Chłopak znalazł się w tak niebezpiecznym położeniu, że samo przygotowanie planu akcji ratunkowej zajęło służbom około trzech godzin. – Chłopak był bardzo przestraszony. Naprawdę obawiał się o swoje życie – powiedział Paul Markey, kierujący akcją poszukiwawczo-ratowniczą, w rozmowie z lokalnym portalem North Shore News.

Położenie nastolatka w pobliżu końcowego, niemal pionowego odcinka ściany skalnej na trasie Widowmaker uniemożliwiało załodze śmigłowca bezpieczne zbliżenie się do niego i przeprowadzenie ewakuacji.

Czytaj więcej

Boty oszukują na e-zakupach. Tracą rodzime sklepy, zyskują chińskie platformy

Ratownicy musieli więc dotrzeć do chłopaka przy użyciu lin i sprzętu asekuracyjnego. Następnie wyposażyli go w dodatkowy sprzęt ochronny i przemieścili w miejsce, z którego śmigłowiec mógł go bezpiecznie podjąć.

Szczęśliwym zbiegiem okoliczności tego samego dnia ratownicy ukończyli szkolenie z zakresu ratownictwa, które odbywało się niedaleko miejsca, w którym utknął nastolatek – informuje portal Popular Science.

Sztuczna inteligencja popełnia niebezpieczne błędy

Mimo ogromnego postępu technologicznego wiele popularnych narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję nadal generuje niewiarygodne, wprowadzające w błąd, a niekiedy całkowicie fałszywe informacje.

Czytaj więcej

Boty AI wymknęły się spod kontroli. Włamały się też na polskie strony

Zdarzało się już, że generatywna sztuczna inteligencja doradzała użytkownikom dodawanie kleju do sosu do pizzy w celu jego zagęszczenia, błędnie twierdziła, że węże są ssakami, a także sugerowała naprawę zepsutego kierunkowskazu za pomocą nieistniejącego „płynu do kierunkowskazów”.

Nie jest to również pierwszy przypadek, gdy korzystanie ze sztucznej inteligencji podczas planowania górskiej wyprawy doprowadziło turystów do poważnych kłopotów – przypomina Popular Science.

Zaledwie miesiąc przed incydentem na Crown Mountain troje turystów utknęło w pobliżu Mount Shasta w Kalifornii. Do zaplanowania wyprawy wykorzystali Google Gemini.

Czytaj więcej

Claude włamał się do ChatGPT. Hakerzy buszowali w najbardziej znanej firmie AI

Jednym z problemów było to, że narzędzie AI zaleciło im zabranie mniejszej ilości jedzenia i wody, niż faktycznie potrzebowali. W rezultacie wycieczka, która w normalnych warunkach powinna zająć około ośmiu godzin, zamieniła się w kilkudniową wyprawę zakończoną interwencją ratowników.

AI w górach. Ratownicy ostrzegają

Ratownicy, w tym Paul Markey, przestrzegają przed bezkrytycznym poleganiem na trasach i wskazówkach generowanych przez sztuczną inteligencję. Zamiast tego zalecają korzystanie ze sprawdzonych aplikacji przeznaczonych do planowania górskich wędrówek, takich jak AllTrails, CalTopo czy Gaia GPS.