Microsoft wycofał się z udziału w budowie największego centrum danych AI w Wielkiej Brytanii. Chodzi o wartą 2 mld funtów inwestycję firmy Nscale w Loughton w hrabstwie Essex. Jak ustaliło BBC, amerykański gigant zrezygnował z planów sfinansowania superkomputera w tym obiekcie, choć jeszcze miesiąc wcześniej zapowiadał takie przedsięwzięcie. Powód? Centrum danych miało zostać podłączone do sieci energetycznej do końca tego roku, ale okazało się, że prąd może popłynąć dopiero w latach 30. XXI wieku.

To kolejny niepokojący sygnał związany z boomem na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Największe firmy technologiczne zapowiadają inwestycje warte setki miliardów dolarów, ale realizacja coraz większej części tych planów napotyka bariery finansowe, energetyczne i administracyjne.

Jak opisuje „Financial Times”, w Stanach Zjednoczonych, gdzie wydatki na infrastrukturę AI i rozwój mocy obliczeniowych mogą przekroczyć 10 bln dol. w latach 2025–2032, pojawiają się coraz poważniejsze problemy. Według danych firmy RegLayer w 2026 r. co najmniej 47 dużych projektów centrów danych zostało opóźnionych, wycofanych lub zablokowanych. Analitycy Bernstein oceniają zaś, że zaledwie 35 proc. planowanych inwestycji w USA można uznać za realne.

Rosnący popyt na moc obliczeniową przyciągnął setki nowych firm i miliardy dolarów kapitału, tworząc rynek, który wielu graczy określa mianem „Dzikiego Zachodu”. Pieniądze szerokim strumieniem płynęły do zupełnie nowych firm, a projekty zatwierdzano w pośpiechu, ograniczając ich weryfikację. Giganci AI jak Anthropic i OpenAI godzili się na wyższe koszty, by rozwijać infrastrukturę tak szybko, jak to możliwe.

Według szacunków Stijna van Nieuwerburgha, ekonomisty Columbia Business School, przedstawionych w opracowaniu dla Brookings Institution, wydatki na ten cel w USA mają przekroczyć 10 bln dol. w latach 2025–2032. To równowartość około 3,6 proc. amerykańskiego PKB rocznie, a więc znacznie więcej niż podczas wcześniejszych fal inwestycji infrastrukturalnych, takich jak budowa kolei, autostrad czy elektryfikacja kraju.

Inwestorzy tracą cierpliwość. Akcje i obligacje tanieją

Problem w tym, że realizacja tych planów zależy w dużej mierze od niedawno powstałych firm oferujących moc obliczeniową w chmurze. Muszą one sfinansować budowę obiektów o niespotykanej dotąd skali, często nie dysponując jeszcze stabilnymi przychodami.

Zaczynają im zagrażać wyższe stopy procentowe, rosnąca inflacja i pogarszająca się sytuacja na rynku obligacji. Inwestorzy coraz częściej pytają też, czy przychody takich firm jak Anthropic i OpenAI okażą się wystarczające, by pokryć gigantyczne wydatki.

W ostatnich dniach rozpoczęła się wyprzedaż papierów wartościowych firm związanych z infrastrukturą AI. Akcje CoreWeave, jednego z najbardziej znanych dostawców mocy obliczeniowej, straciły w ciągu tygodnia niemal 25 proc. Spadały również ceny obligacji finansujących centra danych.

CoreWeave jeszcze cztery lata temu była niewielką firmą zajmującą się wydobywaniem kryptowalut. Dziś musi finansować miliardowe zakupy procesorów Nvidii i wynajem infrastruktury. Jedna z emisji jej niezabezpieczonych obligacji spadła do poziomów charakterystycznych dla długu przedsiębiorstw znajdujących się w tarapatach finansowych.

Jeszcze większe potrzeby kapitałowe mają inni gracze. SB Energy, której większościowym właścicielem jest SoftBank Masayoshiego Sona, a wśród inwestorów znajdują się OpenAI i Nvidia, nie ukończyła dotąd ani jednego centrum danych. Tymczasem potrzebuje aż 174 mld dol., by zrealizować kontrakty, które mają przynieść w przyszłości 430 mld dol. przychodów, głównie od OpenAI. W efekcie SB Energy odłożyło plany debiutu giełdowego przy wycenie 50 mld dol..

Niebagatelnych kwot potrzebuje również Nebius, wspierany przez Nvidię dostawca infrastruktury AI. Jego prezes Arkady Wołoż (założyciel i były udziałowiec rosyjskiego Yandeksu) przyznał podczas wrześniowej konferencji Citi, że budowa planowanych centrów danych o łącznej mocy 5 gigawatów będzie wymagała około 250 mld dol. finansowania. – Jak dotąd sfinansowaliśmy może 20 proc. tej kwoty – powiedział, cytowany przez „FT”.

Wielkie kontrakty, ale centra danych wciąż na papierze

Nie chodzi jednak wyłącznie o pieniądze. Opóźnienia budowlane mogą pozwolić najemcom, głównie gigantom AI, skorzystać z zapisów umowy i wycofać się z kontraktów, jeśli obiekty nie zostaną ukończone na czas.

Problemy dotknęły między innymi kilku centrów danych Oracle budowanych na potrzeby Stargate, gigantycznego programu infrastrukturalnego OpenAI pod auspicjami Donalda Trumpa. Dawne firmy zajmujące się wydobywaniem kryptowalut, takie jak TeraWulf i Cipher, również renegocjowały umowy i wydłużały harmonogramy projektów realizowanych dla Anthropic.

Ryzyko dotyczy również wspomnianej Nscale, londyńskiej firmy założonej zaledwie w 2024 r. Anthropic może wycofać się z wartej 45 mld dol. umowy, jeśli spółka nie dotrzyma terminów finansowania lub realizacji dużego projektu w Wirginii Zachodniej.

Nscale, wspierana przez Nvidię, planuje debiut giełdowy w Nowym Jorku przy wycenie 35 mld dol. Bankierzy oceniają jednak, że w obecnych warunkach rynkowych będzie to trudne. Tym bardziej że według stanu na sierpień firma dysponowała zaledwie 25 tys. uruchomionych zaawansowanych układów AI, podczas gdy docelowo chce eksploatować ich niemal 500 tys.

Stargate z problemami. Coraz trudniej budować centra danych

Dotychczas zaufanie inwestorów do boomu na centra danych opierało się na dynamicznym rozwoju OpenAI, Anthropic, Mety i Google'a. Sam Altman, prezes OpenAI, postawił przyszłość swojej firmy na rozbudowę infrastruktury, przekonując, że „moc obliczeniowa to przeznaczenie”.

Według osób znających kulisy tych przedsięwzięć OpenAI i Anthropic uznały, że bardziej opłaca im się zaryzykować utratę części inwestycji i działać szybko, nawet z niedoświadczonymi partnerami, niż dopuścić do niedoboru mocy obliczeniowej, który zahamowałby rozwój ich modeli. Jednocześnie zabezpieczały się zapisami pozwalającymi wycofać się z kontraktów w razie opóźnień.

Jednak nawet największe przedsięwzięcia napotykają coraz poważniejsze przeszkody. Warty 500 mld dol. program Stargate, który miał połączyć ambicje Altmana z politycznym wsparciem prezydenta Donalda Trumpa, zmaga się z problemami dotyczącymi pozwoleń budowlanych, opóźnieniami inwestycji i odejściami menedżerów. Wśród nich znalazł się Sachin Katti, odpowiadający w OpenAI za infrastrukturę obliczeniową.

Coraz trudniej uzyskać również zgody na budowę i przyłączenie nowych obiektów do sieci energetycznej. Jak twierdzą przedstawiciele branży, regulatorzy odmawiają niekiedy przyłączeń, jeśli inwestorzy nie są w stanie zapewnić własnych źródeł energii. Do tego dochodzi sprzeciw mieszkańców. Według analizy „Financial Times” ponad tysiąc lokalnych społeczności w USA próbowało w tym roku wprowadzić moratoria lub inne ograniczenia dotyczące budowy centrów danych.

– Ludzie nie rzucają już wszystkiego, byle tylko przyciągnąć inwestycję w centrum danych. Dziś sfinansowanie budowy takiego obiektu jest znacznie trudniejsze – podsumowuje jeden z menedżerów branży.