Podczas misji Flight 12 Starship ma wystartować z kompleksu Starbase firmy SpaceX w południowym Teksasie. 90-minutowe okno startowe otwiera się w nocy z czwartku na piątek, 30 minut po północy czasu polskiego. Start był już kilkukrotnie przesuwany.
Nowa wersja Starshipa urosła
Będzie to już dwunasta misja Starshipa, ale tym razem poleci największa jak dotąd wersja rakiety, określana jako V3. Standardowy zestaw startowy poprzednich generacji mierzył 121 metrów wysokości. Nowy Starship V3, przygotowany do misji Flight 12, pobił ten rekord – sam górny stopień (Ship) został wydłużony, dzięki czemu cała konstrukcja na stanowisku startowym osiąga obecnie około 124 metry. Co ważne, nie jest to ostateczne słowo konstruktorów. W toku seryjnej produkcji docelowy wariant V3 ma zostać wydłużony do blisko 140-150 metrów.
Pierwszy Starship wystartował w kwietniu 2023 r. podczas suborbitalnego lotu testowego, który zakończył się eksplozją krótko po starcie. Od tego czasu SpaceX poczynił znaczące postępy. Dwie ostatnie misje Starshipa – Flight 10 i Flight 11, przeprowadzone odpowiednio w sierpniu i październiku ubiegłego roku – według firmy zakończyły się pełnym sukcesem. Podczas obu lotów booster Super Heavy samodzielnie skierował się do wodowania w Zatoce Meksykańskiej. Górny stopień rakiety, określany jako Ship, pomyślnie umieścił na trajektorii ładunki (w obu przypadkach było to osiem atrap satelitów Starlink) i następnie również wodował w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Australii Zachodniej.
Czytaj więcej
We wtorek z bazy na południowym krańcu Teksasu ma wystartować nowa wersja gigantycznej rakiety Elona Muska – Starship V3. Od sukcesu tego testu zal...
Cele Flight 12 są zasadniczo podobne, choć przewidziano kilka zmian. Tym razem statek ma wynieść 20 atrap satelitów Starlink, a także dwa „specjalnie zmodyfikowane” prawdziwe satelity Starlink, które mają posłużyć do skanowania osłony termicznej Starshipa. W ten sposób firma należąca do multimiliardera Elona Muska, chce sprawdzić stan osłony termicznej po dotarciu na pogranicze kosmosu. Ochrona termiczna to obecnie największa pięta Achillesowa całego projektu. Kadłub statku pokrywa około 40 tysięcy pojedynczych, sześciokątnych płytek ze spieku krzemionkowego. Podczas wcześniejszych misji płytki te nagminnie odpadały pod wpływem potężnych drgań i naprężeń konstrukcji.
Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, cały suborbitalny test potrwa niewiele ponad godzinę. Wodowanie Super Heavy nastąpi około siedmiu minut po starcie, natomiast Ship wyląduje na wodzie 58 minut później.
Kluczowy lot testowy. Potem Księżyc i Mars
Jak pisze space.com, od powodzenia Flight 12 zależy bardzo wiele – i nie tylko dlatego, że będzie to pierwszy start Starshipa od ponad siedmiu miesięcy. SpaceX rozwija ten gigantyczny pojazd między innymi po to, aby pomóc ludzkości w zasiedleniu Księżyca i Marsa, a wersja V3 jest pierwszą odmianą Starshipa zdolną do realizacji takich misji.
Nic więc dziwnego, że SpaceX z dużą uwagą obserwuje zachowanie pojazdu podczas lotu. Podobnie czyni NASA, która wybrała Starshipa jako jeden z dwóch załogowych lądowników dla programu eksploracji Księżyca Artemis.
Czytaj więcej
Po ponad 50 latach człowiek wraca na Księżyc, ale tym razem stawka jest znacznie wyższa niż prestiż. Srebrny Glob może stać się źródłem strategiczn...
Jeśli Flight 12 oraz kolejne loty testowe zakończą się sukcesem, Starship może zostać wykorzystany do testu dokowania na orbicie okołoziemskiej w ramach misji Artemis 3 pod koniec przyszłego roku, a następnie do lądowania astronautów w pobliżu południowego bieguna Księżyca podczas misji Artemis 4 w 2028 r. Alternatywnie zadania te mogą przypaść lądownikowi Blue Moon firmy Blue Origin, drugiemu prywatnemu pojazdowi księżycowemu wybranemu do programu Artemis.
Pierwszy od siedmiu miesięcy lot Starshipa budzi ogromne zainteresowanie za Oceanem. Hasła „Starship” i „SpaceX” znalazły się wśród zyskujących w ostatnich dniach – wynika z danych Google Trends, narzędzia firmy Google.
Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends