Firma analizuje możliwość znaczącego zmniejszenia stawek za tokeny – podstawową jednostkę rozliczeniową wykorzystywaną przez firmy rozwijające sztuczną inteligencję do wyceny korzystania z ich produktów. Decyzja miałaby być odpowiedzią na spodziewane podobne cięcia cen po stronie Anthropic – twierdzą osoby zaznajomione ze sprawą, na które powołuje się „The Wall Street Journal”.
Rosnące koszty AI zaczynają coraz mocniej niepokoić biznes. Szef OpenAI Sam Altman przyznał niedawno podczas jednego z wydarzeń branżowych, że koszty korzystania z AI stały się „ogromnym problemem”. – Myślę, że znajdziemy wiele sposobów, by pomóc ludziom uzyskać większą wartość przy niższych wydatkach – zapowiedział.
Rosną rachunki za AI. Firmy zaczynają liczyć zwrot z inwestycji
Duże obniżki cen mogłyby jednak ograniczyć marże obu firm, które już dziś tracą miliardy dolarów ze względu na ogromne koszty mocy obliczeniowej potrzebnej do obsługi zapytań i wykonywania zadań przez modele AI. Wykładniczy wzrost kosztów wynika m.in. z popularyzacji modeli rozumujących, które przed udzieleniem odpowiedzi generują niewidoczny dla użytkownika „łańcuch myśli”, zużywając przy tym wielokrotnie więcej zasobów procesorów niż starsze generatywne czaty.
Czytaj więcej
OpenAI złożyło poufny wniosek o debiut giełdowy w USA i może wejść na parkiet już we wrześniu. Twórca ChatGPT ma celować w wycenę sięgającą nawet 1...
OpenAI próbuje nadrobić dystans do młodszego konkurenta w wyścigu o klientów korporacyjnych. Anthropic w ostatnim czasie zanotował dynamiczny wzrost przychodów po sukcesie narzędzia programistycznego Claude Code, które zdobyło popularność wśród inżynierów oprogramowania. Pięcioletni start-up po raz pierwszy wyprzedził też OpenAI pod względem wyceny, osiągając w maju zawrotne 965 miliardów dolarów, podczas gdy OpenAI wyceniono na 852 miliardy dolarów. W odpowiedzi twórcy ChatGPT mocniej postawili na rozwój własnych rozwiązań dla programistów, wdrażając zaawansowane możliwości agentowe w najnowszych modelach z serii o1 oraz zapowiadając autonomicznego asystenta kodowania.
Część firm zaczęła jednak ograniczać wydatki. Jeden z menedżerów Ubera przyznał wcześniej, że firma wyczerpała już budżet na wykorzystanie autonomicznej AI w 2026 r., a inni przedstawiciele biznesu podkreślali trudność w przełożeniu wzrostu produktywności na realne korzyści dla klientów.
Wojna cenowa przed giełdą. Stawką są miliardy dolarów
Dyskusje o kosztach doprowadziły w Dolinie Krzemowej do debaty wokół zjawiska określanego jako „tokenmaxxing” – maksymalizowania liczby zużywanych tokenów w celu podnoszenia produktywności, nawet jeśli nie przekłada się to na zwrot z inwestycji. Zjawisko to polega na automatycznym, często bezrefleksyjnym przesyłaniu do modeli olbrzymich ilości danych i wielostronicowych kontekstów przy każdym zapytaniu, co drastycznie nabija korporacyjne rachunki za API, dając w zamian niewspółmiernie małe korzyści biznesowe.
Czytaj więcej
Globalny rynek sztucznej inteligencji wchodzi w nową fazę rozwoju i, choć ChatGPT od OpenAI wciąż utrzymuje pozycję lidera, jego dotychczasowa, nie...
Potencjalna wojna cenowa może stać się pierwszym testem siły modeli biznesowych OpenAI i Anthropic przed długo wyczekiwanymi debiutami giełdowymi. Obie firmy przejęły większość przychodów generowanych przez nową falę produktów AI, ale inwestorzy od dawna wskazują na ryzyko łatwej zamienności ich usług.
OpenAI złożyło w tym tygodniu poufny wniosek o debiut giełdowy, idąc śladem Anthropic. Wojna cenowa tuż przed wejściem na publiczny rynek to jednak ryzykowna gra. Inwestorzy z jednej strony oczekują masowej adaptacji technologii, z drugiej – szybkiego osiągnięcia rentowności. Obniżanie stawek może przyciągnąć oszczędnych dyrektorów finansowych i przyspieszyć wdrażanie w firmach, ale opóźnić pojawienie się zysków.