Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki strategiczny cel stoi za miliardową inwestycją SpaceX w pasmo częstotliwości komórkowych.
  • Jak najnowsza decyzja Elona Muska wpłynęła na giełdowe notowania gigantów telekomunikacyjnych.
  • Na czym polega zmiana strategii firmy, która z partnera może stać się konkurentem dla telekomów.
  • W jaki sposób firma planuje połączyć konstelację satelitarną z naziemną infrastrukturą, by wyeliminować „martwe strefy” zasięgu.

Założona przez Elona Muska firma SpaceX, oferująca usługi satelitarnego dostępu do internetu pod marką Starlink, zaczyna coraz bardziej przypominać operatora sieci komórkowej. Na swoim rodzimym rynku – w Stanach Zjednoczonych – kupiła rezerwację częstotliwości pozwalających świadczyć usługi mobilne przy pomocy naziemnej infrastruktury.


Według „Wall Street Journal” to największe przedsięwzięcie Elona Muska na rynku łączności bezprzewodowej, zdominowanym przez „tradycyjne” telekomy.

SpaceX kupiło pasmo sprzedane przez T-Mobile

SpaceX kupiło rezerwację pasma z zakresu 800 MHz (w Polsce telekomy używają go do usług mobilnego internetu w technologii LTE lub inaczej 4G) od funduszu inwestycyjnego Grain Management. Prowadzi go David Grain, niegdyś związany z największym amerykańskim telekomem AT&T, a potem szef Global Signal, spółki zarządzającej masztami telekomunikacyjnymi.

Według nieoficjalnych informacji SpaceX zapłaciło Grain 8 mld dol. Strony transakcji nie chciały tego komentować.

Czytaj więcej

Musk znów jest bilionerem. Akcje SpaceX zyskały

Co ciekawe, Grain kupił sprzedane pasmo zaledwie w sierpniu od… T-Mobile US (grupa Deutsche Telekom). Operator dostał za nie 2,9 mld dol. i pasmo z zakresu 600 MHz.

Dziennikarze „WSJ” są zdania, że pozyskane pasmo może pomóc w realizacji ambicji SpaceX, by rozszerzyć działalność satelitarnego systemu Starlink poza standardowy szerokopasmowy dostęp do internetu i wejść na rynek usług bezprzewodowych, konkurując z takimi gigantami jak AT&T czy Verizon.

Inwestorzy giełdowi obawiają się niezależności Elona Muska

Po tej informacji kursy akcji  AT&T, Verizon, a także T-Mobile US taniały w handlu poza sesją w Nowym Jorku o ponad 6 proc. Natomiast walory SpaceX zyskiwały 3 proc.

Notowaniom T-Mobile nie pomogło, że łączy go ze SpaceX współpraca. Operator kontrolowany przez niemiecką grupę Deutsche Telekom cztery lata temu poinformował, że skorzysta z zasięgu satelitarnego firmy Muska, by świadczyć usługi tam, gdzie nie ma zasięgu sieć komórkowa.

Czytaj więcej

Szef UKE nie chce rewolucji na rynku komórkowym. „Obecny układ jest optymalny”

– Najważniejsze jest to, że dzięki temu rozwiązaniu na świecie nie będzie już »martwych stref« dla telefonów komórkowych – powiedział wtedy Elon Musk.

Telekomunikacyjne firmy zapowiedziały wtedy, że zbudują nową sieć, wykorzystującą satelity Starlink oraz pasmo średniej częstotliwości (mid-band) należące do T-Mobile. Telekom zacznie oferować usługi (wiadomości tekstowe, MMS, korzystanie z aplikacji) oparte o łącze satelitarne w 2025 r.

Także SpaceX zaczął świadczyć usługi podstawowej łączności bezprzewodowej w oparciu o współpracę z T-Mobile.

Telekomy w Stanach Zjednocznych łączą siły

Najnowszy ruch firmy Muska zdaje się potwierdzać pogłoski z wiosny, że miliarder może chcieć się uniezależnić od partnerów infrastrukturalnych i zapewnić samodzielnie łączność bez konieczności używania sieci partnerów.

W obawie o to, że z partnerów staną się konkurentami, telekomy w Stanach Zjednoczonych łączą siły. AT&T, Verizon i T-Mobile porozumiały się w tym roku, że będą wspólnie pracować nad zwiększeniem zasięgu usług po satelitarnym łączu.

To już kolejne doniesienie nt. rozwoju skali biznesu SpaceX z tego tygodnia. Kilka dni temu Federalna Komisja Łączności (FCC) zgodziła się, aby spółka Muska wyniosła na orbitę 15 tys. satelitów przeznaczonych do obsługi usług mobilnych.

Czytaj więcej

Podpalenie Starlinka z inspiracji Rosji. „To byli zawodowcy"

Firma zapowiedziała, że po uzyskaniu zgody FCC na zakup pasma połączy swoją rozwijającą się konstelację satelitarną z „zaawansowaną infrastrukturą naziemną” w celu zapewnienia łączności urządzeniom. Nowe pasmo ma pomóc w zapewnieniu zasięgu tam, gdzie sygnał satelitarny nie dociera, w tym wewnątrz budynków.

Przypomnieć można, że w Polsce internet satelitarny zdobywa coraz większe rzesze abonentów, ale jest nadal usługą niszową. Niedawno państwowa firma kolejowa PKP PLK poinformowała, że będzie testować, na ile taka usługa sprawdzi się w pociągach.