Boris Pistorius, regionalny minister spraw wewnętrznych Dolnej Saksonii i członek Bundesratu powiedział w rozmowie z tygodnikiem „Der Spiegel”, że „to, co dzieje się w grupach i na kanałach Telegrama, narusza zasady Apple i Google”. Według polityka należy działać szybko i zdecydowanie i zmusić oba koncerny do rezygnacji z udostępniania tej aplikacji.

Telegram jest obwiniany w Niemczech za podsycanie coraz bardziej agresywnej subkultury antyszczepionkowców i zwolenników teorii spiskowych – informuje Reuters. Aplikacja służy za „skrzynkę kontaktową” ekstremistów, którzy organizują marsze i protesty, które kilkukrotnie zakończyły się bijatykami i interwencją policji.

W zeszłym miesiącu grupa protestujących zorganizowała zgromadzenie przy świetle pochodni przed domem regionalnego ministra spraw wewnętrznych Saksonii, co uznano za podżeganie do przemocy i jako groźbę wobec polityka.

Według Herberta Reula, ministra spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii, protesty są wykorzystywane przez prawicowych ekstremistów. Premier Saksonii Michael Kretschmer wezwał władze federalne do zdecydowanego działania, po tym jak dziennikarze kanału ZDF poinformowali, że dostali się do jednej z grup działających przez telegram i odkryli, że jej członkowie planują zamach na premiera Saksonii oraz wzywają do przemocy z użyciem broni. Grupa liczyła 103 osoby.

Czytaj więcej

Wróg Kremla najbogatszym Rosjaninem. Pomógł mu… Trump

Aplikacja Telegram, która twierdzi, że nie ulega „rządowej cenzurze”, staje się coraz bardziej popularna wśród antyszczepionkowców i ekstremistów, zwłaszcza że platformy takie jak Facebook stają się bardziej wrażliwe na naciski rządów domagających się by rozprawić się z tymi, którzy szerzą kłamstwa, groźby karalne lub teorie spiskowe – informuje Reuters.

Telegram został uruchomiony w 2013 roku przez braci Nikołaja i Pawła Durowa, którzy założyli rosyjską sieć społecznościową VK. W 2014 roku opuścili VK twierdząc, że została przejęta przez sojuszników prezydenta Putina. Pavel Durov sprzedał swoje pozostałe udziały w VK i opuścił Rosję. Telegram jest darmową aplikacją, zarejestrowaną jako amerykańska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (LLC). Nie ujawnia, gdzie wynajmuje biura ani jakich podmiotów prawnych używa do ich wynajmu, powołując się na potrzebę „ochrony zespołu przed niepotrzebnym wpływem” i ochrony użytkowników przed rządowymi żądaniami danych. Pavel Durov powiedział, że spółka miała siedzibę w Berlinie od 2014 r. do początku 2015 r., ale przeniosła się po nieuzyskaniu pozwolenia na pobyt dla wszystkich członków zespołu. Według niesprawdzonych doniesień Durov nie ma stałej siedziby i przenosi się z grupa 15 programistów z miasta do miasta i z kraju do kraju. Jednak główną siedzibą Telegrama oficjalnie od kilku lat jest Dubaj.