Twitter zapowiedział, iż użytkownicy, którzy zapłacą 4,99 dol. miesięcznej opłaty za subskrypcję Twitter Blue zyskają po raz pierwszy przycisk edycji. Edytuj tweet, jak będzie nazywana ta funkcja, pozwoli użytkownikom wprowadzać zmiany w swoim tweecie przez maksymalnie 30 minut po jego pierwotnej publikacji. Edytowane tweety będą opatrzone etykietą, a inne osoby na Twitterze będą mogły ją kliknąć, aby zobaczyć wcześniejsze wersje posta.

- Testujemy przycisk edycji z niewielką grupą użytkowników w nadziei na szybkie rozwiązanie ewentualnych problemów - napisała firma w poście na blogu. Przycisk edycji zostanie udostępniony użytkownikom Twitter Blue w nadchodzących tygodniach.

Czytaj więcej

Elon Musk wzywa do sądu sygnalistę krytykującego Twittera. Spadł mu z nieba

Twitter od lat debatuje nad zaletami i wadami przycisku edycji, a niektórzy obawiają się, że będzie on nadużywany przez ludzi, którzy mają nadzieję, że ich wpisy zyskają ogromną popularność tylko po to, aby zmienić treść wiadomości po jej ponownym udostępnieniu. Były dyrektor generalny, Jack Dorsey, powiedział jeszcze w styczniu 2020 r., że przycisk edycji jest bardzo mało prawdopodobny, ale apele o jego wprowadzenie były tak częste, że firma nigdy nie podjęła ostatecznej decyzji, czy go uruchomi.

Ta debata nabrała tempa na początku tego roku, kiedy dyrektor generalny Tesli Elon Musk, objął duży udział własnościowy w firmie, a następnie spytał swoich zwolenników, czy chcą przycisku edycji. Większość głosujących powiedziała „tak”. Twitter szybko potwierdził, że już testuje tę funkcję wewnętrznie, i najwyraźniej starając się oddalić projekt od wpływu Muska, wyjaśnił, że rozpoczął pracę nad przyciskiem edycji przed ankietą Muska. Musk wycofał się z transakcji przejęcia Twittera, co jednak nie zatrzymało prac nad projektem.