Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji prowadzi do omijania kluczowych regulacji środowiskowych.
- W jaki sposób interes bezpieczeństwa narodowego jest wykorzystywany w sporach dotyczących ochrony środowiska.
- Z jakimi konsekwencjami zdrowotnymi i uciążliwościami mierzą się społeczności mieszkające w pobliżu centrów danych.
Z ustaleń Reutersa wynika, że xAI zainstalowała 59 turbin gazowych zasilających centrum danych Colossus 2 w Memphis. Część z nich miała powstać bez wymaganych pozwoleń.
Turbiny xAI bez pozwoleń?
Potencjalne emisje z turbin znacznie przekraczają próg, który wymaga uzyskania federalnego pozwolenia, i mają miejsce w pobliżu społeczności zamieszkiwanych głównie przez ludność afro-amerykańską, w których, jak się szacuje, występuje nieproporcjonalnie wysoki wskaźnik zachorowań na choroby płuc.
Te ustalenia, o których wcześniej nie informowano, odzwierciedlają, jak gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na prąd ze strony centrów danych AI skłania biznes w USA do budowy elektrowni poza siecią w tempie przekraczającym nadzór środowiskowy. A to stwarza duże zagrożenie dla zdrowia publicznego.
Reuters ustalił, że liczba turbin jest niemal dwukrotnie większa od tej, którą publicznie przyznawała xAI. Firma utrzymuje, że pozwolenia nie były wymagane. Boom na centra danych AI sprawia, iż podobne inwestycje coraz częściej otrzymują ekspresowe zgody z pominięciem pełnych analiz środowiskowych.
W marcu władze Missisipi zgodziły się na budowę 41 turbin, wydając decyzję zaledwie trzy tygodnie po jedynym wysłuchaniu publicznym.
Według Bena Kinga, analityka z think tanku Rhodium Group, który zapoznał się z analizą Reutersa, „klaster tymczasowych turbin xAI w stanie Missisipi jest już jednym z największych projektów zasilania centrów danych poza siecią”.
Organizacje obywatelskie pozywają xAI
Sprawa turbin dla xAI jest częścią zaostrzającego się w USA sporu o sprawiedliwość ekologiczną. Chodzi o to, czy boom na sztuczną inteligencję (AI) nie przyczynia się do nieproporcjonalnego obciążenia zanieczyszczeniami społeczności kolorowych.
W kwietniu grupy walczące o prawa obywatelskie, w tym NAACP i Southern Environmental Law Center, pozwały xAI, domagając się wstrzymania działalności, argumentując, że turbiny emitują emisje podlegające federalnej ustawie o czystym powietrzu (Clean Air Act) i nie powinny być eksploatowane bez zezwoleń. Turbiny zanieczyszczają domy, szkoły i kościoły w historycznie czarnych społecznościach.
– To ogromne naruszenie ustawy o czystym powietrzu, które zagraża zdrowiu publicznemu – powiedział Patrick Anderson, prawnik z Southern Environmental Law Center.
Stanowe władze twierdzą, że turbiny są zwolnione z obowiązku uzyskania pozwolenia jako instalacje tymczasowe. Problem w tym, że jeszcze w styczniu 2026 r. EPA uznała, iż nawet takie jednostki wymagają pozwolenia po przekroczeniu progów emisji. Teraz agencja zapowiada możliwość złagodzenia przepisów.
Biały Dom wspiera Muska
Biały Dom schował się natomiast za sformułowaniem – kluczem, które, jak pokazuje praktyka, znosi w USA wszelkie regulacje prawne. Departament Sprawiedliwości USA w odpowiedzi 15 czerwca na pozew organizacji obywatelskich stwierdził że ograniczenie stawiania turbin może zagrozić interesom „bezpieczeństwa narodowego”, ponieważ systemy xAI wspierają operacje wojskowe USA, w tym operacje z udziałem Iranu.
Według analiz Reutersa turbiny mogą emitować rocznie tysiące ton tlenków azotu i tlenku węgla oraz formaldehyd, uznawany za substancję rakotwórczą. Do zanieczyszczeń dochodzi stały i uciążliwy hałas. W dzielnicy Southaven w Colonial Hills turbiny obsługujące elektrownię Colossus 2 słychać przez całą dobę, często generując głośne wybuchy, które mieszkańcy porównują do silników odrzutowych.
Ervin Laws, dwudziestokilkuletni mieszkaniec Colonial Hills, powiedział, że hałas budzi go w nocy. „Nic nie mogę na to poradzić, bo on (Elon Musk – red.) ma więcej pieniędzy ode mnie” – przyznał Laws.