Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Elon Musk podjął decyzję o budowie własnej fabryki chipów?
  • Jakie innowacje technologiczne i cele produkcyjne wyznacza projekt Terafab?
  • Jakie potencjalne ryzyka i przeszkody wiążą się z tą inwestycją?

Elon Musk oficjalnie zapowiedział start projektu Terafab – gigantycznej fabryki półprzewodników w teksańskim Austin. Kosztujące nawet 25 mld dol. przedsięwzięcie ma uniezależnić imperium miliardera od producentów z Azji. Plany robią wrażenie.

Reklama
Reklama

Układy zasilą roboty Optimus

Terafab ma być zakładem pionowo zintegrowanym. Pod jednym dachem powstawać będą układy logiczne, pamięć i ich zaawansowane pakiety. Fabryka stawia na najnowocześniejszą technologię 2 nanometrów, a jej długoterminowe ambicje imponują. Docelowo zakład ma produkować bowiem milion wafli krzemowych miesięcznie, co stanowi równowartość około 70 proc. całkowitych, dzisiejszych mocy tajwańskiego TSMC. Pierwszym dziełem teksańskiej odlewni będzie AI5 – chip Tesli piątej generacji o wydajności 40-50 razy większej niż u poprzednika.

Część ekspertów uważa, że ogłoszenie przed IPO SpaceX nie jest przypadkowe i może chodzić o podbijanie wartości spółki. Ale miliarder wskazuje wprost na motywacje stojące za tą inwestycją, która będzie wspólnie zarządzana przez Teslę i SpaceX.

Czytaj więcej

Polak w centrum planów Muska. X chce stać się „aplikacją do wszystkiego”

– Albo budujemy Terafab, albo nie mamy chipów, a my potrzebujemy chipów, więc go budujemy – stwierdził bez ogródek podczas wydarzenia w Austin.

Obecni dostawcy giganta, tacy jak TSMC, Samsung czy Micron, rozwijają się znacznie wolniej, niż wymagałyby tego rynkowe potrzeby firm Muska. Terafab ma wytwarzać docelowo aż terawat mocy obliczeniowej rocznie. Układy zasilą infrastrukturę obliczeniową xAI, autonomiczne pojazdy Tesli oraz roboty Optimus (te ostatnie pochłoną nawet 100-200 GW). Musk chce również wdrożyć w życie innowacyjną wizję kosmiczną – SpaceX ma w planach wysyłanie 100 milionów ton sprzętu i już złożyło wniosek do Federalnej Komisji Łączności (FCC) o zgodę na rozmieszczenie na orbicie nawet miliona minisatelitów pełniących funkcje centrów danych AI.

Czy plany Muska są realne?

Musk decyduje się na inwestycję przed giełdowym debiutem SpaceX, jednocześnie akcje Tesli straciły od początku roku 16 proc. wartości. Analitycy zwracają uwagę na te aspekty, wskazując na mętne informacje dotyczące nakładów inwestycyjnych. Tegoroczny budżet Tesli to rekordowe 20 mld dol., dla porównania szacowana wycena obiektu Terafab to 25 mld dol. A to tylko kwota wyjściowa. Pieniądze to nie wszystko. Poważną barierą jest brak odpowiedniego doświadczenia. Np. TSMC spędziło dekady i setki miliardów dolarów na budowie swoich kompetencji. Produkcja procesorów to wyzwanie znacznie trudniejsze niż produkcja baterii, a niezbędne do litografii 2 nm maszyny od ASML mają bardzo długą listę oczekujących. Stąd wielu wątpi w realność planów Muska, tym bardziej, że już wcześniej niedotrzymywał obietnic. Reuters podaje choćby przykład baterii 4680 – Tesla produkuje zaledwie 2 proc. zadeklarowanego wolumenu z 2020 r.

Produkcja w Terafab ma wystartować w 2027 r., a na pełną skalę wejść w latach 2028-2029.