Skala tego inwestycyjnego boomu nie ma precedensu. Globalne koncerny technologiczne pompują setki miliardów dolarów w nowe moce obliczeniowe. Wokół nich wyrasta potężny ekosystem – od producentów chipów i transformatorów, przez firmy budowlane i operatorów sieci, po dostawców zaawansowanych systemów chłodzenia cieczą. Centra danych z technicznego zaplecza cyfrowego świata stają się jednym z fundamentów nowoczesnej gospodarki.
W tej rywalizacji swoje miejsce chce zająć także Polska. Mamy mocne karty: strategiczne położenie w sercu Europy, duży rynek, rozwiniętą sieć telekomunikacyjną oraz silne zaplecze inżynierskie. Globalni giganci już inwestują w Polsce w infrastrukturę chmurową i centra danych, dynamicznie rozwijają się rodzimi operatorzy, a Polska zabiega o europejską Gigafabrykę AI. Taka inwestycja mogłaby wynieść krajową infrastrukturę na zupełnie inny poziom.
Droga do pozycji cyfrowego lidera Europy Środkowo-Wschodniej nie będzie jednak prosta. Centra danych potrzebują ogromnych ilości stabilnej, a najlepiej czystej energii. Tymczasem wydolność sieci przesyłowych, tempo transformacji energetycznej, rosnące koszty budowy, bariery planistyczne i deficyt specjalistów od projektowania tak skomplikowanych obiektów mogą okazać się twardym hamulcem dla inwestorów.
Pojawiają się też pytania, które jeszcze niedawno nie przebijały się do debaty publicznej. Gdzie powinny powstawać megawatowe kampusy obliczeniowe? Co realnie zyskują na nich lokalne społeczności, a na ile rosną obawy o obciążenie lokalnych sieci i zasobów wody? I wreszcie – czy centra danych stają się infrastrukturą o znaczeniu strategicznym, którą powinniśmy traktować na równi z gazociągami, elektrowniami czy koleją?
Doświadczenia ze Stanów Zjednoczonych pokazują pełne spektrum tego zjawiska. Za oceanem fala inwestycji bije rekordy, ale równocześnie zderza się z granicami przepustowości sieci energetycznych, oporem mieszkańców oraz pytaniem o to, czy tempo nakładów finansowych nie zaczyna rozjeżdżać się z realnym tempem monetyzacji samej sztucznej inteligencji.
W specjalnym dodatku „Rzeczpospolitej” „Infrastruktura przyszłości: Data Center i rewolucja AI” patrzymy na tę transformację z perspektywy globalnej i lokalnej. Wskazujemy miejsca na mapie Polski, gdzie mogą wyrosnąć nowe cyfrowe fabryki, analizujemy szanse na pozyskanie Gigafabryki AI oraz wskazujemy wąskie gardła. O tym, jak wykorzystać tę inwestycyjną falę, rozmawiamy z Dariuszem Standerskim, wiceministrem cyfryzacji oraz Michałem Pieprznym, partnerem w Deloitte.
Bo wyścig o sztuczną inteligencję coraz bardziej staje się wyścigiem nie tylko o algorytmy, ale także o megawaty, procesory, centra danych i ludzi, którzy potrafią je wykorzystać.
Zapraszamy do lektury.