Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Polska została wykluczona z europejskiego regionu mobilnego Starlink?
- Co to oznacza dla użytkowników?
- Jaką rolę w decyzji SpaceX mogło odegrać wsparcie, którego Polska udziela Ukrainie?
Internet satelitarny od SpaceX od lat cieszy się dużą popularnością wśród „cyfrowych nomadów” oraz kierowców i żeglarzy podróżujących po całym świecie z dala od tradycyjnej infrastruktury telekomunikacyjnej. Kluczowym elementem oferty był dotychczas plan mobilny. Jak wskazuje firma w oficjalnych komunikatach, usługa Starlink „W drodze” została zaprojektowana tak, aby zapewnić łączność w każdym miejscu. Wszystko wskazuje jednak, że nie dotyczy to naszego kraju.
Podróże ze Starlinkiem po Europie. Polacy zapłacą więcej?
Najnowsza aktualizacja zasad świadczenia usług wprowadza ścisłe podziały na regionalne strefy geograficzne. Kluczowa reguła opiera się na założeniu, że państwa zaliczone do tego samego obszaru nie generują dodatkowych obostrzeń, a przemieszczanie się między nimi nie jest traktowane jako podróż międzynarodowa. Do wspólnego regionu europejskiego SpaceX zaliczyło ponad 30 państw. Na oficjalnej liście odnajdziemy naszych bezpośrednich sąsiadów: Niemcy, Czechy, Słowację, Litwę, a także m.in. Francję, Hiszpanię, Włochy, Rumunię czy Norwegię. Konsternację budzi fakt, że w zestawieniu zabrakło Polski. W dokumentacji technicznej giganta pojawił się jednoznaczny zapis: „Polska nie jest uwzględniona w powyższym regionie Europy. Konta zarejestrowane w Polsce są traktowane jako przeznaczone wyłącznie do użytku w Polsce”. Co to oznacza? Dla klientów w naszym kraju efekt jest jeden – drastyczna zmiana warunków, a w praktyce kosztów podczas zagranicznych wyjazdów.
Zgodnie z nowymi wytycznymi użytkownicy standardowych pakietów mobilnych mogą przebywać ze sprzętem poza granicami kraju rejestracji przez maksymalnie 30 dni w ramach jednej podróży. Po upływie tego miesiąca niezbędny jest powrót do Polski w celu „zresetowania licznika lokacyjnego”, przejście na znacznie droższy pakiet lub zmiana kraju rejestracji.
Czytaj więcej
Rosjanie mają odpowiedź na zbudowany przez Elona Muska, największy na świecie system łączności niskoorbitalnej. Firma Bureau 1440 rozpoczyna testy...
Różnica w kosztach jest dotkliwa. Zamiast dotychczasowej opcji „W drodze – 100 GB” za 180 zł miesięcznie, polski użytkownik planujący dłuższy pobyt w Hiszpanii czy Chorwacji będzie zmuszony wykupić pakiet „W drodze – bez ograniczeń” za 460 zł miesięcznie. W skrajnych przypadkach trzeba zapłacić nawet 650 zł, nabywając „Abonament globalny Priorytetowy”.
SpaceX karze Polskę za pomoc Ukrainie?
Brak oficjalnego uzasadnienia ze strony SpaceX wywołał falę spekulacji w branży. Najczęściej powtarzaną hipotezą jest powiązanie wykluczenia Polski z rolą, jaką nasz kraj odgrywa we wsparciu infrastrukturalnym Ukrainy. Od momentu rozpoczęcia rosyjskiej agresji w latach 2022–2024 zakupiono w Polsce i przekazano na potrzeby Kijowa blisko 25 tys. Starlinków. Pojawiają się przypuszczenia, że zmiana ma zapobiec niekontrolowanemu transferowi, odsprzedaży lub nieautoryzowanemu wykorzystaniu urządzeń zakupionych na polskim rynku. Nie brakuje też opinii łączących tę decyzję z publicznymi spięciami na linii Elon Musk – polscy politycy odnośnie do finansowania łączności dla ukraińskich sił zbrojnych.
Dodatkowym źródłem niepokoju wśród klientów jest chaos informacyjny dotyczący samych terminów. Z komunikatów wynika, że nowi klienci podlegają zmienionemu regulaminowi od 14 lipca, zaś dla dotychczasowych abonamentów zmiany wchodzą w życie od 17 sierpnia. Tymczasem w wiadomościach e-mail wysyłanych do użytkowników pojawiała się także data 10 sierpnia.
Czytaj więcej
Kosmiczna rywalizacja technologicznych gigantów wchodzi w nową, bezprecedensową fazę. Amazon szykuje się właśnie do komercyjnego debiutu swojego in...
Zamieszanie widoczne jest w sieci. Sprawdziliśmy zainteresowanie internautów Starlinkami w wyszukiwarce Google i okazuje się, że to trzeci najszybciej zyskujący popularność temat w polskiej sieci. Wedle Google Trends w ciągu 15 godzin hasło „starlink” wpisywano w wyszukiwarce o ponad 1000 proc. częściej niż wcześniej.
Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends