Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obawy skłoniły Biały Dom do zablokowania najnowszych modeli AI firmy Anthropic.
- Czym charakteryzowała się technologia, którą sam producent określił jako „zbyt potężną do publicznego udostępnienia”.
- W jaki sposób ta decyzja może wpłynąć na pozycję USA w globalnym wyścigu rozwoju sztucznej inteligencji.
Decyzja Białego Domu wywołała konsternację w Dolinie Krzemowej i postawiła pod znakiem zapytania przyszłość komercyjnego rozwoju generatywnej AI. Czy Waszyngton zamierza dostęp do najpotężniejszej AI zachować tylko dla siebie? W opublikowanej 12 czerwca nadzwyczajnej dyrektywie z zakresu kontroli eksportu Anthropic dostał natychmiastowy nakaz zablokowania dostępu do najnowszych, flagowych modeli – Claude Fable 5 oraz Claude Mythos 5. Narzędzia te nie mogą trafić do jakichkolwiek obcokrajowców, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i poza ich granicami, włączając w to zagranicznych pracowników samego producenta.
„Zbyt potężna, by ją uwolnić”
Ze względu na globalny charakter usług, Anthropic musiał podjąć drastyczną decyzję o całkowitym wyłączeniu obu systemów dla wszystkich swoich klientów. Zablokowane narzędzia zadebiutowały na rynku zaledwie trzy dni wcześniej, 9 czerwca, i z miejsca zostały okrzyknięte technologicznym przełomem. Fable 5, pozycjonowany jako konkurent dla GPT-5.5 od OpenAI oraz Gemini od Google, wykazywał niespotykane dotąd możliwości w programowaniu i realizacji złożonych, autonomicznych zadań. Architektura klasy Mythos budziła jednak ogromne kontrowersje jeszcze przed premierą. Podczas kwietniowych testów laboratoryjnych wersja podglądowa okazała się tak skuteczna w automatycznym wykrywaniu i wykorzystywaniu luk w systemach operacyjnych, że sam producent określił ją jako „zbyt potężną do publicznego udostępnienia”. Choć w komercyjnej wersji Fable 5 wprowadzono filtry bezpieczeństwa, administracja Donalda Trumpa uznała, że ryzyko dla cyberprzestrzeni jest zbyt duże.
Waszyngton nie przedstawił szczegółowych, technicznych dowodów na poparcie swojej decyzji. Z oficjalnego komunikatu Anthropic wynika, że Departament Handlu wszedł w posiadanie raportu demonstrującego metodę obejścia zabezpieczeń (jailbreaking). Miała ona pozwalać modelowi Fable 5 na analizę baz kodu i wskazywanie krytycznych podatności, co potencjalnie mogłoby zostać wykorzystane przez wrogich hakerów do ataków na infrastrukturę krytyczną, np. energetyczną czy bankową.
Czytaj więcej
Urzędnicy Komisji Europejskiej lecą do San Francisco na rozmowy z Anthropic. Stawką negocjacji jest dostęp do rewolucyjnej sztucznej inteligencji C...
Pozycja USA na rynku AI zagrożona
Twórcy technologii stanowczo odpierają zarzuty. Anthropic podkreśla, że przed premierą system przeszedł tysiące godzin testów typu „red-teaming” z udziałem m.in. brytyjskiego AI Safety Institute oraz agencji rządowych USA. Wykazano wówczas, że zapory Fable 5 są najskuteczniejsze w branży, a wspomniane przez urzędników podatności są znane i możliwe do odtworzenia w powszechnie dostępnych modelach konkurencji, takich jak GPT-5.5. Według firmy rząd podjął drastyczne kroki na podstawie jednej, wąskiej i nieszkodliwej prezentacji, co stanowi głębokie nieporozumienie. Ale to nie pierwszy zgrzyt na linii Anthropic – administracja Trumpa. Konflikt tli się od miesięcy, a Pentagon zdążył już wcześniej nadać firmie status „zagrożenia dla łańcucha dostaw” – etykietę historycznie rezerwowaną dla podmiotów z krajów wrogich USA. Choć sąd zablokował egzekwowanie tamtych sankcji, najnowszy dekret eksportowy skutecznie sparaliżował firmę. Eksperci ostrzegają: jeśli Waszyngton przyjmie tak restrykcyjny, nietransparentny standard interwencji wobec incydentalnych luk, wkrótce zablokowany może zostać cały amerykański sektor technologiczny, co uderzy w pozycję USA w globalnym wyścigu cyfrowym.