Reklama
Rozwiń
Reklama

Świat przyszłości gra, a polska edukacja stroi instrumenty

Przez lata artyści z niepodważalnym poczuciem własnej wielkości powtarzali z przekąsem: „AI zabierze nam pracę? No, proszę cię…”. Bo przecież jakim cudem maszyna miałaby odebrać im tron, na który sami się wnieśli?
AI nie pisze emocji. AI czeka, aż jej je dostarczysz. Maszyna potrafi wygenerować dźwięk, ale tylko

AI nie pisze emocji. AI czeka, aż jej je dostarczysz. Maszyna potrafi wygenerować dźwięk, ale tylko człowiek potrafi wygenerować jego sens. Duszę. Kontekst. Ból, który wzruszy, i radość, która zarazi.

Foto: AdobeStock

Wyobraźmy więc sobie scenę: Fryderyk Chopin, nasz narodowy relikwiarz talentu, zjawia się na egzaminie do szkoły muzycznej. Ma słuch absolutny, wyobraźnię wyprzedzającą epokę i coś, czego nie da się wpisać do dziennika: geniusz. Komisja słucha i mówi z pełną powagą: panie Fryderyku, owszem, koncert fortepianowy robi wrażenie, ale brak panu podstaw, w zły sposób układa pan ręce oraz musi pan przerobić obowiązującą podstawę programową wraz z uczęszczaniem na obowiązkowy chór.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama