Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób polska technologia AI wyrównuje szanse małych studiów w starciu z gigantami gamedevu?
  • Jakie zadania automatyzuje inteligentny asystent, by odciążyć twórców od najbardziej czasochłonnych procesów?
  • Jak kluczowe partnerstwo technologiczne umożliwiło realizację projektu i radykalne obniżenie kosztów?

Tworzenie nowoczesnych gier wideo oraz środowisk 3D to dziś jedno z najbardziej skomplikowanych i kosztownych wyzwań technologicznych. Choć silnik Unreal Engine jest globalnym standardem, jego architektura i złożoność sprawiają, że studia produkcyjne borykają się z barierami technicznymi, a prace pochłaniają dziesiątki tysięcy roboczogodzin. Z tym problemem postanowił zmierzyć się polski start-up Ludus AI z Gliwic, tworząc narzędzie, które radykalnie przyspiesza pracę twórców cyfrowych światów.

Algorytmy na ratunek twórcom gier

Spółka założona dwa lata temu przez Piotra Penara oficjalnie zaprezentowała system Ludus 1.0. To inteligentny asystent zintegrowany bezpośrednio z Unreal Engine, który analizuje pełny kontekst kodu, zasobów oraz zależności między nimi. System na bieżąco monitoruje powiązania, pomaga porządkować strukturę i współtworzy nowe elementy z zachowaniem logiki. Co istotne, technologia lokalizuje zduplikowane zasoby oraz naprawia kolizje w kilka minut – podczas gdy ręczna analiza zajmuje wiele godzin. Dzięki temu mniejsze zespoły mogą tworzyć projekty o skali dotąd zarezerwowanej dla branżowych gigantów, a duże studia zyskują kontrolę nad złożonymi grami.

Geneza gliwickiego przedsięwzięcia wynika z doświadczeń jego twórcy. Piotr Penar przez dziewięć lat zarządzał 60-osobowym DreamStorm Studios, realizując projekty m.in. dla Amazonu, Google i Delta Air Lines. Zauważył wówczas, jak ogromną część budżetów i czasu pochłaniają powtarzalne czynności techniczne oraz żmudne wyszukiwanie błędów w złożonych produkcjach gier.

Początkowo platforma Ludus AI oferowała analizę projektów i blueprintów opartą na AI oraz czatowy dostęp do bazy wiedzy silnika. Z czasem dodano automatyczne tworzenie obiektów 3D oraz logiki gry – w postaci blueprintów lub kodu C++ (bezpośrednio na podstawie poleceń w języku naturalnym). Narzędzie wspiera juniorów i odciąża seniorów, pozwalając im skupić się na kreatywności. Nie zastępuje jednak człowieka – korzystanie z systemu wciąż wymaga znajomości Unreal Engine.

Czytaj więcej

Wpuścili bota AI do Excela. Ten polski pomysł okazał się hitem

Rozwiązanie przetestowało 36 tys. użytkowników w ponad 3 tys. projektów Unreal Engine 5. Projekt doceniono w branży: spółka wygrała Feedback Battle na Game Industry Conference oraz zdobyła tytuł Innowatora Śląska. Wcześniej zamknęła rundę finansowania o wartości 1,3 mln dol. (ok. 4,5 mln zł), w którą – po akceleracji w Concordia Design – weszły fundusze Hard2Beat i 24Ventures.

Wielkie oszczędności i sojusz z gigantem

Kluczowym elementem w rozwoju gliwickiej innowacji okazało się partnerstwo technologiczne z koncernem AMD, które skutecznie rozwiązało problem potężnego zapotrzebowania na moc obliczeniową.

– Od strony architektury wiedzieliśmy, jak zbudować system rozumiejący całe projekty Unreal Engine, jednak równie istotne było znalezienie platformy sprzętowej zdolnej obsłużyć takie obciążenia. Procesory AMD EPYC zapewniły wydajność potrzebną do przetwarzania dużych zbiorów danych i skalowania usług, natomiast platformy AMD Ryzen AI Max pozwoliły zespołowi rozwijać i testować zaawansowane funkcje AI lokalnie, bez kompromisów związanych z pamięcią czy wydajnością – tłumaczy Piotr Penar, założyciel i dyrektor generalny Ludus AI. – Dzięki temu mogliśmy stworzyć fundament dla Ludus 1.0 i Cozac oraz udostępnić możliwości wcześniej zarezerwowane głównie dla największych organizacji – kontynuuje. I dodaje, że w praktyce bez takiej infrastruktury obliczeniowej rozwiązania start-upu mogłyby w ogóle nie powstać.

Czytaj więcej

Start-upy 2026. Te młode polskie firmy technologiczne mogą w tym roku namieszać

Jak zapewnia, dzięki unikalnej architekturze system pozwala obniżyć koszty wybranych procesów przetwarzania danych nawet o 99 proc. w porównaniu z wykorzystaniem publicznej chmury. Narzędzie ma wbudowaną obsługę technologii AMD FSR oraz optymalizacji wydajności bezpośrednio w silniku. Dla dużych studiów przygotowano prywatne, odizolowane środowiska chroniące własność intelektualną i bezpieczeństwo danych.

Choć głównym odbiorcą jest gamedev, technologia sprawdza się też w innych sektorach: pracowniach architektonicznych tworzących interaktywne wizualizacje, symulatorach szkoleniowych, w branży motoryzacyjnej przy projektowaniu interfejsów oraz na wirtualnych planach filmowych.