Z przytupem ruszył sezon świąteczny w e-sklepach

Black Friday to najbliższa okazja do promocyjnych e-zakupów i zniżek przekraczających 50 proc.. W tym roku przypada 23 listopada.
Chris Ratcliffe/Bloomberg

Polacy tłumnie polowali na okazje w Dzień Singla w Chinach. Ale sezon rabatów dopiero się zaczyna. Sklepy mają mniej dni roboczych, więc zrobią wszystko, by przyciągnąć klientów.

11 listopada, gdy świętowaliśmy 100-lecie odzyskania niepodległości, zakupoholicy z całego świata ruszyli do chińskich sklepów internetowych, by skorzystać ze specjalnych ofert związanych z przypadającym tam wtedy Dniem Singla. Typowo marketingowe święto w tym roku przyniosło kolejny rekord: wydatki internetowe w 24 godziny wyniosły aż 31 mld dol., niemal 22 proc. więcej niż rok temu.

W sukcesie tym mieli udział także Polacy – z badania Gemius/PBI dla „Rzeczpospolitej” wynika, że na najpopularniejszym chińskim serwisie handlowym, czyli AliExpress, tego dnia okazji cenowych szukało aż 1,4 mln Polaków. Wielu zaczęło dużo wcześniej, bo sprzedawcy wystartowali z tzw. przedsprzedażą nawet tydzień przed wydarzeniem.

– Takie okazje to świetny moment na zakupy i w zasadzie ostatni dzwonek, by kupić tam prezenty świąteczne, bo AliExpress cechuje dosyć długi czas oczekiwania na dostawę – mówi Katarzyna Binert, e-commerce manager w firmie Gemius Polska.

Na zakupy do Chin

– Kupujący szukają nowych sposobów ulepszenia swojego stylu życia. To wydarzenie zrównoważy wiele krótkoterminowych efektów w e-handlu (czyli równoważą chwilowe wahnięcia obrotów – red.) – mówi Joe Tsai, szef rady grupy Alibaba, do której należy AliExpress.

Chińskie serwisy miały dużo atrakcyjnych zniżek, ale z racji długiego oczekiwania na dostawę z Azji i specyficznej oferty to wciąż opcja dla mniejszości. Dzień Singla pokazał jednak, że tegoroczny sezon świąteczny będzie jeszcze bardziej niż w przeszłości skoncentrowany na klientach internetowych.

Najbliższa okazja do promocyjnych e-zakupów to Czarny Piątek (ang. Black Friday), który w tym roku przypada 23 listopada. Okolicznościowe okazje pojawiają się nawet wcześniej: Amazon zapowiadał je na 16 listopada, tymczasem pierwszy rzut promocji już pojawił się w serwisie. To głównie oferty z kategorii elektronika, której ceny obniżano zazwyczaj o 20–25 proc. Bywają też rabaty przekraczające 50 proc.

– Niektórzy zdecydowali się na rozpoczęcie obniżek wcześniej, by osoby planujące zakupy w tym czasie nie musiały czekać do piątku, tylko mogły od razu przeznaczyć zaplanowany budżet na promocyjne artykuły – komentuje Katarzyna Binert.

W Polsce stacjonarne sieci handlowe także promują się z tej okazji. Wiele rabatów zapowiadają zwłaszcza sklepy z elektroniką, ale także odzieżowe czy wnętrzarskie.

Z badania Santander Consumer Banku wynika, że o ile rok temu z promocji w Black Friday skorzystało 18 proc. Polaków, o tyle w tym roku takie plany ma już co czwarty badany. – Prawie jedna trzecia badanych przez nas konsumentów deklaruje, że podczas zakupów zaopatruje się w ramach promocji wyłącznie w te produkty, które i tak wcześniej zaplanowali kupić – mówi Arkadiusz Panek z Santander Consumer Banku.

Kolejne okazje cenowe

Z badania Santander Consumer Banku wynika, że ponad 70 proc. badanych w ten dzień chce kupować ubrania czy buty. Kolejne pod względem popularności kategorie to szeroko rozumiana elektronika. Tylko 6 proc. konsumentów zadeklarowało, że zaczęli częściej korzystać z możliwości robienia zakupów przez internet. Wysyp promocji może to zmienić: zaraz po Czarnym Piątku będzie Cyber Monday (26 listopada) czy Dzień Darmowej Dostawy (5 grudnia), co może wielu skłonić do kupowania prezentów przez internet. Rok temu polskie e-sklepy internetowe miały przeciętnie ok. 30 proc. większy ruch i siedem razy więcej transakcji niż w zwykły piątek. To dla handlu szansa, ale są też zasadzki.

– Wystarczy, że strona sklepu ładuje się dłużej niż 2–3 sekundy, a potencjalny klient opuści ją, szukając okazji gdzie indziej. Mamy tu więc do czynienia z sytuacją „przygotuj się lub zgiń” – mówi Robert Paszkiewicz z OVH Polska.

Nie zrezygnują jednak z wizyt w stacjonarnych placówkach, które również włączają się w walkę o klienta. Ustawa zakazująca handlu w niedzielę zmniejszyła liczbę dni handlowych, dlatego w dni powszednie promocje są jeszcze intensywniejsze.

Polacy kochają je – w handlu ponad 30 proc. sprzedaży odbywa się w ramach różnego typu ofert z obniżoną ceną. W sezonie świątecznym konsumenci oczekują większych rabatów. Dlatego największe sieci drobiazgowo się do tego przygotowują.

– Zadbaliśmy, aby ten czas przyniósł radość przede wszystkim naszym najmłodszym klientom. To z myślą o nich przygotowaliśmy bardzo szeroką świąteczną ofertę. Co tydzień będziemy ją uzupełniać o kolejne propozycje – mówi Kamila Mikitiuk z działu zakupów Biedronki. Pierwsze oferty trafią do sklepów tej sieci już 15 listopada.

Mniej niedziel

Lidl z kolei na Czarny Piątek szykuje ponad 100 kosmetyków w cenach obniżonych do 50 proc. Carrefour rozciąga promocje związane z Czarnym Piątkiem na dłuższy czas – już od początku listopada klienci sieci mogą zdobyć e-bony na dalsze zakupy w jej sklepach – 20–40 proc. wartości produktów zakupionych w czasie trwania poszczególnych kilkudniowych promocji.

– Święta to absolutnie najważniejszy dla handlu okres w roku, a ponieważ w 2018 r. dodatkowo dochodzi wyzwanie związane z mniejszą liczbą dni pracujących, nasilenie akcji promocyjnych jest jeszcze większe – mówi Andrzej Faliński, prezes stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego. – Oczywiście w tych okazjach silny jest udział pierwiastka marketingowego. Sieci wykorzystują akcje w rodzaju Czarnego Piątku do promocji, ponieważ mogą z takim przekazem dotrzeć do nowych grup klientów – dodaje Andrzej Faliński.

 

OPINIA

Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry Research

Dzień Singla to ogromny projekt na skalę globalną i nie dziwi mnie, że Polacy także korzystają z okolicznościowych rabatów. Podobnie upowszechniał się Czarny Piątek i wiele innych tego rodzaju akcji. Dla handlu nawet duże cięcie cen jest korzystne, ponieważ pozwala rozłożyć ogromny ruch świąteczny na dłuższy okres. Nikt nie lubi ogromnych kolejek, taki tłok tuż przed świętami to ogromne wyzwanie logistyczne, dlatego nie dziwi, że polscy sprzedawcy bardzo aktywnie włączyli się w upowszechnianie tego rodzaju akcji, także marketingowych.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hollywood wie już, jak uniknąć filmowej klapy

Sztuczna inteligencja podpowie nie tylko, kogo zatrudnić, do jakiego filmu, ale i oszacuje, ile ...

Polski startup wesprze piłkarską reprezentację nr 1 na świecie

Spółka ITMagination stworzyła dla piłkarskiej reprezentacji Belgii zaawansowany informatyczny system, który pomoże trenerom w ...

Marki luksusowe ruszyły na podbój internetu

Luksus latami bronił się przed sprzedażą online, która zagrażała sieci butików. Jednak klienci wymusili ...

Nokie wysyłały dane do Chin. Trwa dochodzenie

Finlandia rozpoczęła dochodzenie przeciwko właścicielowi Nokii. Chodzi o podejrzenie przekazywania danych osobowych na serwer ...

Chińczycy znaleźli sposób na zaginione zwierzęta. Odnajdą je po nosie

Chiński startup Megvii stworzył aplikację, która dzięki wykorzystaniu technologii rozpoznawania twarzy będzie identyfikowała zaginione ...

Szturm seniorów na serwisy zakupowe

Klienci powyżej 60. roku życia są głównym motorem wzrostu zakupów online. Najchętniej odwiedzają sklepy ...