmusza pracowników do powrotu do biura. Ci zaś, którzy będą sprzeciwiać się takiej decyzji, mogą stracić pracę. Zwolnienia są możliwe zwłaszcza w tych firmach, które w czasie pandemii zatrudniły zbyt wiele osób.
Thompson przyznał jednocześnie, że obawy pokolenia Z niekoniecznie muszą odzwierciedlać rzeczywistą sytuację ekonomiczną. Ich rówieśnicy tworzą bowiem wiele nowych startupów i firm.
Czytaj więcej
Przedstawiciele pokolenia Z uważają, że dorosłość zaczyna się w wieku 27 lat, a jej wyznacznikiem jest m.in. niezależność finansowa i przedkładanie...
Następnie dodał, że największym wyzwaniem, z jakim mierzy się obecnie pokolenie Z, jest ponowne zdefiniowanie tego, czym jest równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Nieufnie podchodzą oni do kultury pracy, której doświadczyli ich rodzice. Ci ostatni pracowali latami bez poszanowania dla swoich praw, a jedynym ich motywem było osiągnięcie wyników finalnych. Pokolenie Z – zdaniem Thompsona – będzie poszukiwało pracy zgodnej ze swoimi celami i wartościami.
Pandemia wpłynęła na sytuację pokolenia Z na rynku pracy
O komentarz do raportu ASA magazyn „Newsweek” poprosił również Bryana Driscolla, konsultanta HR. Jego zdaniem pokolenie Z znajduje się w wyjątkowej sytuacji, ponieważ weszło na rynek pracy w trakcie lub po pandemii. W związku z tym było świadkiem gwałtownego wzrostu inflacji i znikających ofert zatrudnienia.
Jak zauważył dalej Driscoll, obawy pokolenia Z związane z utratą pracy są uzasadnione obecną sytuacją. Osobom tym przyszło pracować w innych warunkach niż pokoleniu baby boomers. W przypadku tych ostatnich rynek pracy był bowiem bardziej stabilny, a oni sami jako pracownicy mogli liczyć na większą ochronę w trakcie całej swojej kariery zawodowej. Pokolenie Z natomiast zetknęło się z mniej stabilnym rynkiem pracy i brakiem jasnej ścieżki awansu.
W związku z powszechnością pracy zdalnej i jej elastycznymi godzinami – jak dodaje Driscoll – pokolenie Z musi walczyć, aby zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Przeciwstawia się też systemowi, w którym zyski są ważniejsze od ludzi, zwolnienia są na porządku dziennym, a korporacyjni liderzy wolą likwidować miejsca pracy niż rezygnować ze swoich premii.
Czytaj więcej
Wyniki najnowszego badania wśród pracowników jasno pokazują, że pokolenie Z ma inne podejście do tego, jak pracodawcy powinni wyrażać uznanie w pra...
Driscoll zwrócił jeszcze uwagę na to, że od pokolenia Z oczekuje się nieustannej dyspozycyjności. Jednocześnie wmawia mu się, że ma szczęście, ponieważ posiada pracę. Wszystko to w połączeniu z zadłużeniem studenckim i ciągłym wzrostem kosztów utrzymania sprawia, że młodzi ludzie odczuwają strach przed utratą pracy.
Jak wynika z najnowszych badań, na które powołuje się amerykański „Newsweek”, przeprowadzonych przez firmę Experian, przeciętne zadłużenie przedstawicieli pokolenia Z wynosi 16 tys. dolarów.
Raport Intelligent.com: Pokolenie Z jest szybko zwalniane z pracy
Inny raport dotyczący sytuacji pokolenia Z na rynku pracy przygotował niedawno portal Intelligent.com. Wnioski oparł o odpowiedzi udzielone przez firmy w niemal tysiącu ankiet.
Z raportu wynikało przede wszystkim, że pracownicy z pokolenia Z są szybko zwalniani. Często następuje to już po kilku miesiącach od podpisania umowy. Ponadto wiele amerykańskich firm niechętnie zatrudnia absolwentów college'ów. Obawiają się, że ci nie posiadają odpowiedniego przygotowania do pracy i brak im umiejętności komunikacyjnych.