Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega nowa polityka SpaceX, która uderza w tysiące polskich użytkowników Starlink.
  • Jakie kroki podjął polski rząd i czego wicepremier Krzysztof Gawkowski żąda od Elona Muska.
  • Jakie nieoficjalne motywy, włącznie z pomocą dla Ukrainy, mogły wpłynąć na decyzję firmy.
  • Dlaczego ten spór jest ważnym testem dla państwa w relacjach z globalnymi gigantami technologicznymi.

„Polska nie jest rynkiem drugiej kategorii. Polscy klienci nie są klientami drugiej kategorii” – napisał Krzysztof Gawkowski na należącej do Elona Muska platformie X. Wicepremier i minister cyfryzacji nie zostawił suchej nitki na nowej polityce koncernu SpaceX.

„Nie zgadzam się, żeby globalna firma technologiczna traktowała Polki i Polaków gorzej niż innych Europejczyków” – czytamy w tweecie.

Wicepremier pisze do Muska

Reakcja wicepremiera jest odpowiedzią na niespodziewaną decyzję amerykańskiego giganta technologicznego o wykreśleniu Polski z europejskiego obszaru mobilnego Starlink. Ruch należącej do Muska firmy SpaceX wywołał ogromne oburzenie wśród tysięcy rodzimych użytkowników internetu satelitarnego. Nowe wytyczne SpaceX narzucają klientom zarejestrowanym w naszym kraju obowiązek zgłaszania wyjazdów zagranicznych, przejście weryfikacji, a po 30 dniach przebywania poza granicami, konieczność zakupu wielokrotnie droższych planów abonamentowych (sięgających od 460 zł do nawet 650 zł miesięcznie). Co istotne, tego typu obostrzenia nie dotyczą abonentów z 35 innych państw europejskich, w tym z Czech, Słowacji, Litwy czy Niemiec.

Gawkowski podkreśla, że międzynarodowe korporacje działające na polskim rynku muszą bezwzględnie respektować zasady partnerstwa oraz etyki handlowej. „Jeżeli SpaceX i Elon Musk chcą działać w Polsce, korzystać z polskiego rynku i zarabiać na polskich klientach, muszą ich traktować uczciwie i na równych zasadach” – zaznaczył stanowczo.

Wicepremier zwrócił uwagę, że wchodzące w życie od 17 sierpnia przepisy dotyczące usługi Starlink Roam nakładają na Polaków dyskryminujące wymogi formalne, na które strona rządowa absolutnie nie wyraża zgody.

Minister cyfryzacji poinformował, że podjął już formalne kroki i zwrócił się bezpośrednio do kierownictwa SpaceX o natychmiastowe przywrócenie jednakowych zasad dla polskich klientów. Odniósł się przy tym bezpośrednio do pojawiających się nieoficjalnych doniesień, jakoby zmiany wynikały z kwestii formalno-prawnych.

„Nie przyjmuję odpowiedzi, że tak po prostu musi być. Jeżeli powodem są lokalne wymogi regulacyjne, oczekuję wskazania konkretnych przepisów. Ogólne tłumaczenia nie wystarczą” – zaznaczył szef resortu cyfryzacji.

Dlaczego Polacy mają płacić więcej za korzystanie ze Starlinka?

Wokół motywów decyzji amerykańskiego giganta wciąż krąży wiele hipotez. Analitycy branżowi przypominają, że od momentu rozpoczęcia rosyjskiej agresji Polska zakupiła i przekazała Kijowowi blisko 25 tys. terminali Starlink, odgrywając kluczową rolę w utrzymaniu łączności w Ukrainie. Część ekspertów sugeruje, że zmiana polityki mogła być próbą uszczelnienia dystrybucji sprzętu, zaś inni wskazują na wcześniejsze publiczne spięcia polityków z właścicielem platformy X. Gawkowski podkreśla jednak, że bez względu na tło, państwo musi chronić obywateli przed samowolą cyfrowych gigantów. Jak zauważa, nowe technologie dają ludziom ogromne możliwości, ale wraz z nimi „globalne firmy zdobyły ogromną władzę nad warunkami, na jakich pracujemy, komunikujemy się, podróżujemy i korzystamy z usług”. Minister cyfryzacji akcentuje przy tym konieczność zdecydowanej reakcji państwa na wszelkie przejawy nierównego traktowania.