Rosja może odciąć obywateli od globalnej sieci już w tym roku

Po spowolnieniu działania Twittera i ukarania firmy grzywną, Kreml przygotowuje blokadę YouTube. Moskwa wpadła w panikę po protestach na Białorusi i w obronie Aleksieja Nawalnego.

Publikacja: 04.04.2021 10:39

Rosja może odciąć obywateli od globalnej sieci już w tym roku

Foto: bloomberg

Oficjalnie ruszyły przygotowania do zablokowania YouTube w Rosji. Należący do Gazprom Media portal RuTube – miejscowy rywal największej na świecie platformy wideo z filmami i muzyką, ogłosił ponowne uruchomienie swojego serwisu na dużą skalę z dodaniem funkcji amerykańskiego odpowiednika.

Projekt strony, która teraz bardzo przypomina YouTube oraz interfejs przeszły „całkowitą przebudowę” – informuje RIA Nowosti, powołując się na oświadczenie twórców portalu. Oglądanie treści bez rejestracji i zarabianie na nich stało się dostępne. W wersji beta są sekcje z podcastami i transmisjami, a w najbliższej przyszłości użytkownicy będą mogli korzystać ze strumieniowego przekazu danych.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja stawia ultimatum Twitterowi. Odwet za Nawalnego i film o Putinie

W trzecim kwartale 2021 r Rutube planuje ponowne uruchomienie aplikacji mobilnej Smart-TV i dodanie możliwości pobierania podcastów. Celem jest, aby hosting „nie był gorszy od YouTube” – powiedział w grudniu ubiegłego roku Aleksandr Zarówno szef Gazprom Media.

„Rutube, jako klon amerykańskiego YouTube, przygotowuje się do nacisku administracyjnego na swojego „starszego brata” i tym samym rozszerza swoje możliwości, aby „przynajmniej nieznacznie dorównać” amerykańskiemu konkurentowi, uważa Denis Kuwikow, dyrektor regionalnego centrum inżynieryjnego SafeNet NTI .

Kreml jest wściekły, że na amerykańskim YouTubie rosyjska propaganda państwowa przegrywa walkę o publiczność. Wypowiedzi Władimira Putina zbierają ogromne liczby nie lubiących ich osób. Tak duże, że trzeba je ukrywać. Pod koniec ubiegłego roku YouTube ostatecznie popadł w niełaskę, po zablokowaniu kont państwowych mediów i braku promowania show prokremlowskiego propagandowego dziennikarza Władimira Sołowjowa.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja uderzyła w Google i Apple. Kontrowersyjne przepisy

Według Putina Internet jest wynalazkiem zachodnich służb specjalnych, które „siedzą, słuchają i gromadzą informacje obronne”. Zgodnie z tą filozofią pod koniec grudnia Władimir Putin podpisał ustawę zezwalającą Roskomnadzorowi na spowolnienie i zablokowanie zagranicznych platform internetowych, które zdaniem rosyjskich urzędników cenzurują rosyjskie media państwowe.

Strach Kremla przed Internetem gwałtownie wzrósł po protestach na Białorusi, które omal nie obaliły reżimu Aleksandra Łukaszenki, choć macki państwa sięgają tam do sieci już od dłuższego czasu. Prace przyśpieszyły po otruciu w Rosji Aleksieja Nawalnego i styczniowych oraz lutowych masowych protestach w jego obronie.

W połowie marca rosyjski nadzór telekomunikacyjny spowolnił Twittera, dając Amerykanom miesiąc na usunięcie jakoby nielegalnych i szkodliwych informacji. W piątek sąd w Moskwie ukarał Twitter grzywną 3,2 mln rubli (160 tyś zł) za „systematycznie nieusuwanie niezgodnych z rosyjskim prawem informacji”.

Jeżeli pomimo to Twitter nadal nie usunie treści, które rosyjskie władze uznają za niezgodne z prawem, to grzywna skoczy do jednej dziesiątej rocznych przychodów koncernu. Twitter ma czas do połowy kwietnia. Potem ma zostać zablokowany.

CZYTAJ TAKŻE: Niewidzialny super-dron z 6-cioma tonami bomb. Rosjanie idą na całość

Roskomnadzor informuje, że przygotowanie rosyjskiej infrastruktury do pełnego wdrożenia ustawy „o suwerennym Internecie” przebiegają zgodnie z harmonogramem i zakończą się do końca 2021 roku”. Wtedy to obywatele Federacji mogą zostać zdani wyłącznie na cenzurowany rosyjski internet.

Oficjalnie ruszyły przygotowania do zablokowania YouTube w Rosji. Należący do Gazprom Media portal RuTube – miejscowy rywal największej na świecie platformy wideo z filmami i muzyką, ogłosił ponowne uruchomienie swojego serwisu na dużą skalę z dodaniem funkcji amerykańskiego odpowiednika.

Projekt strony, która teraz bardzo przypomina YouTube oraz interfejs przeszły „całkowitą przebudowę” – informuje RIA Nowosti, powołując się na oświadczenie twórców portalu. Oglądanie treści bez rejestracji i zarabianie na nich stało się dostępne. W wersji beta są sekcje z podcastami i transmisjami, a w najbliższej przyszłości użytkownicy będą mogli korzystać ze strumieniowego przekazu danych.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Globalne Interesy
Nowa, darmowa wersja ChatGPT bije rekordy zainteresowania. Skok o 5 tys. proc.
Globalne Interesy
Microsoft pokazał nowatorskie komputery AI. Ostra krytyka ze strony Elona Muska
Globalne Interesy
Polska zbuduje „żelazną kopułę". Ogromny kredyt na zakup satelitów
Globalne Interesy
Rewolucja w firmie, która stworzyła ChatGPT. Polak objął kluczową funkcję
Globalne Interesy
ChatGPT mocno przyspiesza. Tymczasem konkurencja w AI ma poważne problemy