Geniusz i skandalista John McAfee. Barwne życie programisty

Twitter

Szalony celebryta, kryptomilioner, podejrzewany o zabójstwo sąsiada, twórca pierwszego programu antywirusowego – kim jest kontrowersyjny informatyk, zatrzymany w Hiszpanii za oszustwa skarbowe i czekający na ekstradycję do USA?

John McAfee to bez wątpienia jedna z najbardziej barwnych postaci świata biznesu i technologii. Uwielbia rozgłos, a jego życie to gotowy scenariusz filmowy. Można tylko mieć wątpliwości, czy byłaby to historia sukcesu czy raczej komedia z wątkami sensacyjnymi. Z pewnością finał, który napisała w zeszłym tygodniu hiszpańska policja, nie jest wesoły. McAfee został aresztowany na polecenie władz skarbowych Stanów Zjednoczonych i teraz czeka go ekstradycja. Grozi mu do pięciu lat więzienia i co najmniej 100 tys. dol. grzywny.

Antywirusowy pionier i Michael Keaton

Urodzony w Wlk. Brytanii amerykański programista stał się sławny trzy dekady temu. W 1987 r. założył firmę, którą nazwał swoim nazwiskiem, zajmującą się tworzeniem oprogramowania. Dziś jest znana praktycznie każdemu, kto ma jakiekolwiek doświadczenie z komputerami.

CZYTAJ TAKŻE: Twórca firmy McAfee i pionier antywirusów aresztowany

To ona jako pierwsza stworzyła bowiem komercyjnego antywirusa, a firma McAfee dla wielu stała się wręcz synonimem tego typu oprogramowania. 75-letni dziś John McAfee niemal z dnia na dzień stał się milionerem. I był to prawdopodobnie przełomowy moment, który kompletnie wywrócił jego życie do góry nogami. Pionier antywirusów już w połowie lat 90. wycofał się z kierowania tym biznesem, zrzucił skórę informatyka i rozpoczął życie hulaki. Zbyt wiele o jego przygodach nie wiadomo, on sam często za pośrednictwem mediów społecznościowych opisuje najróżniejsze, niesłychane wręcz historie, których z reguły sam jest prowodyrem. Część z nich jednak najzwyczajniej w świecie zmyśla. McAfee to przypadek człowieka, który najprawdopodobniej sam już ma kłopot w rozróżnieniu, co jest prawdą, a co fikcją.

Twitter

Celebryta, otaczający się wianuszkiem pięknych, młodych kobiet, spędzający szalone imprezy na jachtach i w najbardziej oddalonych kurortach, lubi szokować. Często fotografuje się z bronią, bez której zresztą nigdzie się nie rusza. Posiada niezliczone ilości pistoletów maszynowych, strzelb i karabinów snajperskich. Jak sam kilka lat temu twierdził, obawia się, że będzie chciało go zlikwidować CIA. Ale to samo mówił niedawno o swojej byłej kochance. Fakt jest natomiast taki, że podstarzały playboy został zatrzymany na swojej łodzi, gdy próbował wwieźć na Bahamy ponad 30 sztuk broni.

Zatrzymany w Hiszpanii, gdzie doglądał swojej nowej inwestycji – areny wrestlingowej do walk w błocie – ma trafić za kratki w USA

Zresztą John McAfee to częsty bywalec aresztów. Zaliczył już m.in. te w Meksyku czy ostatnio w Norwegii, gdy zatrzymano go za noszenie na twarzy koronkowych damskich stringów zamiast maseczki ochronnej. Nie wiadomo, czy nie skończyłby do końca życia w więzieniu, gdyby nie ucieczka z Belize, w którym mieszkał. Podejrzewany tam o produkcję narkotyków i zamordowanie sąsiada Grega Faulla, przeprowadził się do Gwatemali. Ale teraz prawdopodobnie nie wykręci się już łatwo od odpowiedzialności. Zatrzymany w Hiszpanii, gdzie doglądał swojej nowej inwestycji – areny wrestlingowej do walk w błocie – ma trafić za kratki w USA.

CZYTAJ TAKŻE: Najwięksi ekscentrycy Doliny Krzemowej

Amerykańskie władze oskarżają go o unikanie podatków w latach 2014–2018, a także o ukrywanie dochodów. Szacuje się, że chodzi o ponad 23 mln dol. z tytułu promowania kryptowalut i sprzedaży praw do biografii, na podstawie której miałby być nakręcony o nim film z Michaelem Keatonem w roli głównej. Z kolei książkowa biografia Johna McAfee ma mieć premierę w przyszłym roku. Nie ulega wątpliwości, że ekscentryczny programista lubi szokować, ale wiele zdarzeń z jego udziałem wygląda jak element zaplanowanej kampanii promującej przyszły hit wydawniczy.

Król kontrowersji

Rozgłos to coś, co napędza McAfee. Tak było, gdy w 2016 r. ubiegał się o nominację podczas wyborów na prezydenta USA, przegrał jednak z byłym gubernatorem Nowego Meksyku Garym Johnsonem, i tak jest teraz, gdy jego druga kampania prezydencka z 2020 r. kończy się fiaskiem. Jednak milioner nie ustaje w wysiłkach o zdobycie miana króla kontrowersji. Niedawno ogłosił np., że „Covid-19 nie atakuje osób czarnoskórych, ponieważ jest to chiński wirus”. Wcześniej deklarował z kolei, że rozwikła tajemnicę twórcy bitcoina i przekonywał, że zdołał już namierzyć człowieka ukrywającego się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto.

Twitter

Kryptowaluty to zresztą wielka miłość Johna McAfee, tak jak cygara, whisky i gra na fortepianie. Od lat inwestuje w tokeny i handluje nimi, a przez media za oceanem określany jest mianem kryptomilionera. Wielu uważa, że twórca pierwszego programu antywirusowego mimo wszystko przegrał swoją karierę. Narkotyki już za młodu sprawiły, że nie ukończył doktoratu z matematyki (dyplomu nie otrzymał z powodu „niedopuszczalnych zachowań seksualnych”). W latach 60. pracę programisty w NASA Institute for Space Studies stracił zaś przez nadużywanie alkoholu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Prezes 11 bit studios: Chcemy wydawać po cztery gry rocznie

Firma prowadzi prace nad „Projektem 8”, produkcją większą niż tegoroczny „Frostpunk”. Najpewniej zostanie wydana ...

Rosja zbuduje hyperloopa. Jazda tylko dla bogatych

Budowa systemu Hyperloop między Moskwą a St. Petersburgiem kosztować ma równowartość 18 mld dol. ...

Robot zastąpi barmana. Szybszy i zawsze uprzejmy

Robot zaczął serwować drinki w barze w centrum Tokio. Dzięki dołączonemu do ramienia tabletowi ...

Dell Technologies: Nasze systemy dostosowują się do użytkownika końcowego

Na co zwrócić uwagę wybierając komputer do pracy? Jakie rozwiązania są dostępne dla użytkowników ...

Wieści z platformy Steam dodają impetu CD Projektowi

Po raz pierwszy w historii wycena giełdowa naszego rodzimego producenta gier przekroczyła 32 mld ...

Nowe przepisy uderzą w biznes na hulajnogach

Segwaye, trójkołowce, tandemy i profesjonalne jednoślady nie spełnią wymogów nowej ustawy. Co więcej, część ...