Rząd chce nałożyć na sprzedawców telefonów nowy obowiązek instalowania mobilnych aplikacji: Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO) i Alarm112 - informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Takie wnioski płyną z projektu ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej. Dokument trafił właśnie do konsultacji.

Aplikacja RSO to usługa, w której są umieszczane ostrzeżenia meteorologiczne, drogowe czy dotyczące stanu wód. Z kolei Alarm112 to  narzędzie, które ma ułatwiać powiadamianie służb o zagrożeniach.  Obie aplikacje już działają. Obecnie mają odpowiednio 100 tys. i 10 tys. pobrań na urządzenia z Androidem.

Rząd argumentuje, że obowiązkowa rządowa aplikacja pomoże w zapewnieniu obywatelom bezpieczeństwa. Pojawiają się jednak wątpliwości dotyczące prywatności. Eksperci zwracają również uwagę na fakt, że zapisy dotyczące rządowych planów są nieprecyzyjne i trudno teraz przewidzieć, jakie skutki wywoła ich realizacja. Programy, których autorem jest MSWiA, mają się znaleźć na każdym trafiającym do dystrybucji urządzeniu.

„Autoryzowany sprzedawca, o ile jest to techniczne możliwe, obowiązany jest do preinstalacji aplikacji mobilnej RSO na telekomunikacyjnych urządzeniach końcowych sprzedawanych użytkownikom”  -  czytamy w projekcie ustawy.

Z kolei w jej uzasadnieniu możemy przeczytać, że „poczyniono (…) pewne kroki w kierunku rozwoju systemów powiadamiania obywateli poprzez różnego rodzaju aplikacje mobilne instalowane na telefony komórkowe oraz systemy powiadamiania SMS, jednakże i ten obszar nie w pełni został uregulowany ustawowo. Zasadniczą ideą przedmiotowej regulacji jest ustawowe zdefiniowanie i uporządkowanie systemów ostrzegania, alarmowania i powiadamiania ludności opartych na nowoczesnych systemach przekazu za pośrednictwem urządzeń mobilnych (…)”.