Waszyngton uderzył w Google. Bo tłumi konkurencję

Zablokowanie na wniosek Amazona kontraktu JEDI to cios w Donalda Trumpa, który ma na pieńku z szefem koncernu Jeffem Bezosem
AFP

Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych oraz 11 stanów złożyły we wtorek pozew przeciwko firmie Alphabet. Spółka-matka Google`a oskarżona została o nadużywanie pozycji dominującej w rynkowej walce z konkurencją. To może być element politycznej gry.

Jak podaje Reuters, pozew złożono na kilka dnia przed wyborami prezydenckimi w USA i może to być postrzegane jako ukłon Donalda Trumpa w stronę konserwatywnych wyborców. Prezydent zapowiadał wcześniej swoim zwolennikom, że pociągnie „niektóre firmy” do odpowiedzialności. – To najważniejsza sprawa antymonopolowa od pokoleń – przekonuje republikański senator Josh Hawley.

CZYTAJ TAKŻE: Google nie chce płacić. Grozi Australii

Ten głośny krytyk Google oskarżył firmę o utrzymywanie rynkowej dominacji „nielegalnymi środkami”. Co ciekawe, wojna z internetowym gigantem to niespotykany polityczny konsensus – oskarżenie wspierają bowiem Demokraci. Senator Elizabeth Warren we wrześniu pisała na Twitterze, że oczekuje „zdecydowanego działania” względem koncernu. Użyła przy tym hasztagu #BreakUpBigTech, oznaczającego konieczność przełamania quazi-monopolu tzw. BigTechów (zalicza się do nich m.in. Apple, Facebooka, Amazona i właśnie Google’a – te firmy określa się jako GAFA).

Pozew federalny przeciwko Google to duże wydarzenie, a istotniejsze tym bardziej, że do procesu przystępuje 11 stanów (wszystkie one mają republikańskich prokuratorów generalnych) pod przewodnictwem Teksasu. Grupa prokuratorów ma w listopadzie złożyć oddzielny pozew dotyczący reklamy cyfrowej.

Przypomnijmy, że ponad rok temu Departament Sprawiedliwości oraz Federalna Komisja Handlu rozpoczęły śledztwa antymonopolowe dotyczące GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple).

– Pozew wniesiony dzisiaj przez Departament Sprawiedliwości USA jest głęboko wadliwy. Użytkownicy korzystają z Google z własnego wyboru – nie dlatego, że są do tego zmuszani lub dlatego, że nie są w stanie znaleźć alternatyw – skomentował Adam Malczak, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej na Polskę i Europę Środkowo-Wschodnią w Google.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polska europosłanka pogania Brukselę: zajmijcie się ładowarkami

Walczyła o tańszy roaming w Unii Europejskiej, teraz chce jednej ładowarki dla wielu urządzeń ...

Facebook na wojnie ze skrajną prawicą. Kim są „Dumni chłopcy”?

Roger Stone nie pójdzie do więzienia dzięki Trumpowi, ale też nie będzie głosił swoich ...

Za hamburgera zapłacisz bitcoinem

Burger King może być pierwszą na świecie globalną siecią fast foodów przyjmującą płatności w ...

Robo-pies pracuje na budowie. Nie przyjdzie po podwyżkę

Spot – robot skonstruowany przez Boston Dynamics – wziął na siebie najbardziej żmudne prace ...

Waszyngton ma problem. Chińczycy gonią w innowacjach

Chiny są już drugą po USA innowacyjną potęgą na świecie. Szczególnie dobrze idzie im ...

Polska platforma do webinarów przeżywa oblężenie za granicą

Webinaria chyba nigdy wcześniej nie były tak modne jak dzisiaj. Stworzone do organizacji takich ...