Jadwiga Emilewicz: Polski eksport cyfrowy jest zbyt mały

Polska może dużo zyskać na rozwijaniu cyfrowego eksportu. Mamy się czym chwalić  – mówi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.

Czy możemy zdobyć pozycję na rynku e-commerce UE?

Polskie towary jako takie już mają silną pozycję na europejskim rynku. Kosmetyki, żywność, meble czy ubrania to nasze hity eksportowe z dwucyfrową dynamiką wzrostu eksportu. Jesteśmy bardzo konkurencyjni i tu nie ma wątpliwości. Jest podstawa, żeby z optymizmem patrzeć na dalszy dynamiczny rozwój naszego eksportu.

CZYTAJ TAKŻE: Internet wielką szansą dla polskich eksporterów

Polska wyróżnia się na tle pozostałych państw UE, gdyż wśród średniej wielkości gospodarek mamy najwyższy odsetek przedsiębiorstw eksportujących tradycyjnie do UE – 36 proc. Kraje, które nas wyprzedzają, są zaliczane do tzw. gospodarek małych. Z drugiej strony Polska w porównaniu z innymi państwami UE ma bardzo niski wskaźnik firm prowadzących cyfrowy eksport do krajów Unii – tylko 4 proc., podczas gdy np. w Czechach, Niemczech czy Wlk. Brytanii jest to 9 proc.

Dlaczego tak jest?

Przyczyną jest to, że tylko 9 proc. polskich firm prowadzi sprzedaż e-commerce nawet na rynek krajowy, podczas gdy w tych trzech krajach to 19 proc. To pokazuje, że cyfryzacja naszej gospodarki ma bezpośrednie handlowe implikacje i trzeba ją intensywnie rozwijać. Do tego potrzebna jest wiedza i dostęp do specjalistów od cyfrowego eksportu. W pierwszym kroku chcemy zainspirować przedsiębiorców do wykorzystywania internetu w rozwoju sprzedaży i eksportu, a następnie jako narzędzia ułatwiającego dostęp do wiedzy i informacji.

Polskie firmy mogą konkurować z potęgami z USA, Chin?

Jak najbardziej, eksport polskich towarów do USA wzrósł w pierwszej połowie 2019 r. 16 proc., a do Chin nawet 34 proc., więc jest potencjał, czyli odpowiednia baza firm i produktów. Innym ważnym obszarem dla cyfrowego eksportu jest Europa Wschodnia.

CZYTAJ TAKŻE: Jadwiga Emilewicz: Być innowatorem musi się opłacać

Aby być konkurencyjnym na tych odległych rynkach, niezbędne są znaczące podniesienie kompetencji, bardzo dobra organizacja i sprawna logistyka w skali globalnej. Chociaż 15 proc. prowadzących cyfrowy eksport jest obecnych w USA, a 12 proc. w Chinach, to dużo mamy jeszcze do poprawienia, aby konkurować na tych rynkach. To m.in. kwestie różnych regulacji konsumenckich, rozliczeń płatności, regulacji celnych, prawa podatkowego, marketingu, a w przypadku Azji również różnic kulturowych i zwyczajów konsumentów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polski algorytm zastąpi radiologa

Rodzimy startup BrainScan chce zwiększyć skuteczność tomografii komputerowej mózgu. Firma opracowała system diagnostyki obrazowej ...

Prezydent Iranu znalazł sposób na zamieszki. Wyłączył internet

Prezydent Iranu Hasan Rouhani stłumił zamieszki w kraju, spowodowane podwyżkami cen paliwa i innych ...

Nadciągają „Hitman” i „Battlefield”. Premiery rozczarują?

W najbliższych dniach na rynku zadebiutują kolejne po – m.in. hitowych „Red Dead Redemption ...

Wyzwanie rzucone bakteriom

Otwiera się nowa droga w diagnostyce mikrobiologicznej. Naukowcy z Instytutu Chemii Fizycznej PAN opracowują ...

Kurs akcji CD Projektu przestał spadać. Dobra sprzedaż „Cyberpunka”

Problemy CD Projekt z jakością ich najnowszej gry i licznymi błędami w wersjach konsolowych, ...

„100 innowacji stulecia”. Biznes przenosi się do sieci

Pandemia zmieniła cyfrową ewolucję w rewolucję. Firmy, żeby przetrwać, muszą szybko postawić na nowoczesne ...