Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega przełomowa polska technologia, która będzie chronić amerykańskie serwery danych na orbicie.
  • Dlaczego niekinetyczna broń oparta na mikrofalach staje się kluczowa w erze militaryzacji kosmosu.
  • Jakie strategiczne znaczenie dla sektora space defense ma kontrakt wrocławskiego start-upu.
  • W jaki sposób polska myśl technologiczna ma pomóc Europie i NATO w odzyskaniu strategicznej przewagi w kosmosie.

Przestrzeń kosmiczna przestała być wyłącznie domeną badań naukowych i łączności cywilnej, stając się strategicznym teatrem działań militarnych. W dobie narastającej militaryzacji orbity okołoziemskiej oraz aktywności państw rozwijających broń antysatelitarną (ASAT), ochrona infrastruktury orbitalnej stała się kluczowym wyzwaniem geopolitycznym. I co ciekawe, na te futurystyczne zagrożenia odpowiada polska myśl technologiczna.

Miliony za ochronę danych w kosmosie

Wrocławski start-up ARES Shield AI ogłosił podpisanie pierwszego komercyjnego kontraktu o wartości przekraczającej 22 mln zł. Stroną umowy jest amerykańska spółka Lonestar Data Holdings. W ramach porozumienia zaawansowany polski system obronny obejmie bezpośrednią ochroną orbitalne serwery partnera zza oceanu – w pierwszym etapie trzy satelity, a docelowo całą planowaną konstelację. Lonestar buduje bowiem pierwszą na świecie orbitalną sieć przechowywania danych dla rządów, instytucji finansowych i operatorów infrastruktury krytycznej, a w 2027 r. planuje wyniesienie komercyjnej platformy StarVault. Równolegle wrocławianie zarejestrowali spółkę w USA i otworzyli biuro w Los Angeles, by sprawnie koordynować współpracę z partnerami technologicznymi, instytucjami oraz inwestorami z amerykańskiego sektora obronnego.

To zarazem pierwsze w historii wdrożenie europejskiej technologii niekinetycznej obrony satelitów u klienta spoza Europy. Grzegorz Zwoliński, założyciel start-upu, zwraca uwagę, iż bezpieczeństwo infrastruktury orbitalnej przestało być tematem teoretycznym.

– Firmy, które przenoszą krytyczne dane na orbitę, już dziś potrzebują realnej ochrony swoich aktywów, a nie tylko deklaracji i obietnic bezpieczeństwa. Kontrakt z Lonestar potwierdza, że rozwijana przez nas technologia HPM odpowiada na potrzebę, którą rynek już dziś wycenia w twardych liczbach – podkreśla prezes ARES Shield.

Czytaj więcej

Polacy połączą drony z satelitami. „Jedyny taki system obserwacyjny na świecie”

Polskie rozwiązanie pod wieloma względami jest wyjątkowe. Jak zaznacza Steve Eisele, szef Lonestar Data Holdings, wrocławska technologia pozwala chronić satelity bez ryzyka generowania śmieci kosmicznych. Kluczowym wyróżnikiem platformy Sentinel Space Layer, tworzonej przez wrocławian, jest bowiem właśnie jej niekinetyczny charakter – gdy tradycyjne systemy opierają się na niszczeniu celów pociskami fizycznymi, ARES Shield wykorzystuje technologię mikrofal dużej mocy (High Power Microwaves – HPM) połączoną z zaawansowaną analityką sztucznej inteligencji oraz danymi z wielodomenowych sensorów. System wysyła zatem precyzyjnie ukierunkowaną wiązkę energii, która oddziałuje bezpośrednio na układy elektroniczne intruza, trwale paraliżując jego działanie, co eliminuje ryzyko powstawania chmury odłamków i groźnego tzw. syndromu Kesslera – kaskadowego zanieczyszczenia orbity kosmicznym złomem.

Od obrony satelitów po walkę z dronami

Moduły platformy mogą być integrowane bezpośrednio z satelitami klientów lub działać jako niezależne węzły konstelacji, ściśle współpracujące w czasie rzeczywistym. System neutralizuje broń antysatelitarną oraz wrogie systemy zbliżeniowe klasy RPO. Platforma ma też charakter podwójnego zastosowania (dual-use) – w powietrzu i na Ziemi pozwala neutralizować roje dronów oraz zabezpieczać infrastrukturę krytyczną, w tym lotniska, kolej czy stacje naziemne. Projekt rozwija się niezwykle dynamicznie. Niedawno spółka ogłosiła osiągnięcie 4. poziomu gotowości technologicznej (TRL4 według skali NASA i normy ISO 16290:2013), potwierdzając walidację technologii w warunkach laboratoryjnych. Równolegle wrocławianie zamknęli drugą rundę finansowania w wysokości 1,41 mln zł od inwestorów prywatnych na dalsze prace badawcze. ARES Shield podpisał także umowę partnerską z prestiżowym belgijskim instytutem naukowym VITO oraz współpracuje z uznanymi liderami rynku: EnduroSat, koncernem MBDA czy SEOPS, prowadząc również rozmowy z ośrodkami na Litwie i w Szwecji.

Pomagają niewątpliwie „kosmiczne korzenie” twórców projektu. Za start-upem stoi bowiem zespół o unikalnym dorobku. ARES Shield kieruje Grzegorz Zwoliński – pionier polskiego sektora NewSpace, współtwórca i wieloletni szef SatRev oraz wiceprezes Komitetu Techniki Kosmicznej NOT. Jesienią 2025 r. Zwoliński sfinalizował sprzedaż swoich udziałów w SatRev inwestorowi January’emu Ciszewskiemu i po sześciu latach zrezygnował z kierowania spółką. Zdobyte doświadczenie w budowie miniaturowych satelitów i realizacji misji orbitalnych postanowił przenieść w obszar zaawansowanego deeptechu i obronności.

Czytaj więcej

Koniec z centrami danych na Ziemi? Google chce umieścić AI w kosmosie

Wraz ze Zwolińskim start-up współtworzą Jakub Wolff (COO, menedżer z doświadczeniem w skalowaniu firm technologicznych i gamingowych, m.in. The Dust) oraz Damian Fijałkowski, odpowiedzialny za rozwój modeli AI. Spółka wystartowała na początku roku, zabezpieczając pierwszą rundę zalążkową w kwocie 1 mln zł od gdańskiego funduszu VC oraz aniołów biznesu. Zespół inżynierów, liczący początkowo 10 osób, sukcesywnie rośnie w kierunku planowanych 35 specjalistów.

– Europa słusznie skupia się dziś na przeciwdziałaniu bezpośrednim zagrożeniom, jednak satelity są kluczowe dla każdej gałęzi gospodarki i ich bezpieczeństwo powinno być priorytetem. Podczas gdy Chiny czy Rosja dążą do dominacji w kosmosie, my dajemy narzędzie, które pomoże Europie i NATO odzyskać przewagę – wskazuje Zwoliński.

Z platformy mają korzystać kraje NATO, siły zbrojne oraz operatorzy infrastruktury strategicznej. Plan wrocławian zakłada demonstracje naziemne w ciągu 6-18 miesięcy, a w kolejnych etapach testy orbitalne, wejście do akceleratora innowacji obronnych NATO DIANA oraz pozyskanie środków z Europejskiego Funduszu Obronnego. W perspektywie pięciu lat start-up ma osiągnąć pełną gotowość operacyjną i międzynarodowe certyfikacje wojskowe.