Amerykanie bronią swoich technologii przed Chińczykami

Wilbur Ross, amerykański sekretarz handlu
Bloomberg

Administracja Trumpa rozważa wprowadzenie restrykcji na eksport zaawansowanych technologii. To zakaz przygotowywany głównie z myślą o Chinach.

Amerykański Departament Handlu rozpoczął już konsultacje publiczne w sprawie ewentualnego nałożenia restrykcji na eksport zaawansowanych technologii. Chce on zasięgnąć opinii przedstawicieli środowisk biznesowych i naukowych w kwestii tego, które nowe technologie są szczególnie ważne dla bezpieczeństwa narodowego USA. W Rejestrze Federalnym opublikował już listę technologii, na których transfer za granicę mogą zostać nałożone ograniczenia. Są na niej m.in.: technologie genomiczne, komputery kwantowe, algorytmy używane do kontroli lotów, rozwiązania umożliwiające porozumiewanie się mózgów z maszynami czy też komputerowe technologie manipulowania obrazem.

Ograniczenia w transferze technologii nie są w historii USA niczym nowym. Stosowano je już wcześniej choćby wobec Związku Sowieckiego oraz innych państw komunistycznych. Również sankcje przeciwko Rosji oraz Iranowi przyjmowane w ostatnich latach zawierają ograniczenia dotyczące dostępu do niektórych technologii. Szersze restrykcje, nad którymi pracuje obecnie Departament Handlu, są zaś wymogiem postawionym przez przyjętą w tym roku ustawę o reformie kontroli eksportu. Niezależnie od nich, amerykańscy regulatorzy uderzają punktowo w zagraniczne firmy podejrzewane o kradzież technologii. Np. niedawno odcięli od dostaw amerykańskich podzespołów chińską firmę Fujian Jinhua, którą uznali za winną kradzieży własności intelektualnej firmy Micron, amerykańskiego producenta mikroprocesorów.

Amerykanów szczególnie niepokoi chińska strategia znana jako „Made in China 2025”. Oficjalnie jest to plan rozwoju przemysłu ChRL, mający prowadzić do tego, że w Państwie Środka będzie się produkowało więcej wyrobów zaawansowanych technicznie. Mówi ona, że Chiny mają stać się globalnym liderem w wielu przyszłościowych branżach, takich jak robotyka, inżynieria genetyczna, sztuczna inteligencja czy samochody elektryczne. „Intencją Chin wyrażoną w strategii »Made in China 2025« jest nie tyle dołączenie do gospodarek zaawansowanych technologicznie takich jak Niemcy, USA, Korea Płd. czy Japonia, ile zastąpienie ich wszystkich” – pisze Lorand Loskai, analityk CFR.

Przygotowania do wprowadzenia ograniczeń w eksporcie nowoczesnych technologii są prowadzone pomimo tego, że prezydent USA Donald Trump i chiński przywódca Xi Jinping mają się na przełomie listopada i grudnia spotkać na szczycie państw G20 i rozmawiać o możliwym rozejmie w wojnie handlowej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Potężna inwestycja Alibaby. Rzuca wyzwanie Amazonowi i Google

Chińczycy przeznaczą górę pieniędzy na rozwój technologi AI. Alibaba, koncern stworzony przez Jacka Ma, ...

Facebook ma coraz więcej martwych użytkowników

W ciągu najbliższych 50 lat liczba użytkowników Facebooka, którzy zmarli przekroczy liczbę żywych. Naukowcy ...

Iphone 12 – wszystko, co trzeba o nim wiedzieć

Smartfony firmy Apple bezsprzecznie należą do najpopularniejszych telefonów na świecie, w tym i w ...

Movie Games weszły z przytupem na giełdę

Producent gier jest piętnastym, tegorocznym debiutantem na małej giełdzie. Spółka planuje w przyszłym roku ...

Polski bot nauczy angielskiego. Co z lektorami?

Polski startup stworzył bota, który na Facebooku uczy języka angielskiego. Za nowatorskim projektem stoi ...

Technologiczni giganci ruszają do walki z epidemią

Alibaba, chiński potentat m.in. e-handlu, sięga po sztuczną inteligencję. Koncern opracował system AI, który ...