W Polsce widać ogromny wzrost zainteresowania śmiercią tajskiej księżniczki. Bajrakitiyabha była ogromnie utalentowana i gdyby zasiadła na tronie, Tajlandia mogła zyskać ogromną szansę na rozwój i zmianę modelu gospodarczego. Dane Google Trends wskazują, że obecnie jej imię jest szóstym pod względem zyskiwania na popularności w polskim internecie hasłem.
Księżniczka upadła w grudniu 2022 r. podczas wyprowadzania psów. Lekarze stwierdzili, że przyczyną śmierci była nieregularna praca serca, spowodowana zakażeniem mykoplazmą.
Wraz ze śmiercią księżniczki tajska rodzina królewska straciła swoją najbardziej utalentowaną członkinię, która mogła odegrać kluczową rolę w niejasnej jeszcze kwestii sukcesji. Bajrakitiyabha była najstarszą z siedmiorga dzieci króla Vajiralongkorna, urodziła się 7 grudnia 1978 r. jako córka jego pierwszej żony i kuzynki, księżniczki Soamsawali.
– Zespół medyczny zapewnił najbliższą i najbardziej intensywną opiekę, jaką było to możliwe, ale jej stan stopniowo się pogarszał – poinformował pałac w oświadczeniu w piątek rano, dodając, że zmarła o godzinie 19:48 czasu lokalnego poprzedniego dnia w szpitalu Chulalongkorn.
Nie tylko córka króla. Księżniczka budowała własną pozycję
Bajrakitiyabha ukończyła studia prawnicze, uzyskując dwa stopnie naukowe na Uniwersytecie Cornella w USA. Przez krótki czas pracowała w tajlandzkiej misji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, po czym wróciła do Tajlandii, aby pracować w biurach Prokuratora Generalnego w Bangkoku i innych częściach kraju.
Czytaj więcej
Trwające obecnie piłkarskie Mistrzostwa Świata w Polsce budzą ogromne zainteresowanie. Czarnym koniem może okazać się zespół Iranu, który za kilka...
W latach 2012–2014 była ambasadorką Tajlandii w Austrii, gdzie nawiązała współpracę z Biurem Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC).
Zaczęła mówić o potrzebie reformy systemu karnego, ze szczególnym uwzględnieniem kobiet w trudnej sytuacji, które trafiają do więzień; Tajlandia ma jedną z najwyższych liczb kobiet osadzonych w więzieniach na świecie.
Po powrocie do Tajlandii została ambasadorką UNODC ds. Praworządności w Azji Południowo-Wschodniej i nadal promowała reformę tajskiego systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, w którym surowe wyroki są często wydawane osobom skazanym za stosunkowo drobne przestępstwa związane z posiadaniem narkotyków.
W 2021 r. jej ojciec mianował ją szefową sztabu w swojej prywatnej ochronie, nadając jej stopień generała.
Księżniczka Bajrakitiyabha była również pasjonatką fitnessu i często brała udział w biegach długodystansowych. Jej umiejętności i zaufanie, jakim najwyraźniej darzył ją ojciec, sprawiły, że stała się nieuniknionym tematem spekulacji na temat sukcesji królewskiej.
Sukcesja bez odpowiedzi. Monarchia wchodzi w okres niepewności
Król Vajiralongkorn, który ma 73 lata, nie wyznaczył jeszcze następcy tronu. Tajski zwyczaj nakazuje, aby następcą był mężczyzna, ale poprawka do konstytucji z 1974 r. zezwala na objęcie tronu przez kobietę.
Król ma pięciu synów, ale czterech z jego drugiego małżeństwa zostało wydziedziczonych w 1996 r. i od tego czasu mieszkają z matką w USA. Jego piąty syn, Dipangkorn, z trzecią żoną jest domniemanym następcą tronu, choć pojawiły się wątpliwości co do jego zdolności do pełnienia roli monarchy w kraju, w którym instytucja królewska ma tak duży wpływ.
Dla wielu tajskich rojalistów księżniczka Bajrakitiyabha wydawała się najbardziej obiecującą postacią na następczynię ojca, jako królowa lub regentka, wspierająca księcia Dipangkorna.
Jej śmierć pozostawia kwestię sukcesji w Tajlandii bez odpowiedzi, a surowość obowiązującego w tym kraju prawa o obrazie majestatu wyklucza jakąkolwiek publiczną dyskusję na ten temat.
Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends