Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego twórca PlayStation uważa, że problem z cyfrowymi grami tkwi w mentalności graczy.
  • Jakie argumenty ekonomiczne stoją za decyzją Sony o rezygnacji z fizycznych nośników.
  • Czym grozi zanik rynku wtórnego i jak wpływa na zjawisko piractwa w branży gier.

Ken Kutaragi w branży gamingowej prawdziwa legenda. Twórca PlayStation i architekt pierwszych trzech konsol tej marki teraz stwierdził, że niezadowolenie ludzi z decyzji Sony o rezygnacji z płyt z grami wynika prawdopodobnie z kwestii mentalności. Zaznaczył, że rozumie takie podejście, jednak z punktu widzenia Sony dalsza produkcja płyt nie jest ekonomicznie uzasadniona.

Sony walczy z płytami

Po tym, jak Sony ogłosiło plan sprzedaży gier tylko w wersjach cyfrowych, wielu fanów poczuło gniew. Tym bardziej, że firma w żaden sposób na to nie zareagowała. Doszło do ataków na zabezpieczenia konsol, firma usunęła platformę z darmowymi grami i nadal broni swojego pomysłu.

Teraz włączył się do dyskusji legendarny inżynier Ken Kutaragi. W rozmowie z serwisem Video Games Chronicle, przeprowadzonej podczas wydarzenia Game Republic New Horizons, powiedział, że fizyczne nośniki stały się metaforą posiadania gier. – Doskonale rozumiem ten sposób myślenia… Z drugiej strony, nikt nie uważa, żeże fizyczne są potrzebne w przypadku urządzeń sieciowych, takich jak smartfony – użytkownicy mają bowiem poczucie, że dostęp do swoich treści pozostanie zachowany. Jest to więc kwestia mentalności – wyjaśnił.

Słowa Kutaragiego zwróciły uwagę internautów, którzy – według Google Trends – coraz częściej wyszukiwali w USA informacje o twórcy PlayStation.

Czytaj więcej

Sony dementuje koniec płyt dla PlayStation. Ale nowe gry znikną z nich w 2028 r.

Kutaragi odszedł z działu PlayStation w czerwcu 2007 r. niedługo po europejskiej premierze konsoli PlayStation 3, więc nie jest już związany z firmą od dłuższego czasu. Od momentu jego odejścia minęły dwie generacje konsol, choć zdaniem analityków z pewnością wciąż utrzymuje bliskie relacje z Sony i pracującymi tam ludźmi. – Nie jestem już dyrektorem generalnym PlayStation – zauważył w wywiadzie – ale wciąż podzielamy pewne punkty widzenia – dodał.

Nośniki na fali

Zdenerwowani na Sony fani piszą wprost w mediach społecznościowych, że ostatnie działania firmy przyczyniły się do wzrostu liczby osób wspierających piractwo. Aktualizacja systemu Sony z 16 września była wymierzona w twórców oprogramowania pozwalającego na korzystanie z pobranych online pirackich kopii gier.

Osoby korzystające z takich aplikacji argumentują, że zakup konsoli powinien wiązać się z pełną kontrolą nad tym, w jaki sposób użytkownik korzysta z własnego sprzętu i posiadanych gier. Jeśli firma wprowadzi sprzedaż tylko cyfrowych wersji, będzie mogła wycofywać gry po prostu je kasując z kont użytkowników. Do tego zniknie rynek wtórny, a odsprzedaż starszych gier to w wielu przypadkach bardzo lukratywny biznes, w pełni legalny. Do tego w wielu sektorach widać renesans nośników fizycznych, ludzie chcą znowu kupować płyty, a nie otrzymywać wyłącznie wersje cyfrowe.

Kutaragi zasugerował, że być może Sony dąży do stworzenia urządzenia działającego wyłącznie w oparciu o treści cyfrowe, podobnie jak ma to miejsce w przypadku smartfonów i innych sprzętów. Obecnie jest dyrektorem generalnym Ascent Robotics i właścicielem Cyber AI Entertainment. W wywiadzie wyraził również zaniepokojenie cenami sprzętu na dzisiejszym rynku, który zmaga się z niedoborami podzespołów. Jego zdaniem urządzenia są ekstremalnie drogie, a to nie jest zdrowa sytuacja. Te słowa znajdują potwierdzenie w doniesieniach z minionego weekendu, według których koszt na rynku samej pamięci operacyjnej oraz pamięci masowej dla konsoli PlayStation 6 ma przekraczać 680 dol.

Rada od Kutaragiego? W pełni wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji oraz przetwarzania w chmurze – wtedy żadna konsola nie będzie nam potrzebna.

Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends