Autorem materiału jest Marcin Demkiw, dyrektor ds. wsparcia sprzedaży w SAP Polska. Tekst powstał na podstawie wniosków z SAP NOW AI Tour Poland 2025 - największego dorocznego spotkania ekosystemu SAP. Nagrania wystąpień i dyskusji z wydarzenia dostępne są tutaj.
Ten felieton mógłbym rozpocząć od słów: to już czwarty rok zarazy — cytując bohatera „Malowanego człowieka” Petera V. Bretta. Nieszczególnie odkrywcze, ale dla wielu z nas boleśnie prawdziwe. Żyjemy w świecie, który coraz szybciej meblujemy z pomocą sztucznej inteligencji. Paradoksalnie to właśnie społeczność, konwencja i rytuał — artefakty przeszłości — wydają się dziś zyskiwać, a nie tracić na znaczeniu.
Piszę to z perspektywy uczestnika konferencji. Takiej, na której wciąż można spotkać drugiego człowieka, spojrzeć mu w oczy, złapać kontakt wzrokowy i porozmawiać twarzą w twarz. Bez komunikatorów. Bez przemądrzałych asystentów, którzy tak chętnie i tak sprawnie komunikują się w naszym imieniu.
Zaledwie trzy lata wystarczyły, by generatywna sztuczna inteligencja radykalnie zmieniła sposób, w jaki się komunikujemy i pracujemy. Ktoś powie: nie zawsze, nie wszędzie, nie aż tak bardzo. Fakty są jednak nieubłagane. Żadna wcześniejsza technologia ogólnego przeznaczenia nie rozwijała się w takim tempie. ChatGPT ma w Polsce ponad 9 mln użytkowników. Dla porównania — technologii GSM osiągnięcie podobnej skali zajęło dziewięć lat.
Oczywiście nie samym ChatGPT człowiek żyje. Ekosystem GenAI tworzą dziś produkty innych big techów oraz dziesiątki aplikacji do zastosowań profesjonalnych i amatorskich. Globalnie do App Store i Google Play co miesiąc trafia około tysiąca aplikacji typu AI-first. Czyli — dzieje się.