To bezpośrednia reakcja na niesatysfakcjonujące wyjaśnienia spółki oraz twarde dane CERT Polska dowodzące, że amerykański gigant zignorował aż 86,8 proc. zgłoszeń dotyczących ewidentnych oszustw. Polska mówi zatem „dość”. Zaledwie dzień po ujawnieniu korespondencji, w której Meta próbowała przekonywać o skuteczności swoich mechanizmów moderacyjnych, wicepremier Krzysztof Gawkowski podjął radykalne kroki prawne i skierował oficjalne pismo do Henny Virkkunen, wiceprzewodniczącej KE ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji, żądając surowego ukarania platformy.
Gawkowski uderza w Zuckerberga
Wniosek został oparty na art. 66 ust. 1 unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Gawkowski domaga się w nim rozszerzenia i pogłębienia toczącego się już w Brukseli postępowania wobec Meta Platforms pod kątem naruszenia art. 34 i 35 DSA (zarządzanie ryzykiem systemowym) oraz nałożenia adekwatnej sankcji finansowej w wysokości 250 mln euro.
„Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania i dlatego zawnioskowałem o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych. Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro” – ogłosił wicepremier Gawkowski na platformie X.
Czytaj więcej
Meta zawarła przełomową ugodę z 47 stanami, Dystryktem Kolumbii oraz terytoriami USA. Firma zgodziła się zapłacić do 17,1 mld dolarów kar i wprowad...
Minister cyfryzacji podkreślił, że Polska nie będzie dłużej tolerować bezczynności korporacji. „Bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści nie będzie tolerowana. Oczekuję, że Komisja Europejska szybko przeprowadzi postępowanie i nałoży karę. Dowodów jest aż nadto. Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć” – ostrzega Gawkowski firmę Marka Zuckerberga.
Bezpośrednim impulsem do zaostrzenia kursu były wcześniejsze wyjaśnienia Mety, które resort uznał za fasadowe. Choć gigant chwalił się usunięciem w Polsce 137 tys. reklam ze scamem, ministerialna analiza obnażyła bezradność systemu: w piśmie do Brukseli Gawkowski przedstawił druzgocące dowody zebrane przez ekspertów z CERT Polska (działającego w strukturach NASK) – w przeprowadzonym teście do Mety zgłoszono 122 reklamy jednoznacznie zakwalifikowane jako oszustwa, a w aż 106 przypadkach (86,8 proc.) Meta zdecydowała o pozostawieniu reklamy, zaledwie 10 materiałów usunięto, a na 6 zgłoszeń w ogóle nie udzielono odpowiedzi. Co gorsza, profile wielokrotnie emitujące złośliwe kampanie nie były blokowane.
Sojusz przeciwko cyfrowej bezkarności
Działania polskiego rządu wpisują się w ogólnoeuropejski sprzeciw wobec bezradności technologicznego giganta. Jak wskazał minister w piśmie do KE, polskie ustalenia są zbieżne z raportem europejskiej organizacji konsumenckiej BEUC z maja 2026 r. W ramach badania w 13 państwach UE zgłoszono blisko 900 oszukańczych reklam – platformy usunęły zaledwie 27 proc. z nich, a 52 proc. zgłoszeń odrzucono lub pozostawiono bez reakcji. Oznacza to, że nielegalne reklamy co miesiąc trafiają do ponad 200 mln europejskich konsumentów. Radykalny ruch Ministerstwa Cyfryzacji to również pokłosie buntu rodzimych przedsiębiorców, którego twarzą stał się Rafał Brzoska. Prezes InPostu od dawna prowadzi batalię przeciwko wykorzystywaniu jego wizerunku w fałszywych ofertach inwestycyjnych. Brzoska zaproponował powołanie nowej inicjatywy społecznej (projekt „150 proc.” zakłada surowe sankcje finansowe dla platform czerpiących korzyści z emisji scamów).
„To nie jest kwestia Brzoski, Glapińskiego czy Stanowskiego, którzy padają ofiarą tych fake’ów. Mój wizerunek jest tylko jednym z narzędzi, których przestępcy używają, aby wykorzystywać ludzi. Mówimy o tysiącach osób, które zostały oszukane, bo zobaczyły twarz kogoś, komu ufali” – alarmował twórca InPostu.
Czytaj więcej
Kolejna odsłona sporu między technologicznym gigantem a polskim milionerem – Meta w reakcji na słowa Rafała Brzoski przekonuje, że walczy z oszustw...
Warto dodać, że UOKiK, który prowadził własne postępowanie wyjaśniające od maja 2024 r., zgromadził obszerny materiał dowodowy wskazujący na naruszenie przez koncern art. 16 ust. 6 DSA poprzez brak należytej staranności w obsłudze zgłoszeń oraz wady biblioteki reklam. Ustalenia te trafiły do Brukseli już w czerwcu ub. r., a teraz polski urząd zapowiedział ponowne wezwanie unijnych komisarzy do przyspieszenia prac. Wygląda na to, że wniosek Gawkowskiego o miliardową karę, działania regulatora i przedsiębiorców z Brzoską na czele stawiają Polskę w roli nieformalnego lidera egzekwowania prawa cyfrowego w UE.