Tomasz Rudolf: Rzeczywistość ucieka dużym firmom

Firmy ostrożnie podejmują decyzje, jeśli chodzi o wewnętrzne innowacje. Natomiast startupy nie mają nic do stracenia, więc mogą łatwo rozwijać nowe technologie – mówi Tomasz Rudolf, prezes The Heart, gość programu Pawła Rożyńskiego #RZECZoBIZNESIE.

The Heart jest korporacyjnym centrum innowacji, czyli firmą kojarzącą korporacje ze startupami. Organizuje The Heart Corporate Innovation Awards 2018. – To druga edycja projektu, który organizujemy, żeby nagłośnić historię sukcesu dużych firm, które się zmieniają szybciej niż konkurenci. Będziemy nagradzać prezesów, którzy są wizjonerami, zespoły transformacji, które od wewnątrz zmieniają firmy, oraz nowe cyfrowe przedsięwzięcia. Będziemy też nagradzać historie inwestycji bądź akwizycji startupów oraz zwykłe partnerstwa. Na zgłoszenia czekamy do 7 grudnia – tłumaczył Rudolf.

Gość ocenił, że rzeczywistość ucieka dużym firmom. – Trudno w nich robić eksperymenty, bo nikt nie chce zagrozić podstawowej działalności. Firmy ostrożnie podejmują decyzje jeśli chodzi o wewnętrzne innowacje. Natomiast startupy nie mają nic do stracenia, więc mogą łatwo rozwijać nowe technologie. Duże firmy otaczają się partnerami, którzy te innowacje wdrożyli jako pierwsi. Łączą siły, żeby wygrać na rynku – mówił.

Przyznał, że w Polsce mamy niewiele przypadków, żeby korporacja przejęła młodą spółkę. – Duże firmy czekają z przejęciem startupy, aż on będzie dużą spółką i stabilnym biznesem – stwierdził Rudolf.

Oprócz zakupu startupu czy akwizycji jest też model kupowania mniejszościowych udziałów. – Najczęściej korporacja jest po prostu klientem startupu. Czasem kupuje technologię, produkt czy ustugę. Czasami współtworzy produkt z młodą spółką – tłumaczył gość.

Jest też coraz częstszy model partnerstwa. Startup ma jakąś usługę, korporacja bazę klientów i wspólnie wprowadzają produkt na rynek.

– Polski rynek jest w tym dosyć zaawansowany. Widzimy szansę dla polskich firm. Niekoniecznie będą facebookami, ale mogą być ukrytymi mistrzami technologicznymi, które będą dostawcami wielkich korporacji w łańcuchu wartości. I tak będą budowały swoją globalną pozycję. Pierwszy kontakt zdobędą być może w Polsce, kraju, który często jest testowym rynkiem dla dużych korporacji. A później wyskalują działalność międzynarodowo – mówił gość.

Przyznał, że w Polsce często brakowało wiary w siebie, globalnych ambicji. – Nie próbowania kopiowania zagranicznych modeli, tylko szukania globalnych nisz. Jeśli ktoś nie ma takich ambicji, trudno, żeby mu się to udało – ocenił.

Podkreślił, że historie niektórych polskich spółek, którym udaje się robić międzynarodową karierę, budują stopniowo wiarę przedsiębiorców, którzy zaczynają.

– Większa ambicja ma swoją grawitację. Duże pomysły przyciągają dużych inwestorów, świetnych ludzi i zespoły. Musimy je budować międzynarodowo. Nie zbudujemy globalnego gracza w oparciu tylko o polskich specjalistów – stwierdził Rudolf.

Tags:

Mogą Ci się również spodobać

Czas odcinać kupony od sukcesu. Współzałożyciel Ubera kupuje rezydencje

Kanadyjski miliarder Garrett Camp współzałożyciel Ubera oraz założyciel film technologicznych StumbleOpen i Expa, kupił ...

Są auta i hulajnogi. Będzie elektryczny wózek dla dzieci

eStroller, czyli elektryczny układ napędowy Boscha, będzie montowany w wózkach dla dzieci i zmniejszy ...

W Australii jedzenie będzie spadać z nieba

Działająca w Australii spółka Wing rozpoczyna za pomocą dronów usługi błyskawicznej dostawy jedzenia i ...

Hotele potrzebują nowych technologii

Interaktywne tablice w salach konferencyjnych, dotykowe ekrany informacyjne w recepcji oraz centrum zarządzania hotelowym ...

Tim Apple, czyli kolejna wpadka Trumpa

Prezes Apple Tim Cook spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. który pomylił jego ...

Głośniki z asystentem to hit. Tylko nie w Polsce

Asystenci głosowi przestali być wyłącznie ciekawostką i podbijają rynek. W 2018 r. popyt na ...